14 października 2019

INFLUENCERS about BEAUTY | 32. Targi BEAUTY FORUM | 21-22 września 2019r

      Po raz pierwszy na jesiennych targach kosmetycznych, czyli 32. Targach Beauty Forum odbyła się konferencja INFLUENCERS about BEAUTY przeznaczona dla blogerów, vlogerów oraz influencerów, tworzących wysokiej jakości profesjonalne treści związane z branżą beauty i kosmetykami. Wydarzenie miało miejsce w Global EXPO Centrum Targowo-Kongresowym w Warszawie przy ul. Modlińskiej 6D i odbywało się w dniach 21-22 września 2019r.
    Miałam to szczęście, iż znalazłam się wśród 300 zaproszonych osób, które dysponowały możliwością uczestnictwa w konferencji dzięki organizatorom - agencji BLOGmedia. Tak! To są Ci fantastyczni ludzie, którzy co roku organizują przecudowną konferencję Meet Beauty.
        Prawdę mówiąc, było to niesamowicie kameralne wydarzenie - wiele osób nie przybyło, co jest dosyć przykre, gdyż organizatorzy na prawdę zawsze starają się i wkładają wiele serca, aby te dni pełne wykładów były najlepszymi. Mimo wszystko, warto było tam być i spotkać się z osobami, które zajmują się tym samym co JA - spełniają swoje marzenia poprzez pasję. Ponadto, nie zabrakło rozmów z markami, takimi jak: TEOLOGY Tea Infusion SkinCare, PHYSICIANS FORMULA, VICTORIA VYNN oraz UZDROVISCO. Przejdźmy do relacji.
      Pierwszego dnia, konferencja rozpoczęła się równo z wybiciem godz. 10:00. Zostaliśmy powitani przez organizatorów wydarzenia INFLUENCERS about BEAUTY - agencję BLOGmedia. Na samym początku przekazano nam wszelkie ważne informacje dotyczące wykładów oraz konkursów, jakie miały na nas czekać w ciągu tych dwóch dni. Następnie mieliśmy czas na zwiedzanie targów.
     Uważam, że są to jedne z największych targów kosmetycznych odbywających się w Warszawie. Mnóstwo przepięknych stoisk, no i niesamowicie wielkie tłumy w zależności od godziny zwiedzania. Tak bardzo chciałam się dostać do stoiska GLAM SHOP, ale kolejki były za każdym razem, gdy chciałam podejść i rzucić się na prześliczne pigmenty.
     Pierwszym wykładem na konferencji INFLUENCERS about BEAUTY było spotkanie z marką UZDROVISCO oraz wykład pod nazwą "Wydaje Ci się, że na temat naturalnej pielęgnacji wiesz już wszystko? Przekonaj się jak wiele jeszcze do odkrycia" prowadzony przez Annę Bukowską. W moim odczuciu to najlepszy wykład spośród innych, które miały miejsce w sobotę. Ciekawa wiedza na temat kosmetyków naturalnych, ich składów, wskazówek na co zwrócić szczególną uwagę. Mogę uznać, iż wykład był krokiem do wgłębienia się w tajniki naturalnej pielęgnacji z pragnieniem czegoś więcej i więcej. Nie była to pogadanka o tym, aby kupić tylko i wyłącznie kosmetyki marki UZDROVISCO - na prawdę mi się podobało.
Na stoisku marki UZDROVISCO można było zaznajomić się z całym asortymentem, wykonać zdjęcie na ściance, a także wziąć udział w kreatywnych warsztatach DIY, gdzie była możliwość zaprojektowania obrazu z suchych kwiatów i liści. Ponadto, nie zabrakło niespodzianki pod postacią losowania kosmetyku do przetestowania - mi trafił się krem nawadniający całodniowy z rokitnikiem i mikroalgami.
     Kolejny wykład prowadzony przez Monikę Wolny wraz z Agnieszką Mielczarek przedstawiał "Piękno przyjazne Twojej skórze w pielęgnacji i makijażu" z udziałem dwóch siostrzanych marek: PHYSICIANS FORMULA oraz TEOLOGY. Tutaj wykład opierał się tylko i wyłącznie na historii firmy, w tym na etapach jej powstawania. Nie zabrakło również przedstawienia wyróżniających się produktów z ich asortymentu. Wiedzieliście, że TEOLOGY to włoska marka, która została zainspirowana naturą i narodziła się nie inaczej jak z miłości do herbaty? W ich produktach wykorzystywana jest esencja z herbaty zamiast wody. Tea Infusion Skincare to pracowite etapy pozyskiwania cennej esencji będącej fundamentem każdego kosmetyku marki Teaology uzyskanej z wyciągu zaparzanych liści herbaty, które są zbierane ręcznie. Mogliśmy na własnej skórze poznać m. in. wody toaletowe z ich asortymentu. Zaś marka Physicians Formula przeznaczona jest dla osób z wyjątkowo wrażliwą skóry twarzy - ciekawostka jest, iż tę markę stworzył mąż dla swojej żony, która miała częste problemy z cerą. Na koniec, uczestniczki zostały obdarowane niespodziankami pod postacią pięknych różowych toreb z kosmetykami do przetestowania.
