25 czerwca 2017

-III Edycja Konferencji Meet Beauty 2017 oraz Targi Beauty Days-

Cześć!
Dzisiaj post wyjątkowy, bo o III Edycji Konferencji Meet Beauty połączonej z Targami Beauty Days, która odbyła się w Ptak Warsaw Expo ponad miesiąc temu 20-21 maja w Nadarzynie. Jest co opowiadać. Ja miałam okazję być na Konferencji Meet Beauty po raz trzeci i mam porównanie z poprzednimi edycjami, które również były świetnie przygotowane. Jeżeli nie wiecie czym jest Meet Beauty, bądź po prostu chcecie poznać moją relację to zapraszam do dalszego czytania. <3

Konferencja Meet Beauty skierowana jest do największych blogerów oraz vlogerów urodowych. Jest to wydarzenie, dzięki któremu blogerzy mogą zaczerpnąć cząstkę wiedzy na temat "blogowania", ale również mogą uczestniczyć w cudownych warsztatach z kategorii Beauty. Ponadto, jest to świetna okazja do zawierania nowych znajomości, wymiany własnych doświadczeń oraz osobistych rozmów z markami kosmetycznymi. 
Zapraszam do poczytania relacji z I Edycji [KLIK] oraz II Edycji [KLIK] Meet Beauty na moim blogu.
Warto opowiedzieć sam początek przygody związanej z III Edycją Meet Beauty. Wstałam wcześnie rano, totalnie wcześnie, gdyż miałam plan, aby zdążyć na autobus, który odjeżdżał o 8:00 z Dworca Centralnego. Nie uwierzycie, ale byłam już o 7:30 na Dworcu, aby odebrać Kobiecomanię i udać się w stronę autobusu. Otóż, mieszkająca od 4 lat w Warszawie studentka nie wiedziała jak ma dojechać do Nadarzyna, a bardziej którym wyjściem wyjść w podziemiach na Dworcu Centralnym. W zasadzie to wiedziałam, ale coś mnie podkusiło, że dla pewności zapytałam Pana, który naprzeciwko danego wyjścia pracował. No cóż, to był błąd, gdyż pokierował nas całkowicie w inną stronę. Nie wiem, czy specjalnie, czy dla jaj, czy po prostu coś mu się pomyliło... Szukałyśmy, błądziłyśmy i tak oto trafiłyśmy na Kapryska i Avida Dollars. :D Dziewczyny będą do końca życia pamiętać najdłuższą trasę na przystanek autobusowy. Nic nie mówcie. Kobiecomania odpaliła swoją nawigację i prowadziła nas, prowadziła, aż trafiłyśmy do Centrum. Oh jeah. Zawsze marzyłam o przejściu tylu kilometrów ze spływającym make up-em. Wystarczyło nadzwyczajnie nie słuchać owego Pana i wbić na górę prosto na przystanek. I tak oto nie zdążyłyśmy na autobus, który odjechał o 8:00, a kolejny był dopiero o 9:00. Cały plan poszedł... No.

Teraz najlepsze. Tłumy na przystanku. Jeden autobus i myśl, że do 10:00 to ja czekać już nie będę. Wyścig sprawił, że nawet siedziałam w zatłoczonym autobusie. :D Co prawda, z wygadanym Panem, który opowiadał o tym ile razy w miesiącu chodzi do kosmetyczki, czy fryzjerki. Bomba. Pozdrawiam dziewczyny, które to widziały. :D
Dojechałam! Udało mi się nawet poznać w trakcie Agusiak747 oraz LadyAggu i wiele innych dziewczyn. A! No i spotkałam również Michała z Twoje Źródło Urody! <3 

