06 października 2018

ShinyBox | COŚ PIĘKNEGO | Wrzesień 2018

COŚ PIĘKNEGO to wrześniowa edycja kosmetycznego ShinyBox-a. Uważam, że jest to jedna z lepszych edycji tego roku, a jeszcze nie wiem co mnie czeka w następnych miesiącach. Tym razem dobór produktów jest interesujący i myślę, że zawartość zaskoczy niejednego.
Zapraszam do obejrzenia! :)
Olejek do twarzy z brazylijską papają oraz kwasem hialuronowym COUGAR 30 ml (111 zł za 30 ml) - jest delikatnym, zawierającym składniki odżywcze, minerały, przeciwutleniacze i witaminy. Olej z papai ma zdolność przenikania głęboko w warstwy skóry.

Dla takich produktów właśnie warto zamawiać kosmetyczne box-y. Już na wstępie mogę ocenić, że zawartość pudełeczka zaczyna się fantastycznie. Z przyjemnością wypróbuję olejek, którego nie znałam wcześniej.
Produkt był wymienny z nawilżającym spray-em Insight, mleczkiem do włosów Hmilk No stress i luksusowym masłem Delawell.
Dezodorant naturalny ałunowy w spray-u Beaute Marrakech 100 ml (ok. 13,64 zł za 100 ml) - wykazuje działanie ściągające, antyseptyczne i przeciwbakteryjne, dzięki czemu doskonale zwalcza przyczyny powstawania przykrego zapachu potu.

Od zawsze myślałam o tym, aby wypróbować naturalne antyperspiranty, dezodoranty. ShinyBox trafiło idealnie w moje potrzeby! Mam wersję z werbeną. :)
Produkt wymienny z innymi kosmetykami w box-ie. Zapachy również były wkładane losowo.
Szampon do włosów suchych Miracle Moist AUSSIE 90 ml (7,99 zł za 90 ml) - zastrzyk nawilżenia, gładkości, miękkości i blasku. Kolekcja Miracle Moist obejmuje szampon, odżywkę i intensywną odżywkę.

Jak ten szampon pięknie pachnie! Pachnie coś na wzór gumy balonowej, ale to zdecydowanie mocno owocowy zapach. Bardzo ciężko jest oderwać od niego nosa. Oczyszcza bardzo dobrze. :) 
Intensywna odżywka do włosów zniszczonych AUSSIE 70 ml (7,99 zł za 70 ml) - zawiera orzechy makadamia, awokado i olejek z nasion jojoby. Sprawia, że włosy stają się miękkie i błyszczące. Kolekcja Repair Miracle obejmuje szampon, odżywkę, intensywną odżywkę 3 Minute Miracle Reconstructor oraz olejek 3 Miracle Oil Reconstructor.

Odżywka pachnie identycznie jak szampon - gumą balonową. Włosy po niej długi, długi czas są miękkie i dociążone - nawet po kilku myciach bez użycia tej odżywki. Wydaje mi się, że możemy się polubić, zwłaszcza że w zapachu jestem zakochana! :)
Naturalny krem odżywczy Biotaniqe 75 ml (5,99 zł za 75 ml) - oparty na wodzie proaqua z technologią probiotyczną, która wspiera mikroflorę skóry, długotrwale i dogłębnie nawilża oraz odżywia ją i chroni. Wzbogacony o D-Panthenol, kwasy Omega-6, witaminy i minerały. Nie zabrakło również oleju z Opuncji Figowej, który wygładza i regeneruje. Łagodzi podrażnienia i chroni przed przeuszeniem. 

Krem przeznaczony do twarzy, ale również na strategiczne miejsca typu łokcie, kolana i dłonie. Myślę, że to właśnie moje dłonie skorzystają najbardziej dzięki Biotaniqe. Co do jego "naturalności" to niekoniecznie tak jest. :)
Serum z kwasem hialuronowym 3% Hialu Pure 10 ml (21,90 zł za 10 ml) - poprawia nawodnienie skóry przyczyniając się do poprawy jej elastyczności i sprężystości. Skóra staje się bardziej nawilżona i odżywiona. Regularne stosowanie opóźnia procesy starzenia.