Na stoisku Teaology również można było bliżej zapoznać się z kosmetykami na własnej skórze - wodami toaletowymi, kremami, maskami, olejkami, a także pudrem pielęgnującym, który dla mnie był nowością w asortymencie tej marki. Na stoisku Physicians Formula warto było oddać się pod pędzle miłego pana w celu wykonania przepięknego makijażu. Dodatkowo, pani reprezentująca markę przedstawiła nam wszystkie kosmetyczne hity i z wielkim zaangażowaniem opisywała każdy z nich. Zapachy niektórych produktów zrobiły na mnie niesamowite wrażenie! :)
Przedostatni wykład był prowadzony przez Łukasza Zdrodowskiego oraz Zuzę Ledworowską na temat "Pogromców influencerskich mitów, czyli dlaczego czasem tak trudno dogadać się na dobrą współpracę." Nie wiem dlaczego, ale nic nie wyniosłam z tego wykładu... Zostało powiedziane wszystko, co już wiem. Dodatkowo, nie zauważyłam współpracy pomiędzy prelegentami. Pan nawijał, a koleżanka stała z tyłu i od czasu do czasu wtrąciła coś od siebie. Wyglądało to na takiej zasadzie, że Ty powiesz swoją kwestię, a ja swoją i będzie git.
    Na koniec pierwszego dnia konferencji czekał na nas panel dyskusyjny pn. "Nie taki barter straszny jak go malują" z prowadzącą Martą Pardyak oraz gośćmi: Justyną Kąkol, Martyną Babiś oraz Beatą Maciejec. Tutaj zdecydowanie najbardziej ciekawiły mnie wypowiedzi Justyny Kąkol, która pracuje w BlogMedia. Miło było wysłuchać różnych historii, z jakimi spotyka się na co dzień w pracy. :)
     Dzień drugi rozpoczął się od zwiedzania targów. Miałam wrażenie, iż w niedzielę było dużo więcej osób, niż poprzedniego dnia. Totalny tłum i oczywiście ponownie nie dostałam się na stoisko GLAM SHOP-u. Nie ukrywam, iż te targi przeznaczone są w szczególności dla osób posiadających swoja działalność. W każdej alejce zostałam zapytana, czy przypadkiem nie potrzebuję do swojego salonu kosmetycznego profesjonalnych produktów, wypełniaczy, fartuszka, czy fotela. Wiele osób pytało mnie, czy prowadzę salon. No nie, nie prowadzę.
   Pierwszym niedzielnym wykładem był wykład szkoleniowy z marką VICTORIA VYNN pod nazwą "#InstaNails - kilka sposobów na szybkie i efektowne zdobienia oraz najnowsze treny w stylizacji paznokci". Jedne z najlepszych na tej konferencji, ale to wszystko z powodu pozytywnych prowadzących oraz pokazu manicure krok po kroku ze zdobieniem, m. in. z dodatkiem atramentu Blur Ink. Tutaj nie zabrakło interakcji z uczestnikami, gdzie były rozmowy, żarciki i konkursy,. Ponadto, zostały przedstawione przydatne tricki na pięknie prezentujące się dłonie i paznokcie na naszych fotografiach. Ach, zapomniałabym! Na koniec oprócz otrzymanych produktów do przetestowania oraz voucheru 60 zł do wykorzystania na stoisku podczas targów, można było wygrać zaproszenie na pokaz z Victorią Vynn, ale jak się okazało później - wśród wylosowanych znalazła się również współprowadząca wykład (ale jak to?).
   Na zakończenie dnia wzięłam udział w panelu dyskusyjnym, który prowadziła Katarzyna Rodak z agencji BLOGmedia, zaś uczestnikami byli jej goście. Dyskusja miała być prowadzona na temat tego "Jak realizować niebanalne materiały urodowe? Tips&Tricks, które sprawią, że Twoje zdjęcia i filmy beauty zostaną zauważone w sieci ". Momentami słuchałam z zaciekawieniem co goście mają do powiedzenia, ale czasami miałam wrażenie, iż rozmowa nie miała nic wspólnego z głównym tematem. Zaskoczeniem było, iż dyskusja zakończyła się pół godziny przed czasem.
     Wyobrażacie sobie, że na Targach BEAUTY FORUM przy stoisku BOHO BEAUTY ze ślicznymi pędzlami i gąbeczkami spotkałam Martę Parciak - Zmalowaną? W BOHO BEAUTY możecie zakupić pędzle stworzone we współpracy z wizażystką i youtube-rką Zmalowaną! Niesamowicie uśmiechnięta - od razu zapoznała się z nami i przeszła na "TY". A jej makijaż - coś pięknego! :)
      Dwa dni konferencji INFLUENCERS about BEAUTY minęły w ekstremalnie szybkim czasie. Mam nadzieję, iż w przyszłości będę mieć możliwość uczestnictwa w kolejnych tego typu wydarzeniach. Jest to świetna okazja do poznania nowinek kosmetycznych, poszerzenia wiedzy oraz rozmów z osobami, bo przecież najważniejsi w tym wszystkim są przecudowni ludzie! Cieszę się, iż spotkałam Okiem Marzycielki, Z mojej strony lustra, Kosmetykofankę, Kobieta Zmienną Jest, Wroobela, Mazurek MakeUp, Czerwonousta, Turkusoowa, Cosmesfera, Coś dla duszy i ciała, Uroda Według Blondynki, Hybrydami Malowana i wiele innych - wspaniale było ponownie Was zobaczyć! :)
__________
Bądź ze mną na Instagram-ie @brylantina ! <3