O 10:00 przywitała nas cudowna Pani Anna Pytkowska z BLOGmedia, która była sprawczynią całego zamieszania. Nie wiem czemu, ale gdy słyszę w głowie słowa Pani Ani: "Witam Was po raz trzeci." to uśmiech sam pojawia się na twarzy. Dziękuję z całego serca za zaproszenie, gdyż bez tego wydarzenia nie poznałabym tylu wspaniałych osób oraz nie zdobyłabym przydatnej wiedzy zarówno w blogowaniu, jak i w aspektach urodowych. <3
Z każdym rokiem, identyfikatory oraz smycze są coraz bardziej urozmaicane. To świetna pamiątka na lata! :) W poprzednich latach, uczestniczyłam w Konferencji pod starą nazwą bloga. Teraz, jest o wiele lepiej, ale nadal brakuje mi "Logo-Pseudonimów" bloggerów, gdyż nie zawsze adres bloga wiąże się z Logo bloga. Jest wiele osób, których kojarzę z nazwy na Instagram-ie, a adres bloga mają całkowicie inny. Mimo wszystko, rozpoznałyśmy się! <3
fot. Alicja Witza Makeup
Na samym początku miałam przyjemność uczestniczyć w wykładzie na temat "Jak przekształcić działalność w Internecie w silną markę osobistą", który prowadziła Ewa Grzelakowska-Kostoglu z Red Lipstick Monster. Ta dziewczyna jest totalnie zakręcona, niesamowicie daje kopa do rozwijania własnego bloga oraz ponad wszystko motywuje do działania. Cieszę się, że była również możliwość zadawania pytań Ewie, to wiele wyjaśniło, w niektórych kwestiach blogowania, m.in. współpracy z firmami, czy radzenia sobie z hejterami.
Po wykładzie, razem z Kobiecomanią i Iloną z Gra o Trend wybrałyśmy się w podróż po Targach Beauty Days. 
Ścianka BANDI informująca o 30 lat na rynku robiła wrażenie. Kto z blogerów pamięta piękną ściankę Indigo z II Edycji Meet Beauty? Mogłabym mieć taką w domu...
Pierwszego dnia Konferencji w strefie Meet Beauty marka Cashmere miała dla nas przygotowanych mnóstwo atrakcji, m. in. mogłyśmy stworzyć makijaż produktami Cashmere. Ja na ten krok się nie zdecydowałam, z takiego względu, iż szkoda było mi zmywać własny makijaż. Ponadto, jak już przysiądę do tworzenia makijażu to jestem pochłonięta na całą godzinę i więcej.
O 12:30 rozpoczęłyśmy warsztaty z marką NeoNail, gdzie poznałam Innowację Nail Art - metodę Aquarelle. Takich warsztatów brakowało mi na poprzednich edycjach Meet Beauty. Cieszyłam się, że były to całkowicie praktyczne warsztaty poświęcone stylizacji paznokci przy użyciu najnowszego produktu NeoNail
Na początku zostały nam przedstawione produkty marki, następnie nasza kochana instruktora pokazała nam krok po kroku trzy zdobienia metodą Aquarelle. Nie ukrywam, że były one przepiękne: wzory róży, pająka oraz motylka prezentowały się fantastycznie. Następnie, działałyśmy my. Szkoda tylko, że ten czas mijał tak szybko. To właśnie te warsztaty, były dla mnie najlepsze.
Kolejno, miałam przyjemność uczestniczyć w warsztatach makijażowych Golden Rose, które prowadziła Karolina Zientek, V-ce Mistrzyni Świata i Mistrzyni Polski w Makijażu 2014! Karolina przedstawiła nam techniki makijażu oka oraz stylizacji brwi, m.in. rozwiała wątpliwości odnośnie aplikowania bazy, blendowania cieni, stylizacji brwi i innych.
Karolina skomponowała dla nas również pudełeczka z jej najlepszymi produktami od Golden Rose
Wierzcie mi, oglądałam ją tylko na YouTube, ale na żywo wygląda przepięknie. Jest tak pozytywną i sympatyczną osobą, że mogłabym jej słuchać i słuchać, a przede wszystkim na nią patrzeć.
Pierwszy dzień, czyli 20 maja upłynął bardzo szybko. Na koniec, spotkaliśmy się wszyscy razem na głównej auli na uroczystym wręczeniu nagród, aby poznać zwycięzców najlepszych blogerek/vlogerek z kategorii Beauty w 2017 roku.

Na poniższym zdjęciu ukazuję Wam Patrycję z bloga Paaatriziaa, która tworzy magiczne stylizacje manicure, a to właśnie ona otrzymała nagrodę najlepszej blogerki w kategorii #Paznokcie!
Nie mogło zabraknąć również najlepszej blogerki w kategorii #Włosy, a została nią Anwen!
Po wręczeniu nagród, udałyśmy się na ostatni autobus do Warszawy, który odjeżdżał o godzinie 17:30. Widok tłumu dziewczyn był przerażający. Przerażający, bo nie wiedziałam, czy się do tego autobusu zmieszczę, a był tylko JEDEN. Możecie wierzyć, bądź nie, ale gdy autobus wjeżdżał na plac, cały tłum zaczął biec. Ja stałam i zastanawiałam się: biec, czy nie biec... Gdybyście tylko widzieli to przerażenie w oczach kierowcy autobusu. Na szczęście, tłum sam mnie poniósł do drzwi autobusu. Taka sytuacja. :D Bez klimatyzacji, ściśnięta jak tic tac dojechałam do Warszawy.
Zapomniałabym napisać o tym, że byłam mega głodna, gdyż na Targach Beauty Days można było tylko zainwestować w fast food-y, typu: frytki, zapiekanki, hot-dogi, na które czekało się bardzo długo. Zatem, po powrocie, razem z Kobiecomanią oraz Makijaż na każdą kieszeń wybrałyśmy się na jedzonko w Warszawie. Na kolejny dzień Konferencji Meet Beauty przygotowałam już własne kanapki. :D
________________________________________________