To kolejny produkt, z którego jestem bardzo zadowolona. W ostatnim czasie staram się mocno nawilżać moją skórę, więc liczę, iż serum pomoże mi poprawić jej stan. Oby więcej takich ciekawych perełek w box-ach! :)
Produkt wymienny (1 z 12) z innymi kosmetykami z box-a.
Maska zwiększająca objętość cienkich włosów O'Herbal 500 ml (22,49 zł za 500 ml) - nadaje objętość, uszczelnia strukturę cienkich włosów, wzmacnia ich warstwę keratynową. Ekstrakt z kwiatów arniki wypełnia wnętrze włosa składnikami niezbędnymi dla jego wytrzymałości i objętości.

Włosy po masce stają się sypkie i łatwo się rozczesują. Ze względu na duże opakowanie nigdy jej nie żałuję na moje długie włosy. :D
Produkt wymienny (1 z 12) z innymi kosmetykami z box-a.
Odświeżający żel pod prysznic AHEAD STR8 400 ml (13,00 zł za 400 ml) - głęboko oczyszcza i pielęgnuje. Zawiera  w sobie nuty bergamotki, pieprzu oraz szałwii muszkatołowej.

ShinyBox otrzymałam tuż przed Dniem Chłopaka, a w nim prezent dla mężczyzny, więc firma się spisała jak najbardziej! 
Produkt wymienny z serum przeciw wypadaniu włosów dla mężczyzn PILOMAX.
Warto zaznaczyć, że jest to upominek dla klientek, które wypełniły ankietę oraz których wrześniowy zestaw ShinyBox jest minimum drugim zamówieniem w ramach jednej i tej samej subskrypcji lub aktywnego pakietu.
Odżywka wybielająca Pablo Color 9 ml (ok. 8 zł za 9 ml) - zawiera w sobie witaminę A oraz witaminę E oraz filtr UV. 

Tym razem coś specjalnie dla Ambasadorek Shiny! Dodatkowy produkt, czyli odżywka wybielająca marki Pablo Color. Przyznam Wam szczerze, że próbowałam odnaleźć informacje na jej temat i w Internecie jest o niej cicho. Nawet nie udało mi się wyszukać sklepu, gdzie można byłoby kupić ten produkt. Odżywki bardzo lubię i zawsze nakładam je jako baza pod zwykłe lakiery. :)
ULOTKI
EkoMedica -20%
SEACRET -50% 
Ekodemi -20%
Zapach Orientu -10%
Podsumowując, moje odczucia na temat wrześniowego ShinyBox-a COŚ PIĘKNEGO są jak najbardziej pozytywne. Podoba mi się bardzo jego zawartość i uważam, że jest to jedno z lepszych pudełeczek w ostatnim czasie. Warto zaznaczyć, że wiele produktów było z opcją wymienną, ale jeżeli chodzi o moje opcje to jestem zadowolona. :) Serum i olejek do twarzy wymiatają. Po prostu...coś pięknego!
A wy? Jak uważacie? :)
____________
Bądź ze mną na FanPage oraz Instagram-ie @brylantina ! <3