24 września 2019

Nowości w Drogeriach Natura | Paleta MIDNIGHT WONDERS by Daniel Sobieśniewski | Kobo Professional, Sensique

Witam Was serdecznie!
Jak zawsze co jakiś czas pokazuję Wam nowości, które pojawiły się w Drogeriach Natura w ostatnim czasie. Dzisiaj będą to tylko i wyłącznie produkty przeznaczone do makijażu, takich marek jak Kobo Professional oraz Sensique. Pokażę Wam rozchwytywaną paletę MIDNIGHT WONDERS by Daniel Sobieśniewski z edycji limitowanej, paletę cieni do brwi, kredki do brwi oraz błyszczyki do ust Magic Sparks. Zapraszam Was do dalszej części postu. :)
Na początek, najpiękniejsza paleta MIDNIGHT WONDERS z edycji limitowanej stworzona we współpracy z wizażystą Danielem Sobieśniewskim marki Kobo Professional. Jej standardowa cena to 69,99 zł. Na obecną chwilę nie jest dostępna w sklepie internetowym, ale od czasu do czasu jej zapasy są uzupełniane i pojawia się na stronie, po czym szybko znika. 
Paleta posiada 10 przepięknych odcieni o wykończeniu matowym, metalicznym oraz drobinkowym. Uniwersalna, ponieważ pozwoli na dopełnienie makijażu wieczorowego, dziennego, a dodatkowo artystycznego. Uważam, że paleta nie sprawdzi się solo - warto traktować ją jako dodatek do innych palet. Producent zaleca stosowanie bazy pod cienie w celu pogłębienia koloru oraz utrwalenia makijażu.