Rozpoczyna się drugi dzień Konferencji Meet Beauty i już widać zmęczenie na większości twarzach. Jeżeli oglądaliście mnie na InstaStory to mogliście usłyszeć mój głos, zdarty głos. Dlaczego tak? Na Konferencji połączonej z targami Beauty Days było niesamowicie głośno. Tu jakaś muzyka, tutaj głos z warsztatów, tam jakiś pokaz - szaleństwo. Przez to, nie mogłam na spokojnie porozmawiać. Przyznam szczerze, że poprzednia II edycja Meet Beauty pod tym względem była lepsza.

Na początek dnia, wysłuchałyśmy sympatycznej Pani, którą poznałam już na poprzedniej edycji. Jestem zakochana w produktach Palmer's, więc mogłabym słuchać w nieskończoność. Ale! Pani pokazała nam również nową markę Alma K, która zrobiła na mnie dobre wrażenie, ale o tym napiszę Wam jeszcze na blogu.
Nie ukrywam, że jednego dnia na zwiedzanie Targów Beauty Days nam nie wystarczyło. Razem z Marzycielką poszłyśmy na targi chociażby nawet ze względów, że w strefie Meet Beauty nagle zrobiło się pusto i nikogo tam nie było... Stwierdziłyśmy, że może spotkamy kogoś na Targach i przy okazji popatrzymy jakie nowości mają w swoich asortymentach marki.
No cóż, Indigo moją miłością. Wystarczy spojrzeć tylko na ich asortyment i już...jestem w raju! <3

Na stoisku marki Halier miałam możliwość zbadania skóry głowy oraz struktury moich włosów. Miałam wrażenie, że w końcu trafiłam na kompetentną Panią! Wszystko konkretnie i szczegółowo mi opisała oraz przedstawiła metody pielęgnacji moich włosów. 
O 12:00 powędrowałam na Warsztaty marki GOSH COPENHAGEN na temat "Pewność Efektu makijażu - Selfie Look", które prowadziła Anna Mucha, Mistrzyni Polski i Mistrzyni Europy wizażystów 2015.
Nazwałabym to spotkanie wykładem. Pani wykonała przepiękny makijaż, ale nie uznałabym go jako Selfie Look na Instagram-a. Oczekiwałam wskazówek odnośnie trick-ów makijażowych, aby make up prezentował się dobrze w zdjęciach na media społecznościowe oraz blog. Nie dowiedziałam się niczego nowego, niestety. Oczywiście, Pani ukazała totalne podstawy makijażu, a myślę, że blogerki urodowe znają je już wyśmienicie.
Otrzymałyśmy również małe upominki od marki GOSH i tutaj mogę Wam tylko zdradzić, że jestem zachwycona ich podkładem, ale o tym również napiszę Wam na blogu.
Ostatnie warsztaty, w których miałam przyjemność uczestniczyć to warsztaty z marką EyLure London, które prowadziła Anna Wiśniewska. Kolejne, świetne praktyczne warsztaty po marce NeoNail, na których miałyśmy możliwość poćwiczenia przyklejania rzęs. Na początku, marka zaprezentowała nowości oraz ukazała krok po kroku jak aplikować rzęsy oraz jak o nie dbać, aby posłużyły nam długi czas. Następnie, to my, otrzymałyśmy rzęsy, klej oraz lustereczko, aby poćwiczyć na sobie. Podobało mi się, że Pani chodziła po stolikach i doradzała, pokazywała jeszcze raz krok po kroku jak do tego podejść, aby było idealnie. Dziękuję! Teraz jestem o wiele odważniejsza w przyklejaniu kępek oraz pasków rzęs.
Po warsztatach załapałam się totalnie na końcówkę dyskusji Ani Kołomycew, Hani Kępa-Szul oraz Ani Bulwickiej na temat "Od bloga do biznesu", którą prowadziła Ania Pytkowska. 
Miałam wrażenie, że dziewczyny odradzały założenia własnego biznesu, ale z tego co słyszałam, na początku mówiły również o plusach tego przedsięwzięcia. :)
Teraz trochę zdjęć. Znacie Agnieszkę Niedziałek z WWWLOSY.PL? Nie? To musicie koniecznie zajrzeć na jej kanał YouTube oraz bloga. Dziewczyna świetnie zna się na pielęgnacji włosów i cieszę się, że mogłam Cię poznać Agnieszko! Poniżej, spójrzcie tylko na jej włosy! <3