30 września 2018

Stylizacja brwi - Pomada i Maskara do brwi | Delia Cosmetics

Jeszcze tak niedawno moja stylizacja brwi opierała się na pudrowych produktach i czystym wosku. Odkąd spróbowałam kremowych pomad - już nigdy nie wróciłam do cieni. Pomady sprawiały, że czynność nadania kształtu brwiom i podkreślenia ich stawała się dla mnie przyjemnością. W szufladzie znajdą się jeszcze jakieś nowe pudrowe produkty do brwi, ale opornie idzie mi ich stosowanie - wręcz od dawna już ich nie stosuję.
Piszę o pomadach, ale czy dzisiaj w ogóle będzie o jakichkolwiek pomadach? :)
Zapraszam do poczytania.
Pomady do brwi w kolorach od lewej: Jasny Brąz, Ciemny Brąz, Grafit.
Produkty w opakowaniu posiadają dodatkowo malutki pędzelek do wyrysowywania brwi oraz szczoteczkę do układania ich. Szczoteczki używam, ale pędzelka nie lubię - wolę moje stałe pędzle. 
Na samym początku, warto zaznaczyć, iż tych produktów nie do końca można nazwać pomadami. Posiadają średnią pigmentację i bardziej przypominają konsystencję wosku z pigmentem. Odcień można budować, o czym świadczą swatche poniżej. Można uzyskać zarówno delikatny efekt, jak i mocny.
Co do trwałości. Jeżeli nie dotykamy brwi dłońmi to "pomady" utrzymają się na spokojnie cały dzień, ale jeżeli przez przypadek przeciągniemy dłonią to niestety, ale pomada może nam się rozmazać, bądź nawet przenieść na inne partie twarzy. Z tym trzeba być bardzo uważnym i ostrożnym.
Bardzo ładnie podkreślają brwi i dzięki woskowej konsystencji można ujarzmić i ułożyć włoski. Stosuję je na co dzień, ponieważ można nimi wyczarować naturalny look brwi - za to polubiłam te produkty. :)
Od lewej: Jasny Brąz, Ciemny Brąz, Grafit.
Maskary do brwi w kolorach od lewej: Beż, Brąz, Grafit. Odpowiadają odpowiednio odcieniom powyższych "pomad" do brwi.
Nie mają tendencji do sklejania włosków i nie pozostawiają grudek. Produkt w celu nawilżenia, wygładzenia i ochrony brwi posiada w sobie kompozycję pięciu olejków: makadamia, sezamowego, kukurydzianego, słonecznikowego oraz z oliwek.
Maskary w zupełności nie stylizują brwi na "sztywno", tak jak w przypadku innych mocnych produktów. Włoski nadal pozostają miękkie. Maskary nie zastygają do końca i tutaj jeden ruch dłonią może sprawić, iż produkt przeniesie nam się na inne partie twarzy.
Jeżeli chodzi o trwałość produktu bez naruszania go to mogę ocenić ją jako bardzo dobrą. Wytrzymuje cały dzień na brwiach. Ładnie podkreśla odcień i układa włoski. Ponadto, łatwo go zmyć. :)

Podsumowując, produkty mogą być świetnym rozwiązaniem dla osób, które chcą rozpocząć stylizację brwi pomadami, ale oczekują delikatnego efektu. Pomady z mocnym pigmentem mogą zrobić krzywdę osobom, które nie wiedzą jak się za to zabrać. Wierzcie, że większość osób nie zwróci Wam uwagi, że macie zbyt mocno wyrysowane brwi.
Warto zaznaczyć, że jeżeli ktoś oczekuje trwałego, nie do ruszenia efektu to nie są to produkty dla niego. Zdecydowanie, jest to opcja na co dzień, dla osób mniej wymagających. :)
_________
Bądź ze mną na FanPage oraz Instagram-ie @brylantina ! <3

