08 grudnia 2017

Mikołajkowe Spotkanie Blogerek w Białymstoku | Relacja

by Nienałtowska Blog
Mikołajkowe Spotkanie Blogerek, które odbyło się 2 grudnia 2017 r w Białymstoku dało mi mocnego kopa motywacyjnego. Nawet nie wiecie, jak bardzo tego potrzebowałam w swoim życiu. Mam nadzieję, że uczestnicy spotkania mają takie same odczucia jak ja! :)
Spotkanie zostało zorganizowane wspólnie z niezwykłą osobą, jaką jest Asią z bloga Nienałtowska Blog, bo przecież o tym trzeba napisać! Tak się wprawiłyśmy w organizowanie spotkań blogerów, że możemy Was zapewnić, iż na wiosnę szykujemy coś specjalnego.


Spotkanie odbyło się w Restauracji Głodny Wilk, która mieści się przy ul. Sienkiewicza 58. Jest tam mnóstwo przestrzeni, ponieważ lokal obejmuje parter i jedno piętro. Obsługa bardzo miła i pomocna. Jeżeli będziecie mieć okazję bycia w Białymstoku to jak najbardziej polecam odwiedzić to miejsce. :)







Spotkanie rozpoczęło się około 11:30, był czas na jedzenie, rozmowy oraz przedstawienie siebie oraz swojego bloga, co pozwoliło nam się bliżej poznać! Na godzinę 13:00 przybyła do nas Agnieszka (z bloga napieknewlosy.pl, prowadzająca sklep wwwlosy.pl) razem z Mateuszem! Tematy krążyły wokół pielęgnacji włosów jak szalone, bo przecież każda z nas chciałaby mieć tak piękne włosy jak Agnieszka. Mimo wszystko, włosowe tematy przeplatały się z innymi kwestiami, co sprawiło, że takich motywujących osób już od dłuższego czasu nie spotkałam na swojej drodze. :) Inne kwestie dały mi wiele do myślenia i chęci zmiany w prowadzeniu bloga, bo przecież non stop się uczę.
Poprzez nasze wspólne rozmowy czas minął w ekstremalnie szybkim tempie, że wręcz nie miałam nawet małego momentu, aby pokazać co nie co na Instagram-ie. 





Naszemu Mikołajkowemu Spotkaniu Blogerek przyświecał ważny cel, jakim była pomoc dzieciom z Ośrodka Opiekuńczo Wychowawczego im. Ireny Białówny z Białegostoku. Wspólnymi siłami zebrałyśmy mnóstwo niespodzianek dla dzieci!


Dziękujemy z całego serca Agnieszce ze sklepu wwwlosy.pl za wcierki do skóry głowy BANFI oraz marce LiqPharm za upominki pod postacią serum do twarzy!


Dwufazowy koncentrat regenerująco-odżywczy 15% Witamina E + Kwas hialuronowy + Ksylitol

BANFI łopianowa wcierka do skóry głowy

Mikołajkowym Spotkaniu Blogerek wzięło udział razem 10 blogerek z różnych miejsc Polski! Z Asią byłyśmy pod wielkim wrażeniem ilości zgłoszeń oraz tego, z jakich odległych miejsc osoby pragnęły do nas przyjechać! :) Umieszczam listę blogów, które brały udział w spotkaniu:
Asia: nienaltowskablog.pl
Ja: brylantina.blogspot.com
Natalia: elfnaczi.pl
Kasia: poprostukasia.pl
Monika: blonde-bangs.blogspot.com
Agnieszka: ladyaggu.blogspot.com
Marta: marciik.pl
Sylwia: makijazowyswiatsylvii.blogspot.com
Magda: swiat-blanki.blogspot.com
Bożena: mama-trojki.pl

Dziękujemy wszystkim osobom za przybycie! Jesteście cudowni i cieszymy się, że mieliśmy okazję do poznania się, porozmawiania oraz wymiany doświadczeń!
by Nienałtowska Blog
__________
Bądź ze mną na FanPage oraz Instagram-ie @brylantina ! <3

06 grudnia 2017

Mikołajki 2017 | Świąteczny manicure | Naklejki na paznokcie | Aliexpress

Mikołajki 2017 nadeszły! Z tej okazji przygotowałam dla Was świąteczny manicure z użyciem naklejek na paznokcie pochodzących z Aliexpress.
Jeżeli chcecie zobaczyć naklejki wodne z Aliexpress zapraszam na mój post z Myszką Minnie: KLIK
Wszystkie odcienie oprócz złota to lakiery winylowe + top coat 2w1 Vinyl Gel od Eveline Cosmetics. Złoto to kolekcja limitowana od Jessici Simpson, którego już nie można nigdzie zakupić. Muszę przyznać, że lakiery winylowe niesamowicie imitują manicure hybrydowy. Zastosowałam dwie warstwy produktu.