Cienie są niesamowicie intensywne kolorystycznie, a także posiadają kremową konsystencję w dotyku, co sprawia, iż są na prawdę mocno napigmentowane. Nie mam zastrzeżeń co do blendowania cieni. 
Co mnie najbardziej w niej urzekło? Dwa pierwsze cienie od lewej - ROSE SPARKS oraz MOON SPARKS. Jeden mieni się cudownie na róż, zaś drugi na błękitne srebro - coś pięknego. Nie potrzebują żadnego glitter primer'a - na sucho prezentują się cudownie i dobrze się trzymają. Ja jestem tą paletą oczarowana!

Poniżej przedstawiam odcienie na sucho, bez żadnej bazy.
Kolejny produkt to paleta sześciu cieni do brwi Brow Bar marki Kobo Professional. Jej standardowa cena to 29,99 zł. 
W tej palecie większość osób znajdzie coś dla siebie, od odcieni chłodnych po odcienie ciepłe, aczkolwiek uważam, że mogłoby być odrobinę więcej cieni tych skierowanych w stronę ciepła. Idealnie nadaje się do uzyskania przeróżnych wariantów kolorystycznych. Ponadto, producent zapewnia, iż świetnie kamufluje przerzedzone brwi, reguluje kontur, nadaje piękny kształt oraz maskuje siwe włoski.

Cienie w palecie są dobrze napigmentowane i rzeczywiście z tego względu można je bez problemu ze sobą mieszać. Pozwalają one na wykonanie naturalnego efektu makijażu brwi, a ponadto efekt mogę uznać za trwały - trzyma się bez zarzutu przez cały dzień. 

Pozostawiam Was z prezentacją odcieni poniżej.
Przedostatnim produktem są kredki do brwi Eyebrow Pencil marki Sensique Sensitive Skin, polecane w szczególności dla osób o cerze wrażliwej. Ich regularna cena wynosi 11,99 zł. Występują one w czterech odcieniach: 201 BLOND, 202 TAUPE, 203 COOL BROWN oraz 204 BROWN.
Ma ona za zadanie precyzyjnie podkreślać oraz regulować linię brwi, zaś wbudowana szczoteczka ma rozcierać kreskę, rozczesywać brwi oraz nadawać im kształt.

Przyznam Wam się, że rzadko sięgam po tradycyjne kredki do brwi, a to dlatego, że często się łamią oraz nie lubię ich po prostu temperować. Te na szczęście nie sprawiają zbyt wielkiego problemu i jeszcze nie miałam sytuacji, aby kredka mi się złamała podczas aplikacji. Kredki posiadają przyjemną konsystencję, która jest w sam raz - nie jest zbyt miękka, ani zbyt twarda. Pigmentacja jest dobra, ponieważ pozwala na uzyskanie ładnego efektu - nie nada mocnego efektu brwiom, ale też nie jest to delikatny rezultat. Kredki są trwałe i prezentują się świetnie przez wiele godzin.

Poniżej przedstawiam Wam jak prezentują się dokładniej odcienie kredek do brwi.
Ostatnim produktem, który Wam przedstawię jest oszałamiający błyszczyk do ust z lśniącymi perłami dającymi efekt 3D Magic Sparks również marki Sensique Sensitive Skin, polecany dla osób o cerze wrażliwej. Jego regularna cena to 13,99 zł za sztukę oraz występuje w 6 odcieniach: 201 CHAMPAGNE BUBBLES, 202 PINK SPARKS, 203 ROSY KISS, 204 SUMMER SKY, 205 COLOR FESTIVAL oraz 206 GOLDEN SPARKLES.
Produkt zawiera w sobie olej makadamia, który nawilża i zapobiega wysuszeniu ust. Producent zaleca stosowanie błyszczyku solo, bądź w połączeniu z ulubioną pomadką. I tutaj muszę się zgodzić, produkt nałożony na matową pomadkę prezentuje się zjawiskowo. Usta wizualnie wydają się powiększone i nawilżone. Jak na błyszczyk - dobrze trzyma się na ustach, no i oczywiście lekko się klei. Te mieniące się iskierki są magiczne, zwłaszcza w kolorach: 201 CHAMPAGNE BUBBLES oraz 204 SUMMER SKY. :)