10 września 2018

Nowość Drogerii Natura | Sensitive Skin | Sensique


Cześć!
Niedawno w Drogeriach Natura pojawiły się nowości, którymi są pomadki atłasowe oraz pomadki nabłyszczające marki Sensique przeznaczone dla osób o cerze wrażliwej. Postaram się nie rozpisywać zbyt długo, gdyż w głównej mierze chciałabym ukazać Wam swatche tych produktów oraz dodać kilka zdań na ich temat.
Na sam początek atłasowe pomadki do ust Sensitive Skin. Pachną przesłodko. Posiadają średnią pigmentację, ale mimo to, ich pigment na ustach pozostaje długi, długi czas. Nawet jeżeli pomadka nam się już zje to na ustach nadal pozostaje delikatny kolor produktu na ustach. Bardzo podoba mi się ten efekt. :)
Ponadto, pomadka ładnie schodzi z ust w trakcie dnia. Trwałość nie jest rewelacyjna, ale ten pozostający pigment wiele wynagradza. :) Produkt nie wysusza i posiada w sobie odżywczy kompleks ceramidowy oraz witaminy E i C. :) Zauważalne jest nawilżenie ust.
\
Od lewej: 
232 Girly Coral
231 Chic Nude
204 Rose Attraction
225 Liberty
Kolejne produkty to pomadki do ust z błyszczykiem Sensitive Skin 2 w 1 wzbogacone witaminą E oraz olejem z kiełków pszenicy. Te pomadki posiadają zdecydowanie mniejszą pigmentację, niż te wyżej - atłasowe. Przypominają błyszczyki, ale te nie klejące się. Dają bardzo delikatny efekt na ustach - podobny do efektu błyszczyku. Są niesamowicie kremowe i nie ma mowy o wysuszeniu ust. Uważam, że dobrze sprawdzą się w regeneracji i nawilżeniu. Zapach mają jeszcze lepszy niż atłasowe pomadki - tutaj wyczuwalne są słodkie owoce.
Ciekawym aspektem jest, iż producent mówi o optycznym powiększeniu ust - ja niestety nie zauważyłam tego efektu. Trwałość oceniam jako dobrą - na pewno wytrzymują dłużej niż tradycyjne błyszczyki, ale nie oczekujmy mocnej trwałości. Zjadają się podczas posiłków. :)
Od lewej: 
303 Charnelle
314 Shine Pink
311 More To Love
Jeżeli miałabym wybierać, to wybrałabym dla siebie atłasowe pomadki, ponieważ wygrywają u mnie z pigmentacją oraz pozostającym delikatnym pigmentem na ustach. :) W odcieniach można przebierać, ponieważ i w atłasowych pomadkach i w tych nabłyszczających można znaleźć 10 różnych kolorów. :)
_____________
Bądź ze mną na FanPage oraz Instagram-ie @brylantina ! <3

05 września 2018

ShinyBox | Hippieness | Sierpień 2018

 ShinyBox Hippieness ma zawierać dawkę pozytywnej energii, porcję promiennego uśmiechu oraz dozę kosmetycznej sierpniowej zabawy. Z wielkim bólem trzeba podkreślić, iż dzień zaczyna się robić zbyt szybko krótki, a poranki są niesamowicie chłodne. Nie lubię jesieni. Trzeba to powiedzieć otwarcie. Wakacje się skończyły, lato powoli się kończy, a ja odliczam dni do wiosny. Od teraz.
Zawartość sierpniowego ShinyBox-a również daje znaki o kończących się ciepłych dniach i nocach. Zapraszam do zapoznania się. :)
Jedwabiste mleczko do ciała z drobinkami UNANI (43,00 zł za 60 ml) - nawilża oraz odżywia skórę wystawioną na działanie promieni słonecznych. Podkreśla opaleniznę i pozwala cieszyć się nią na dłużej. Drobinki zawarte w kosmetyku rozświetlają skórę, nadając jej naturalnego i zdrowego blasku.

Produkt otrzymały osoby, których sierpniowe pudełko było minimum drugim zamówionym box-em. Myślę, że na zakończenie lata bardzo trafiony produkt i to właśnie on kojarzy mi się z utrzymaniem opalenizny po wakacjach. :)
Balsam do ciała relaksujący O'Herbal (22,49 zł za 500 ml) - nawilża, poprawia i odświeża wygląd skóry.

W box-ie można wymiennie było spotkać dwie marki. O'Herbal, czyli płyn micelarny, bądź balsam do ciała lub markę Vis Plantis i ich szampon do włosów, czy tonik do twarzy. Mi trafił się balsam do ciała w wersji relaksującej, ale widziałam, że była również wersja odświeżająca. Wydaje mi się, że lawendowy relaks na jesienne dni będzie odpowiedni. :) 
Maska z keratyną Brazilian Keratin NOVEX (15,00 zł za 210 g) - nawilża, odbudowuje i regeneruje. Włosy stają się zdrowsze, mocniejsze, gładkie i błyszczące. Są łatwiejsze do ułożenia, przestają się puszyć i elektryzować. 