Lakiery do paznokci:
Lakier winylowy (Black) Eveline Cosmetics nr 211
Lakier winylowy (Nude) Eveline Cosmetics nr 202
Edycja Limitowana Jassica Simpson (Złoto)
Świąteczne naklejki z Aliexpress nie są wodnymi naklejkami. Nie potrzebujemy wody do ich nałożenia. Możemy bezpośrednio z folii zdejmować dany wzór i naklejać na paznokcie. Nawet jeżeli nie przykleicie równo danego wzoru to na spokojnie można go odkleić i przymocować na nowo w odpowiednim miejscu. Jest możliwość również przycięcia danej naklejki, aby dopasować ją do kształtu paznokci.
Na koniec użyłam Top Coat 5x przedłużający trwałość lakieru od Eveline Cosmetics.
Mam nadzieję, że każdy z Was poczuł przedsmak Świąt Bożego Narodzenia i został obdarowany chociaż małym prezencikiem. Pochwalcie się jakie niespodzianki na Was czekały w dniu Mikołajek!
Wszystkiego Najlepszego z tej okazji! <3
___________
Udostępniam Wam również link do naklejek: KLIK !
---------------------
Bądź ze mną na FanPage oraz Instagram-ie @brylantina ! <3

04 grudnia 2017

ShinyBox | Love Beauty Fashion Listopad 2017 | by DeeZee

ShinyBox Love Beauty Fashion by DeeZee w listopadzie zapraszał nas do połączenia kwestii urody oraz mody. Jestem pewna, że Ci, którzy są na bieżąco z ShinyBox-em już dawno poznali zawartość pudełeczka, ale za to nie poznaliście jeszcze mojej opinii i moich wrażeń odnośnie produktów zawartych w box-ie. Aaa, zapomniałabym! Nadal jest możliwość zakupienia edycji listopadowej! :)
Zapraszam Was również na wpis o październikowym ShinyBox-ie, który znajduje się TUTAJ.
Nie przedłużam i zapraszam do przeglądu zawartości. :)
Maska do włosów My Curls NOVEX 100 g (45,00 zł za 1 kg) - maska nawilżająca do włosów kręconych. Składa się z 7 olejków: arganowy, oliwkowy, z cebuli, z monoi, z orzecha kokosowego, z owoców drzewa shea oraz rośliny moringa. Lekka formuła maski nie obciąża i nie przetłuszcza włosów.

NOVEX można było już spotkać we wrześniowym box-ie ShinyBox, gdzie również marka proponowała maskę do włosów z olejkiem arganowym i witaminą E. Nie posiadam kręconych włosów, więc to może być ciężki temat. Mimo wszystko, nie byłabym sobą, gdybym nie spróbowała. Jestem ciekawa jak olejki w składzie wpłyną na moje proste włosy. Już chyba grzechem by było, gdybym znów wspomniała o tym, że produkty do pielęgnacji włosów kończą mi się w ekspresowym tempie.
Złuszczająca maska do stóp w postaci skarpet Botanical Choice PUREDERM (12,95 zł za sztukę) - usuwa wszelkie zrogowacenia w krótkim czasie oraz wygładza stopy w ciągu 2 tygodni. Papaja, cytryna, jabłko, pomarańcza i inne naturalne ekstrakty roślinne usuwają odciski oraz zrogowacenia, a ekstrakt z rumianku koi świeżo złuszczoną i odnowioną skórę. 