Poniżej przedstawiam kolorki.
_________
Bądź ze mną na Instagram-ie @brylantina ! <3

15 września 2019

Ulubiony podkład rozświetlający | Natural Radiant Longwear Foundation GOBI | NARS

Cześć!
Dzisiaj o moim ulubieńcu ostatnich miesięcy - dla wielu totalnie nie wart swojej ceny wynoszącej aż 219,00 zł, dla mnie jest to podkład, którego szukałam przez długie lata.
Podkład rozświetlający Natural Radiant Longwear Foundation w kolorze GOBI marki NARS, który ma za zadanie nadawać długotrwały efekt lekkości i promienności oraz utrzymywać się na skórze przez 16 godzin. Podkład o lekkiej i wytrzymałej formule zawiera ekstrakty malin, jabłka i arbuza, które mają wygładzać oraz natychmiastowo poprawiać wygląd skóry. Ponadto, specjalna technologia dopasowuje doskonale odcień do karnacji.
Na samym początku zaznaczę, iż posiadam odcień GOBI, dostępny tylko i wyłącznie online. Jest to jaśniutki kolor posiadający tony w kierunku żółtych. Odcień porównałabym do Revlona CS 150 BUFF, ale Revlon zdecydowanie jest bardziej neutralnym podkładem, nie tak żółtym jak NARS w odcieniu GOBI.
W szafie sklepu stacjonarnego SEPHORA znajdziecie tylko kilka odcieni tego podkładu, zaś na stronie internetowej jest ich całe mnóstwo do wyboru. Ubolewam nad tym bardzo, ponieważ ciężko jest zamawiać podkład online nie dopasowując wcześniej koloru do naszej karnacji.
Opakowanie podkładu jest minimalistyczne, ale eleganckie. Jedyne do czego mogę się przyczepić to do zatyczki, którą bardzo łatwo pobrudzić podkładem i ciężko doczyścić.
Jak widać na powyższym zdjęciu, produkt posiada pompkę, która wydobywa bardzo małą ilość podkładu, co wpływa na wydajność, ale także na odpowiednią ilość do pokrycia całej twarzy. Przy dwóch pompkach jestem w stanie pokryć całą twarz.
Formuła podkładu jest niesamowicie lekka, a mimo to krycie jest mega konkretne i bardzo dobre już przy jednej warstwie, a ponadto można je śmiało budować. Podkład polecam nakładać palcami, bądź gąbeczką, wtedy efekt jest zdecydowanie lepszy, niż przy użyciu samego pędzla. Zauważyłam, że produkt delikatnie ciemnieje, ale jest to wręcz niezauważalne.
Dla mnie jest to miłość od pierwszego zastosowania. Najpiękniejszy efekt na skórze - zdrowe rozświetlenie, wygładzenie oraz naturalność, a przede wszystkim nawilżenie. Na początku rzeczywiście jest to mat, ale po pewnym czasie podkład zamienia się w piękną satynę, która wygładza wszelkie pory i niedoskonałości. Totalne GLOW.
Podkład nie jest wyczuwalny, nie czuć żadnego ściągnięcia, ani dyskomfortu. Ponadto, nie wchodzi w zmarszczki mimiczne. Dla mnie jest to jeden z lepszych podkładów na większe wyjścia, ale wiem, że wiele osób odrzuciłoby go za kilka wad, o których Wam tutaj również powiem. Wracając do większego wyjścia - podkład nie odbija blasku flesha, czyli nie ma takiej sytuacji, gdzie na zdjęciach nasza twarz będzie wyglądać blado, jaśniej od dekoltu itd.
Trzeba tutaj to powiedzieć, że strefa T mocno się wyświeca po kilkunastu godzinach od nałożenia. Dla jednych będzie to pięknym naturalnym glow, zaś dla tych, którzy kochają mat będzie katastrofą. Dodatkowo, nie wolno dotykać podkładu dłońmi, ponieważ lubi on migrować na dłonie, a ponadto widać dotknięcia - przetarcia na twarzy. Nie zauważyłam ciastkowania się podkładu.
Na koniec napiszę Wam, iż na większe wyjścia, aby przedłużyć trwałość podkładu oraz zminimalizować wyświecanie się to mieszam go po prostu z Revlonem CS. Dodatkowo, warto mieć przy sobie bibułki matujące. 
 Na co dzień, na kilka godzin nie trzeba go mieszać z innymi produktami, ani utrwalać - wygląda po prostu pięknie i naturalnie, a trwałość jest na prawdę w porządku i mi odpowiada.
Podsumowując, jeżeli oczekujecie czegoś super trwałego jak Estee Lauder Double Wear na większe wyjście to nie jest to podkład dla Was. Tak samo, jeżeli oczekujecie zmatowienia cery. Ja ostatnio uwielbiam efekt glow i nie przeszkadza mi wyświecanie się podkładu, nawet stwierdzam, że jest to zdrowo wyglądająca skóra. Ponadto, szukałam czegoś co będzie prezentować się na mojej skórze ultra naturalnie - ten podkład tak wygląda. :) Nie mogę narzekać na trwałość, zaś wiem, że u innych może okazać się totalnym niewypałem. Najlepiej poprosić o próbkę podkładu w Sephorze i samemu przekonać się, czy jest on odpowiedni dla Waszej skóry. :) Ja nie żałuję wydanych 219,00 zł.
PS. Dla cery tłustej oraz mieszanej z góry nie polecam.
_________
Bądź ze mną na Instagramie @brylantina ! <3