W ShinyBox-ie te maski trafiają się bardzo często. Mówiłam już Wam, że kręcą mnie zapachy masek NOVEX? Nie jest to nic odkrywczego, ale zapach tych masek utrzymuje mi się na włosach bardzo długo. :) Tej serii jeszcze nie miałam i chętnie wypróbuję.
Multi BioMask Calm&Clean BIOTANIQUE (1,79 zł za 2x4 ml) - połączenie dwóch masek: łagodząca z ekstraktem z białej lilii oraz oczyszczająca z aktywnym węglem.

ShinyBox od zawsze lubił obdarowywać nas maseczkami w box-ach, a ja zużywam je w ekspresowym tempie. Te 2w1 są moimi ulubionymi.
Olej arganowy EKAMEDICA (38,00 zł za 100 ml) - "płynne złoto Maroka" sprawdza się w naturalnej pielęgnacji: stosowany zewnętrznie nawilża suchą skórę, odżywia łamliwe paznokcie, odbudowuje strukturę włosa.

Olej z nasion drzewa arganowego można stosować zarówno zewnętrznie, jak i wewnętrznie. Warto dodawać go do różnych potraw w celu zminimalizowania złego cholesterolu. Wiedzieliście o tym? Moim zdaniem, jest to jeden z lepszych produktów z tego box-a, ponieważ chętnie stosuję tego typu produkty na włosy i skórę.
Zaproszenie na Międzynarodowe Targi Fryzjerskie i Kosmetyczne BEAUTY DAYS (30,00 zł za zaproszenie dla 2 osób) - wydarzenie, podczas którego spotykają się profesjonaliści branży fryzjerskiej i kosmetycznej.

Jest to produkt VIP, więc nie wszyscy otrzymali to zaproszenie. BEAUTY DAYS tak szaleje z zaproszeniami, że mam ich już w domu mnóstwo. Ponadto, jestem jedną z 400 zaproszonych urodowych blogerek, które będą w strefie przeznaczonej dla beauty blogów. :) Jeżeli ktoś miał w planach się wybrać to świetna sprawa z darmową wejściówką i tutaj chętnie przekażę osobom z mojej okolicy takowe zaproszenia. :) Osoby mieszkające daleko od Warszawy mogą nie być zadowolone z zaproszenia o wartości 30 zł, ponieważ z niego prawdopodobnie nie skorzystają.
Maska pielęgnująca oczyszczająco-odżywcza z zieloną glinką kambryjską DERMAGLIN (6,99 zł za 20 g) - zielona glinka kambryjska ma najbogatszy, unikatowy mineralny skład niezbędny do odrodzenia skóry, mięśni, paznokci i włosów.

Alternatywa dla osób, które nie lubią samodzielnie sporządzać glinek i stawiają na gotowy produkt. Po takie glinki sięgam, gdy nie chce mi się, bądź nie mam czasu na rozrabianie maski. :)
Domowe Spa dla stóp maska+peeling SHEFOOT (5,31 zł za 16 ml) - peeling zmiękcza i usuwa twardy naskórek, zaś maska nawilża i odbudowuje.

SHEFOOT pojawia się często w ShinyBox-ie i wydaje mi się, że podobny zestaw już kiedyś był w box-ie. :)
Zupa krem FOODS BY ANN (4,29 zł za sztukę) - propozycja na gorący posiłek, kiedy brakuje czasu na ugotowanie obiadu. Sporządzona w 100% z naturalnych, sprawdzonych składników warzywnych.

Jest i moja ulubiona Anna Lewandowska i jej Foods by Ann! W box-ie można było zamiennie trafić na pudding, zupę krem oraz smoothie bowl. :) Mi trafiła się zupa i tutaj również były różne smaki pakowane losowo. Na zupkę w box-ie kosmetycznym każdy może spojrzeć inaczej. Ja produkty Foods by Ann bardzo lubię i nie mam z tym problemu.
VOUCHER - kod: SHINY718
Podsumowując, najbardziej jestem zadowolona z oleju arganowego, maski do włosów oraz maseczek. Ach, zupa od Ani również pierwsza klasa i czeka na dzień, kiedy nie będzie mi się chciało gotować zupy. 
Jak podoba Wam się sierpniowy ShinyBox Hippieness? :)
_________
Bądź ze mną na FanPage oraz Instagram-ie @brylantina ! <3