Ten produkt na okres zimowy to strzał w dziesiątkę. Tego typu produkty słyną z mocnego złuszczania naskórka i zazwyczaj w ciągu 2 tygodni można uzyskać gładkie stopy. Nigdy nie łapcie za te produkty w czasie wiosny, czy lata, ponieważ przez najbliższe dwa tygodnie będziecie musieli chować stopy w skarpetach i zakrytych butach. Większych odcisków prawdopodobnie nie usunie, ale sprawdzę to! Ponadto, jestem bardzo ciekawa zapachu produktu w związku ze składnikami, w nim zawartymi.
Odżywka do włosów Tea Tree 50 ml (15,00 zł za 50 ml) - wygładza, odżywia i zmiękcza włosy. Eliminuje puszenie się i splot oraz przywraca miękkość i lekkość włosów.

Produkt wymienny 1 z 3: można było trafić na szampon, żel pod prysznic lub właśnie odżywkę do włosów. Druga odżywka w box-ie to trochę słaba sprawa, ale plusem jest to, iż nie znam marki i mimo wszystko wykorzystam produkt, bo przecież moje długie włosy pragną pielęgnacji. :D
Zestaw kosmetyków do włosów zniszczonych - szampon, mgiełka, serum JANTAR MEDICA (22,50 zł za zestaw) - zapewnia kompleksową pielęgnację włosów wymagających intensywnej regeneracji i odbudowy.

Kolejne produkty do włosów, z którymi miałam już styczność. Mogę tylko powiedzieć, że z tej serii Jantar niektórzy mogą być niezadowoleni, zaś inni mogą ją uwielbiać. Te produkty albo się kocha, albo nienawidzi. 
Glinka rhassoul w płytkach MAROKO SKLEP 30 g (5,90 zł za 30 g) - eliminuje nieczystości i martwe komórki skóry, poprawiając jej elastyczność, jędrność i strukturę.

Wielozadaniowa glinka do twarzy, ciała, czy nawet włosów. Ja wykorzystam ją w szczególności do twarzy, ponieważ glinki świetnie oczyszczają moją skórę, neutralizują zaczerwienienia i sprawiają, że skóra prezentuje się dużo, dużo lepiej.
Automatyczna konturówka do oczu Twist Matic Eyes MIYO MAKE UP (13,99 zł za sztukę) - gwarantuje wodoodporny, gładki i precyzyjny makijaż oka. Delikatna formuła kredki zapewnia przyjemną i łatwą aplikację. 

W ostatnim czasie zapomniałam o wszelkich kredkach, konturówkach do makijażu oczu. MIYO to dziecko marki Pierre Rene. Z tego względu produkt kusi mnie do spróbowania. Nigdy nie mogłam się oprzeć marce Pierre Rene, a MIYO nie miałam okazji próbować.
Dwufazowy płyn do demakijażu AUBE 100 ml (29,99 zł za 100 ml) - łagodny i delikatny dla oczu, posiada pH bliskie pH łez. Oczyszcza i tonizuje. Faza olejowa usuwa pozostałości makijażu, a faza wodna oczyszcza skórę, przywracając jej naturalną świeżość. 

Produkt, z którego cieszę się najbardziej! Nie znam, ale płynów do demakijażu dla makeupholiczki nigdy za wiele. ;) 
Voucher 30,00 zł Katalog Marzeń 

Voucher do wykorzystania do końca roku 2017. Wcześniej w box-ach również pojawił się ten Voucher, ale nie miałam okazji z niego skorzystać. Teraz mam plan, aby rabat zrealizować! :)
Voucher -30% DeeZee


Podsumowując, spodziewałam się czegoś większego od marki DeeZee, zwłaszcza, że jest to pudełeczko tworzone przy ich współpracy, a teraz w sklepie internetowym jest -30% na wszystko. Moja zawartość wypadła niesamowicie włosowo, ze względu na dwie odżywki, zestaw z Jantar, no i glinkę, którą też można trochę pod tę grupę podpiąć. Ja przygarnę wszelkie produkty do pielęgnacji włosów, więc mi to nie przeszkadza. Nie wiem jak to wpłynie na osoby, które nie tego oczekiwały. Maska do stóp, płyn do demakijażu oraz konturówka są dla mnie ok.
Nie jest to pudełeczko rozchwytywane, ale najgorszym również nie można go nazwać. Wartość produktów przekracza cenę box-a, którą musimy zapłacić. Jestem ciekawa, jak Wy oceniacie listopadowe pudełeczko? Co Wam się spodobało, a co nie? :)
Czy jesteście podekscytowani tym, co będzie znajdować się w grudniowym box-ie? Przecież to będzie wyjątkowy, świąteczny box! To musi być coś z klasą!
Pozdrawiam!
___________________
Bądź ze mną na FanPage oraz Instagram-ie @brylantina ! <3