21 sierpnia 2019

NOWOŚĆ - Sypki puder utrwalający | Efekt BLUR | Hean

Witajcie,
Dzisiaj na blogu będzie totalny błysk, glow, blask, czy jak kto woli. Już dawno nie byłam tak bardzo zaskoczona efektem, jaki może dać nowość marki Hean, czyli sypki puder utrwalający makijaż Photo HD Powder blurring. Wierzcie mi, że z tym pudrem można zdecydowanie przesadzić i należy go umiejętnie zastosować.
Na początek opis producenta, który uznaje, iż jest to transparentny puder utrwalający o jedwabistej teksturze oraz zdolności odbijania światła - efekt BLUR dla każdego rodzaju cery. Ma za zadanie rozmywać widoczność porów oraz niedoskonałości, a także pochłaniać nadmiar sebum.
Po dłuższym czasie stosowania mogę określić, iż puder jest niesamowicie delikatny w dotyku oraz dokładnie i drobno zmielony. Po takiej konsystencji oczekiwania są niemałe. Dodatkowo, produkt posiada w sobie widoczne maleńkie rozświetlające drobinki. Nie ukrywam, że puder przepięknie wygładza cerę i ją upiększa. Zmniejsza widoczność porów równocześnie ich nie zatykając. Przedłuża trwałość makijażu. Stwierdzam, że przy zbyt dużej ilości może wybielać skórę co niekoniecznie dobrze wygląda na zdjęciach. Tak jak wspominałam na początku, puder nałożony w dużej ilości wygląda źle, zwłaszcza gdy nałożymy go w strefie T. Można się nieźle zaskoczyć, gdy ujrzymy totalną perłę na twarzy. Z tego względu nie polecam bez umiaru nakładać pudru na czoło i brodę. Lepiej wygląda zastosowany tylko i wyłącznie na policzkach. Są plusy i minusy - po prostu należy go stosować z umiarem i ze szczególną ostrożnością, gdyż dopiero wtedy prezentuje się idealnie. :)
___________
Bądź ze mną na Instagram-ie @brylantina ! <3