05 sierpnia 2018

Podkład mineralny kryjąco-matujący MINERAL MAKE UP | Hean

Podkład mineralny kryjąco-matujący MINERAL MAKE UP marki Hean to mój ulubieniec ostatnich miesięcy. Ulubieniec dla mnie, ponieważ dla większości może okazać się słabym produktem i o tym napiszę Wam w tym poście. :)
Posiadam odcień 901 NATURAL i na lato dla mnie jest jak najbardziej ok, ale mógłby być delikatnie jaśniejszy. W kolorystyce nie mamy zbyt wielkiego wyboru, ponieważ dostępne odcienie to: porcelain, natural, beige oraz tiramisu. 
901 NATURAL zawiera w sobie delikatnie różowe tony.
Produkt można nakładać zarówno na sucho, jak i na mokro. Ja przeważnie po nałożeniu nawilżającego kremu na skórę twarzy, przechodziłam do nakładania podkładu ruchami kolistymi za pomocą pędzla kabuki. Ważne, aby nie przesadzić z ilością. Wielkość ziarenka grochu zdecydowanie wystarczy - produkt jest niesamowicie wydajny. Jeżeli nałożymy podkład w nadmiarze możemy spodziewać się efektu maski. Ma średnie krycie, zatem nie nadaje się do cery problematycznej.
Podkład mineralny stał się moim ulubieńcem, ponieważ dzięki niemu uzyskiwałam efekt zdrowo wyglądającej skóry. Zastosowanie miało wręcz wydźwięk naturalnego rezultatu. Satynowe wykończenie, idealnie zakrywa wszelkie pory, nie wysusza i nie podkreśla suchych skórek.
Jedynym problemem jest jego trwałość. Po kilku godzinach zaczynamy się nadzwyczajnie świecić, ale jest to subtelne i dobrze wygląda - u mnie. Dla miłośników matu nie będzie to najlepszy produkt. Ja ratuję się pudrami matującymi transparentnymi i wtedy jest na prawdę w porządku.
Nie potrzebuję mocno kryjących podkładów, ponieważ moim problemem jest tylko wyrównanie kolorytu i zakrycie kilku pojedynczych niespodzianek. Dla mnie jest to produkt idealny, gdyż na mojej skórze prezentuje się przecudownie i nie przeszkadza mi świecenie się. Produkt po całym dniu ma tendencję do ścierania się i niespodzianki zostają odkryte, ale wyrównany koloryt mam zawsze. :) Nie waży się i to jest dla mnie najważniejsze. Nie polecam dla skóry tłustej i trądzikowej.
_________
Bądź ze mną na FanPage oraz Instagram-ie @brylantina ! <3

02 sierpnia 2018

Olejek konopny z witaminą E | Efektima

Olejek konopny z witaminą E marki Efektima stosuję już dłuższy okres czasu, więc czas coś o nim Wam napisać. Głównym składnikiem pojawiającym się w produkcie jest olejek konopny, który nie pochodzi oczywiście z liści konopi, ale z jej nasion. Przeprowadzono wiele badań świadczących o tym, iż ten właśnie składnik ma dobroczynny wpływ na regenerację oraz nawilżenie skóry. Podobno leczy stany chorobowe, takie jak trądzik, łuszczyca, egzema i inne.
Olejek konopny jest olejem z grupy suchych, zatem nie pozostawia tłustego filmu na skórze i bardzo szybko się wchłania. Skóra nie lepi się i śmiało można zakładać ubrania po wchłonięciu. :)
Zaznaczę tylko, iż wystarczy minimalna ilość olejku do rozprowadzenia na ciało. Jeżeli przesadzimy z ilością, wtedy zdecydowanie nadmiar produktu nie wchłonie się i tłusty film mamy gotowy.
Olejek posiada praktyczny atomizer, który dozuje odpowiednią ilość produktu. Ponadto, produkt jest perfumowany i jego zapach jest mocno intensywny i długo wyczuwalny na skórze. Mogłabym porównać go do korzennego zapachu, ale ciężko jest określić dokładnie jego nuty. Dla mnie osobiście zapach jest ładny.