20 listopada 2017

Jesienny makijaż | Propozycja na Andrzejki | #TOKONIEC

Cześć, co prawda do Andrzejek jeszcze trochę czasu, ale ja już do Was przychodzę z jesiennym makijażem, idealnym do świętowania tego dnia!
Cały czas staram się rozwijać i próbować czegoś nowego jako samouk w zakresie wizażu. Mam nadzieję, że moja propozycja przypadnie Wam do gustu. Dajcie znać, jak Wam się podoba i czy chcecie więcej takich postów. :)
W makijażu oka postawiłam na pomarańcz, złoto i śliwkę, ponieważ od razu Wam się przyznam, że ostatnio odcienie pomarańczy królują u mnie w każdym makijażu. Mam wrażenie, że bardzo ładnie podbijają moją tęczówkę oka. Co do Cut Crease to dopiero się uczę, ale sądzę, że wyszło na prawdę dobrze! :)
Czasami zastanawiam się, czy podjęłam właściwy kierunek studiów, ale makijaż raczej postawię sobie na miejscu pasji.
Produkty wykorzystane w makijażu ust:
-Golden Rose, Baza pod pomadkę Prime&Prep Lipstick Base
-Golden Rose, Matowa pomadka do ust w płynie nr 16

Pomadka o numerze 16 została mi polecona przez kochaną Feeling Fancy! Dziękuję Ci bardzo, ponieważ z tym odcieniem nie mogę już się rozstać. :)
Produkty wykorzystane w makijażu twarzy:
 -HEAN, Podkład mocno kryjący NEVER BE BETTER COVERAGE nr 101
-HEAN, Rozświetlacz do podkładów ILLUMINATOR GLOW EFFECT
-HEAN, Rozjaśniacz do podkładów, BRIGHTENER OF FOUNDATION COLOUR
-HEAN, Przyciemniacz do podkładów, FOUNDATION DARKENING SHADE
-Ecocera, Puder Ryżowy Sypki
-Pierre Rene, Puder rozświetlający HIGHLIGHTING POWDER
-Smart Girls Get More, Zestaw do konturowania 4w1 02 PINK TOUCH
Produkty wykorzystane w makijażu oczu:
-Maybelline, Color Tattoo Creme De Nude 93
-Maybelline, Color Tattoo Timeless 60
-Ardell, sztuczne rzęsy model Demi Wispies Black
-KOBO, Paleta 9 cieni do powiek My Favorite Colors by Daniel Sobieśniewski
-MUR, Paleta cieni FLAWLESS MATTE
-HEAN, Tusz do rzęs z odżywką Luxury Long
-HEAN, Pyłek rozświetlający LUMI SPARKLING DUST
-Freedom Pomada do brwi CHOCOLATE
-GOSH, Żel do brwi BROW SCULPTING FIBRE GEL nr CHESTNUT
Zapraszam Was do dziewczyn, które również pokazały coś związanego z makijażem!
_____________
Bądź ze mną na FanPage oraz Instagram-ie @brylantina ! <3

19 listopada 2017

BUNA z zielnika babuni | Szałwia | Zimna woda zdrowia doda

Cześć wszystkim!
Mam nadzieję, że nie zapomnieliście o mnie, gdyż ja o Was cały czas pamiętam! Ostatnio mam zbyt mało czasu, ale mam nadzieję, że jeszcze trochę i to wszystko się zmieni. 
Wiadomości do osób, które zostały zaproszone na Mikołajkowe Spotkanie Blogerek zostały już rozesłane, a Ci, którzy są na liście rezerwowej niech się nie martwią. W każdej chwili szczęście może się do Was uśmiechnąć. :)

Dzisiaj opowiem Wam trochę o nowości na polskim rynku. Jest to marka Buna, która bazuje na naturalnych składnikach, takich jak:
-melisa, która regeneruje i odżywia skórę nadając jej wyjątkową miękkość,
-rozmaryn, który działa przeciwzmarszczkowo, rewitalizująco oraz ujędrniająco,
-szałwia bogata w witaminy, minerały, oczyszczająca i normalizująca,
-aloes, który nawilża, koi, łagodzi.