12 sierpnia 2019

NOWOŚCI | Sensique, MySecret | Drogeria Natura

Witajcie,
Jakiś czas temu przedstawiałam Wam pierwszą część nowości Drogerii Natura, a dzisiaj z lekkim opóźnieniem przychodzę do Was z kolejną częścią, ponieważ to nie koniec czerwcowych nowości. Tym razem zaprezentuję Wam edycję limitowaną lakierów do paznokci z nowoczesną formułą z tefpoly na lato 2019 marki Sensique oraz automatyczne kredki do stylizacji brwi, a także maskarę Ultra Volume marki MySecret.
Zapraszam Was do prezentacji. ;)
Na początek przedstawię edycję limitowaną na lato 2019 lakierów do paznokci z formułą z tefpoly z serii COLOR marki Sensique. Ta seria pojawiła się już w 2018 roku, a teraz marka oferuje nam soczyste odcienie, idealne na lato. Standardowa cena produktu to 9,99 zł.
We właściwościach lakierów nic się nie zmieniło, nadal są one z tefpoly, co powoduje, iż produkty mają przedłużoną trwałość, nadają intensywność koloru oraz gwarantują efekt szklanego połysku. Nie zawierają w składzie toluenu oraz formaldehydu.
Zestaw lakierów posiada 8 rodzajów odcieni do wyboru: 228 HOT!, 229 JOY, 230 IN FASHION, 231 PRETTY, 232 STYLISH, 233 FRESH, 234 HAPPY, 235 SMILE. Ja przedstawię Wam tylko sześć z nich. :)

Kolory wakacyjne przekonują mnie do siebie. Krycie produktu jest bardzo dobre - wystarczą dwie warstwy do pokrycia płytki paznokcia. Ta seria zdecydowanie wyróżnia się świetną trwałością - lakiery utrzymują się bardzo długo na paznokciach, ale to wszystko zależne jest od tego, jakie prace wykonujecie na co dzień. Wiadomo, tradycyjne lakiery powoli są odstawiane na bok, ale jeżeli chodzi o moją osobę to rzadko sięgam po lakiery hybrydowe. Uważam, że ten produkt jest jednym z najtrwalszych na rynku, lubię zmieniać często manicure, lubię odpocząć od niego, zatem nie przeszkadza mi to, iż są mniej trwalsze niż hybrydy. :)
Odcienie 229 JOY, 230 IN FASHION oraz 232 STYLISH to moje preferowane kolory, zaś żółty 235 SMILE również mnie kusi, ale jeszcze nie odważyłam się po niego sięgnąć. :) Pozostawiam Was z prezentacją kolorów poniżej.
Manicure wykonany lakierami do paznokci z formułą z tefpoly z serii COLOR marki Sensique
Kolejna nowość to automatyczna kredka do stylizacji brwi Wow Eyebrow Auto Eyebrow Pencil marki MySecret. Jej standardowa cena to 16,99 zł.
Można ją zakupić w trzech kolorach: 1 Blonde, 2 Ash Brown oraz 3 Brown.
Producent zapewnia, iż kredka zapewnia wyjątkowy efekt WOW. Wykręcany sztyft ma precyzyjnie wypełniać kontur, a wbudowana szczoteczka ma nadawać oczekiwany kształt brwiom.

To jedna z niewielu kredek, która nadaje naturalny efekt na brwiach. Posiada woskową konsystencję, a co za tym idzie jest średnio napigmentowana. W aplikowaniu można mieć problem z wyrysowywaniem pojedynczych włosków, ale mimo wszystko efekt bardzo mi się podoba. Szczoteczka rzeczywiście ułatwia nadanie kształtu oraz ułożenie włosków. Ponadto, mogę uznać, iż kredka do stylizacji brwi jest trwała - moje brwi wytrzymują od rana do wieczora w nienaruszonym stanie. Poniżej przedstawiam swatche automatycznych kredek do stylizacji brwi marki MySecret.
Swatche automatycznych kredek do stylizacji brwi marki MySecret
Ostatnią nowością, którą Wam zaprezentuje jest tusz do rzęs Ultra Volume Mascara marki MySecret, która występuje tylko i wyłącznie w kolorze czarnym. Jej regularna cena to 17,99 zł.
Maskara dzięki modelującym i zwiększającym objętość polimerom gwarantuje pogrubienie, wydłużenie oraz podkręcenie rzęs. Ponadto, zawarty wosk pszczeli oraz wosk carnauba zapewniają ochronę, a także pielęgnację rzęs.

Tusz posiada dosyć precyzyjną oraz niesilikonową, klasyczną szczoteczkę. To moje początki z tym produktem i pierwsze wrażenia są pozytywne - ładnie wydłuża i pogrubia, rzęsy prezentują się naturalnie. :)
________
Bądź ze mną na Instagram-ie @brylantina ! <3