Nie dodałam jeszcze, że olejek konopny idealnie sprawdza się również w pielęgnacji włosów. Można zastosować produkt na długość włosów pomijając skórę głowy w celu łatwiejszego rozczesywania włosów i nadania im blasku. Jeżeli ktoś lubi olejowanie - też świetna sprawa, ale należy pamiętać, aby unikać jednak kontaktu ze skalpem. Poza tym, tak samo jak w przypadku ciała. Wystarczą dwa - trzy psiknięcia na bardzo długie włosy. W sytuacji nadmiaru można uzyskać efekt przetłuszczonych włosów.
Do konkretów. Olejek konopny nawilża skórę i nadaje jej wygląd zdrowej. Ja na co dzień smaruję nim nogi, aby po prostu pięknie prezentowały się w tym letnim słońcu. Ten efekt nawilżonych nóg jest fantastyczny. 
Co do włosów, jeżeli chodzi o natychmiastowe rezultaty to na pewno łatwiejsze rozczesanie i ujarzmienie niesfornych kosmyków. Poza tym, olejowanie daje cudowne efekty. Włosy stają się sypkie i przyjemne w dotyku. Polecam spróbować. :) Nie podrażnił i nie uczulił.
W obecnej chwili, olejek jest na promocji w Rossmann-ie i kosztuje 19,99 zł. :)
_____________
Bądź ze mną na FanPage oraz Instagram-ie @brylantina ! <3

29 lipca 2018

ShinyBox | Summer Vibes | Lipiec 2018

ShinyBox Summer Vibes edycja lipiec 2018 jest już u mnie! Wakacje mijają za szybko, ale na prawdę cieszy mnie to, że jest ciepło. Co prawda, upały najlepsze nie są, ale szczerze...wolę ten gorąc, niż mróz. Niech lato trwa wieczność!
Lipcowy ShinyBox zaskoczył mnie tym razem swoją zawartością. W większości to pielęgnacja. Zapraszam do przejrzenia poniżej! :)
Krem ujędrniający z ekstraktem z imbiru na dzień Tria Cosmetics (49,95 zł za 50 ml) - dobrane składniki aktywne, użyte w idealnych proporcjach powodują, że krem jest rekomendowany jako baza pod makijaż.

Na sam początek, krem na dzień. Ja bardzo się cieszę, że znalazł się w box-ie, zwłaszcza, że mój obecny krem już sięga dna. W innych pudełkach można było otrzymać krem regenerująco-nawilżający marki Tria.
Krem do rąk i paznokci Argan Stara Mydlarnia (17,00 zł za 75 ml) - do pielęgnacji suchej i delikatnej skóry rąk oraz łamliwych i kruchych paznokci, zawierający bogactwo składników pochodzenia naturalnego. Masło Karite wraz z olejem arganowym zapobiegają utracie wody z naskórka, opóźniając procesy starzenia i poprawiając kondycję skóry i paznokci. Produkt zawiera również proteiny jedwabiu, witaminę B5 i E oraz alantoinę.

Kolejna pielęgnacja, tym razem do dłoni i paznokci. Myślę, że każdej kobiecie kremy do rąk schodzą bardzo szybko. U mnie tak właśnie się dzieje, więc krem w zupełności się przyda. :) Ponadto, kosmetyk posiada w składzie, aż 93,3% składników pochodzenia naturalnego. Produkt był wymienny w box-ie z innymi kosmetykami marki Bishojo.
Krem wodny nawilżający dzień/noc Bishojo (39,99 zł za 30 ml) - likwiduje uczucie napięcia skóry, reguluje równowagę hydrolipidową naskórka. Szybko wnika w skórę, zapewniając lepszą absorpcję substancji aktywnych.