Ja skupię się na jednym typie naturalnego składnika, ponieważ uważam, że moja skóra ostatnio potrzebuje dobrego oczyszczenia i zmniejszenia wydzielania sebum. Zatem przedstawię Wam szerokie zastosowanie szałwii w produktach marki Buna z zielnika babuni.
Pierwszym z tych produktów jest krem do skóry tłustej i mieszanej na dzień i na noc, gdzie według obietnic producenta doskonale wygładza on skórę, redukuje wydzielanie sebum i widoczność porów. Co najważniejsze, aktywnie pielęgnuje skórę.

Składniki aktywne: ekstrakt z szałwii, pięciorka, 5 olejków roślinnych (makadamia, monoi, kukurydziany, sezamowy, oliwkowy)
Od razu Wam szczerze napiszę, że to jest krem, którego moja skóra potrzebowała. Odżywienie i ukojenie to plusy tego produktu. Ponadto, pasuje mi, iż kremik można stosować i na noc i na dzień. Jest średnio lekki, ale rozprowadza się bez zarzutu. Minusem dla niektórych może być fakt, że krem nie wchłania się do końca. Pozostawia on taką tyci lekką tłustą warstwę na skórze, ale mi ona nie przeszkadza. Pachnie...ogórkiem. No nie wiem. :D Jest to bardzo delikatny zapach, lekko ziołowy, ale w dużej mierze kojarzy mi się zapachem ogórka. Na twarzy nie jest mocno wyczuwalny.
Ponadto, jest idealny pod makijaż, podkład na nim nie ma prawa się rolować. Zawsze miałam problem z suchymi skórkami na policzkach, a ten krem sprawił, że nie mam już z nimi problemu, a makijaż trzyma się bez zarzutu. :)
Nie zauważyłam zwężenia porów, ale walczę z tym! :) Daję wielki plus za olejki w składzie.
Kolejnym produktem, który Wam przedstawię jest płyn micelarny do skóry tłustej i mieszanej, gdzie według producenta naturalnie normalizuje skórę, głęboko ją oczyszcza, łagodzi i odpręża. Reguluje wydzielanie serum i zmniejsza pory.

Na opakowaniach produktów zawarta jest etykietka mówiąca, iż "Szałwia to srebrzyste ziele, które w każdym listku kryje tajemnicę dobrego samopoczucia i długowieczności. Zwana naturalnym antybiotykiem. Jest niezastąpiona w pielęgnacji zdrowia i urody."

Składniki aktywne: ekstrakt z szałwii, woda lawendowa, alantoina
Jest to na prawdę bardzo dobry płyn micelarny! Posiada identyczny, delikatny zapach jak powyższy krem do twarzy. On mi zdecydowanie już jakiś produkt przypomina, ale jaki...
Radzi sobie z każdego typu makijażem. Mam lekki problem przy usunięciu pozostałości kosmetyków pomiędzy rzęsami, ale pomagam sobie rękawicą GLOV. Nie szczypie w oczy i nie podrażnia - to lubię. Tylko nie przesadźcie z nasączeniem wacika, ponieważ z otworu płyn leci jak szalony. :D Raz zapomniałam go zamknąć i przenosząc produkt do innego pomieszczenia, trzymając otwór do dołu, nieźle mi się rozlał. Także, bądźcie czujne, bo aż szkoda tak dobrego produktu!
Ponadto, nie powoduje nieprzyjemnego ściągnięcia skóry, a co najważniejsze nie wysusza jej. Jeden z lepszych płynów micelarnych, który warto wypróbować :)
Olejkowy żel pod prysznic i płyn do kąpieli 2w1 według producenta przyjemnie oczyszcza i kompleksowo pielęgnuje skórę. Pozytywnie wpływa na jej kondycję i chroni ją przed niekorzystnym działaniem czynników zewnętrznych. Działa normalizująco, a ponadto skóra jest świeża i miękka w dotyku. Ma ładniejszy koloryt, jest optymalnie odżywiona i wygładzona. Dzięki olejkowej formule skóra jest jedwabiście gładka i pięknie pachnie przez dłuższy czas.