Z tymi dwiema wariatkami spędziłam najwięcej czasu! :)

fot. Meet Beauty
Marzycielko! Na II Edycji Meet Beauty nie udało nam się porozmawiać zbyt długo, ale tym razem nadrobiłyśmy to ponad wszystko! Cieszę się, że miło spędziłam z Tobą czas. To było niesamowite przeżycie i mam nadzieję, że do zobaczenia! <3

fot. Meet Beauty
Tutaj z Gra o Trend oraz Kobiecomanią odpoczywamy i czekamy na warsztaty i wykłady. Ja oczywiście, jak zwykle zaciesz.

fot. Meet Beauty
Nie byłabym sobą, gdybym nie pokazała Wam prześlicznej torby wypchanej po brzegi upominkami od Meet Beauty. Czyż ona nie pasuje do mnie? Mam wrażenie, że dziewczyna ze zdjęcia jest niesamowicie podobna do mnie. :D
I teraz to, co nadal czeka w moim pokoju w torbach na rozpakowanie. Piszę to poważnie. Otrzymałam tak dużą ilość "darów losu", że po prostu nie wiem kiedy Wam to wszystko zrecenzuję. Odnalazłam w tych produktach wiele perełek, o których koniecznie Wam opowiem w przyszłych postach na blogu. Poniżej możecie ujrzeć takie marki jak: Pierre Rene, GOSH, Golden Rose, Bielenda, Jordan, Soraya, Lirene, Cashmere, Palmer's, Eylure London, Alma K, Tołpa, Annabelle Minerals, NeoNail oraz Diagnosis: Mama's, Regital, Gly Skin Care.
Tydzień po Meet Beauty otrzymałam również przesyłkę kurierską, w której były kolejne upominki od BLOGmedia, m.in. marka Eveline, Farmona (Nivelazione), CosNature, czy Sylveco. <3
III Edycja Konferencji Meet Beauty 2017 dobiegła końca. I wiecie co? Pomimo, że trwała ona dwa dni, a nawet trzy, gdyż w piątek odbyła się Gala Beauty Days, na której wystąpiła Edyta Górniak, to minęły one zdecydowanie za szybko. 
Nie byłam w stanie poznać i porozmawiać ze wszystkimi, ale było to dla mnie niesamowite przeżycie, gdy osoby kojarzyły mnie i podchodziły do mnie. Zdarzało się tak, że nadzwyczajnie miałam chwile wzruszenia.
Spędziłam czas z Kobiecomanią, Iloną z Gra o Trend oraz Marzycielką. Poznałam Makijaż na każdą kieszeń - dziękuję Ci za miło spędzony czas po pierwszym dniu Konferencji Meet Beauty, Magdalena Achtelik - rozmowy w autobusie zawsze spoko, Alicja Witza Makeup - powtarzam to milion razy, ale robisz przefantastyczne makijaże, Jaśniutka MakeUp-my porozmawiałyśmy chociaż na sam koniec tej przygody, Magnetic Lips - jesteś mega pozytywną osobą, dlatego koniecznie musimy jeszcze się spotkać i porozmawiać zdecydowanie dłużej!, Paulina Weiher - jakie ona ma cudowne paznokcie!, MoNuSiA, Feeling Fancy, HeyItsAlexK, Wroobela, Karolina Horsi, Aparatkę z Kobiecy Żywioł, Angelikę Grabowską, którą teraz obserwuję non stop, Agusiak747 - na YouTubie nie opuściłam jej żadnego filmu, LadyAggu, DeFacto - teraz będziemy mistrzyniami w przyklejaniu rzęs, Blond Blog na warsztatach z GOSH-a :D, Like a porcelain doll, Różowa Szminka w między czasie zwiedzania targów Beauty Days, Happy Sunny Blog, Sayonaramoose i wiele, wiele innych dziewczyn. A co tu mowa, z którymi spotkałam się kolejny raz. Mogłabym wymieniać i wymieniać. Dziękuję Wam wszystkim! <3 