Ten krem można stosować kilka razy dziennie. Co lepsze, warto zastosować produkt pod inny krem, ponieważ wtedy zwiększa jego działanie i przyspiesza wchłanianie. Zatem, mam nadzieję, że do kremu na dzień marki Tria będzie idealny. :) Jestem ciekawa jak ten kosmetyk sprawdzi się u mnie. :) Kosmetyk wymienny był w box-ie z produktem marki Stara Mydlarnia oraz produktem marki Bishojo.
Masło do ciała z olejkiem kokosowym HELLO NATURE (24,99 zł za 250 ml) - daje poczucie głębokiego nawilżenia, skóra staje się miękka i aksamitna w dotyku.

Plusem jest to, iż ShinyBox dodaje produkty, które chociażby posiadają 98% składników pochodzenia naturalnego. Markę HELLO NATURE znam bardzo dobrze, ale tylko od strony pielęgnacji włosów. Jeżeli mnie czytacie to wiecie, że smarowanie się masłami idzie mi opornie. Abym zużyła cały balsam, masło itd., to musi być na prawdę coś o pięknym zapachu, musi szybko się wchłaniać i nie pozostawiać tłustego filmu. Zdecydowanie, musi posiadać to coś. :) Wypróbuję i się przekonam, czy będzie miłość. Produkt w pudełku był wymienny z innymi masłami, maskami itd.
Antyperspirant w spray-u Island Vibes Fiji Dream Fa (8,19 zł za 150 ml) - produkt o zapachu arbuza i kwiatu ylang-ylang. Zapewnia długotrwałą ochronę przed przykrym zapachem aż do 48h. Nie zawiera alkoholu. Przeciwdziała powstawaniu plam.

Produkt był wymienny z innymi kosmetykami, m. in. antyperspirantem w kulce. Jak ja się cieszę, że trafił mi się produkt w spray-u. Nienawidzę tego typu produktów w kulce. Zapach bardzo ładny, typowo wakacyjny i owocowy. :) Moim spostrzeżeniem jest to, iż podobny jest do zapachu intensywnie regenerującego szamponu PANTENE. :D
Maska Lift & Ultra Clean Biotaniqe (4,79 zł za 2x5 ml) - produkt zawiera dwie maski. Jedna oczyszczająca z aktywnym węglem i glinką Kaolin, a druga liftingująco-odmładzająca ze śluzem ślimaka.

Lubię poświęcać wolny czas dla siebie. Stosowanie maseczek to dla mnie przyjemność, zatem cieszę się, że taka pielęgnacja trafiła się w lipcowym pudełeczku. :)
Swiss Collagen Drink Collibre (9,00 zł za 140 ml) - płynny kolagen o smaku owoców tropikalnych.Kolagen, zwany BIAŁKIEM MŁODOŚCI i witalności, tworzy "konstrukcję" dla wszystkich tkanek człowieka.

Produkt ciekawy, ale niesamowicie drogi jak na taką małą buteleczkę. Nie każdy będzie mógł sobie pozwolić na taką kurację przez min. 4 tygodnie. W każdym pudełeczku można było znaleźć inne rodzaje tego produktu.
Zestaw naklejek wodnych na paznokcie RAISIN (ok. 5,00 zł za zestaw) - naklejki można naklejać na lakiery klasyczne i hybrydowe. Ich aplikacja jest szybka i prosta, a każdy arkusz zawiera minimum 10 pojedynczych naklejek.

Słodkie naklejki, które powinny ucieszyć każdego. :) W każdym box-ie można było znaleźć różne rodzaje naklejek.
ULOTKI
Stara Mydlarnia - SHBOX2018 do 31.08.2018 r -20%
dr Barbara - GARDEN18 do 31.08.2018 r - 29,90 zł rabatu
Collibre - SHINY80 - 80 zł rabatu na zestaw miesięczny
Podsumowując, pudełko w tym miesiącu wypadło bardzo dobrze. Myślę, że jest to jedne z lepszych pudełek w ostatnim czasie. Ciekawe produkty, które na pewno wypróbuję. Pewnie z masłem pójdzie mi gorzej, ale zawsze ktoś mi pomoże. :)
A Wy? Co myślicie? :)
___________
Bądź ze mną na FanPage oraz Instagram-ie @brylantina ! <3