Dziękuję Meet Beauty za zaproszenie! To była dla mnie niesamowita przygoda po raz trzeci. Mam nadzieję, że za rok spotkamy się ponownie. Ponadto, przesyłam buziaki i ściskam wszystkie osoby, z którymi udało mi się chociażby zamienić kilka słów! <3
Pomimo, że jechałam ściśnięta w autobusie bez klimatyzacji i że byłam głodna przez cały dzień to...nie żałuję, było warto!
Jesteście nie do zastąpienia!
fot. Meet Beauty
---------------
Bądź ze mną na FanPage Brylantina oraz Instagram-ie! <3

10 czerwca 2017

Pielęgnacja twarzy z Ziają - antyoksydacja Jagodami Acai

Witajcie! 
Na samym początku, chciałabym Wam serdecznie podziękować za tak wspaniałą liczbę obserwatorów. Jesteście totalnie nie do zastąpienia! Licznik wyświetleń już osiąga 100 000 tys., co również jest dla mnie konkretną motywacją. Dziękuję Wam z całego serca, że jesteście ze mną. To wszystko dla Was i dzięki Wam. <3
Kilka dni temu zakończyłam kurację antyoksydacyjną z udziałem produktów Ziaja. Jeszcze rok temu byłam sceptycznie nastawiona do owej marki. Nigdy wcześniej nie zdecydowałam się na zakup owych produktów. Przełamałam się, dzięki kompetentnej Pani pracującej w salonie Ziaji, która doradziła mi kurację liśćmi z manuka. To był strzał w dziesiątkę. Byłam niesamowicie zadowolona z produktów. Świetnie oczyszczały i nawilżały, ale to nie o tym tutaj, gdyż teraz podjęłam się pielęgnacji produktami z jagodami acai.

Na stronie producenta możemy otrzymać kompletne informacje na temat tej serii. Jagody Acai robią furorę między innymi ze względu na zawartość substancji odżywczych oraz właściwości antyoksydacyjnych. Antyoksydanty to substancje, które pomagają nam w zachowaniu zdrowia i urody. Łączą się z wolnymi rodnikami, dzięki czemu dezaktywują ich działanie. Poprzez zanieczyszczone środowisko, w którym żyjemy, stres, palenie papierosów i innych, jesteśmy najbardziej narażeni na pojawienie się zmarszczek już w młodym wieku. W ten sposób powstała owa seria, aby zapobiegać starzeniu się skóry i to lubię!
Te dwa produkty, które Wam przedstawiam mają wspomóc nam w walce z efektem Tech-Neck. Tech-Neck to choroba przede wszystkim pokolenia Y i Z, czyli osób korzystających często z telefonów komórkowych, tabletów itd., która objawia się przyspieszonym starzeniem skóry szyi poprzez pochylanie głowy w dół.

Pierwszym produktem jest krem na twarz i szyję odżywczo-regenerujący suchość skóry dla wiotkiej, pozbawionej blasku i wrażliwej cery. Posiada ciężką konsystencję o orzeźwiającym, takim świeżym zapachu. Nie stosowałam kremu na dzień, ponieważ był dla mnie zdecydowanie zbyt tłusty. Postawiłam, iż produkt będzie kuracją na noc i w tym sprawdza się o wiele lepiej. Jest intensywnie nawilżający i powoduje efekt natłuszczonej skóry, totalne nawilżenie. Zero ściągnięcia, zero suchości. Nie przepadam za lepką skórą w ciągu dnia, podczas snu mi to nie przeszkadza, gdyż rano i tak przechodzę do zmywania i pielęgnacji twarzy na nowo. Nie zauważyłam zmniejszenia zmarszczek mimicznych, ale za to świetnie radzi sobie z łagodzeniem podrażnień oraz nawilżeniem.
Kolejnym produktem jest ekspresowe serum do twarzy i szyi wygładzająco-ujędrniające dla skóry wiotkiej, pozbawionej blasku, wrażliwej. Przyznaję się, że odstawiłam pielęgnację szyi na bok, zapominam o niej notorycznie, więcej grzechów nie pamiętam. Ta seria sprawiła, że zaczęłam w dużej mierze zwracać uwagę na pielęgnację szyi. Tak jak podkład kładziemy na twarz i szyję, tak również przyzwyczajmy się, że krem tak samo stosujemy na twarz i szyję!
Serum posiada średnią, kremowo-żelową konsystencję o takim samym zapachu co krem. Jest niezwykle lekkie i wchłania się ekspresowo. Co lepsze, zachowuje się trochę jak baza, co powoduje, że jest idealne pod makijaż.
Po zastosowaniu skóra staje się wygładzona, miękka w dotyku, ale nie zauważyłam ujednolicenia kolorytu skóry. Stosując serum, podkład nie waży się i nie wyciera. Dla mnie bomba! :)
------
Bądź ze mną na FanPage Brylantina oraz Instagram-ie! <3