Składniki aktywne: ekstrakt z szałwii, gliceryna, olej arganowy
Olejkowy żel pod prysznic i płyn do kąpieli nie zrobił na mnie jakiegoś większego wrażenia w przeciwieństwie do poprzednich produktów. Pachnie delikatnie ziołowo i jak każdy produkt z serii Szałwia podchodzi mi pod ogórka. Lekko się pieni i wcale nie powiedziałabym, że czuć jakikolwiek olejek. Zapach nie utrzymuje się długo i nawet nie jest mocno wyczuwalny na skórze. Mam wrażenie, że nie za dobrze wpłynął na moją problematyczną skórę na ramionach, a już miałam spokój przez dłuższy czas. Ważne, że nie wysusza. To, że u mnie się nie sprawdził, nie oznacza, że u Was będzie tak samo.
Butelka jest ogromna, bo posiada aż 730 ml, także w sam raz jeżeli stosujemy produkt jako płyn do kąpieli. Wielki plus za dozownik - to bardzo ułatwia życie. :)
Na koniec muszę zaznaczyć, że produkty z serii Szałwia nie posiadają składów 100% naturalnych! :)
Moim zdaniem, warto wypróbować produkty marki Buna, chociażby z powodu tych ciekawych składników aktywnych. Spójrzcie sobie na inne serie. Szałwia zdecydowanie jest oczyszczająca i normalizująca, ale z tego co widzę w składach jest na różnych pozycjach. :)
Jeżeli miałabym podsumować, który produkt jest najgorszy, a który najlepszy to powiedziałabym, iż olejkowy żel pod prysznic mogłabym sobie odpuścić, ponieważ preferuję inne zapachy do ciała i nie zrobił na mnie jakiegoś WOW. Najlepszym okazał się płyn micelarny - ułatwia mi życie w usuwaniu makijażu pełną parą.

Buna radzi
Zimna woda zdrowia doda!
__________________
Bądź ze mną na FanPage oraz Instagram-ie @brylantina! <3

08 listopada 2017

Otwarcie Pierwszego Sklepu Helfy w Warszawie | 10 lat Helfy w Polsce | Kosmetyki naturalne

Witajcie!
Tak! Dzisiaj przychodzę do Was z małą relacją, a nawet przedstawieniem Pierwszego Sklepu Helfy w naszej stolicy, którego otwarcie odbyło się dwa tygodnie temu, a dokładnie w dniach 24-25.10.2017r
Sklep znajduje się przy Alei Komisji Edukacji Narodowej 51 w Warszawie. Dojazd jest niesamowicie prosty, ponieważ najlepiej dojechać metrem do stacji Imielin i podejść sobie na piechotę około 500 m wzdłuż Al. KEN w stronę ul. F. Płaskowickiej i jesteśmy! :)
Zapraszam Was do świata Helfów! <3
Otwarcie sklepu wiązało się również z obchodzeniem 10-lecia istnienia Helfy w Polsce. 
Sklep ten posiada w asortymencie naturalne oraz orientalne kosmetyki do twarzy, ciała, włosów, ale także zmysłowe perfumy, kosmetyki do makijażu, a ponadto eko produkty czystości.
Znaliście ten sklep? Chociażby internetowy sklep Helfy? :)
W sklepie na każdego odwiedzającego przez 2 dni oficjalnego otwarcia czekało mnóstwo atrakcji, m. in.:
-rabat -15% na wszystko przez 2 dni wydarzenia,
-10 bestsellerów na 10 urodziny - mega rabaty na topowe produkty,
-makijaż kosmetykami Puro Bio,
-specjalne akcje promocyjne na kosmetyki z Podhala Termissa / kosmetyki Only Eco / produkty do makijażu Puro Bio / środki czystości Only Eco,
-urodzinowy tort i wege poczęstunek,
-upominki do każdego zakupu,
-konkurs z cennymi nagrodami.
Ja wybrałam się tylko ostatniego dnia, czyli 25 października na otwarcie, zatem ominęło mnie wiele przyjemności, chociażby spotkanie z panią Gosią, od której otrzymałam zaproszenie na Otwarcie Pierwszego Sklepu Helfy w Warszawie. Z tego miejsca, chciałabym serdecznie podziękować za zaproszenie. :)
Wchodząc do sklepu można było poczuć się jak w "elfiej" krainie. Drewniane zdobione regały wypełnione po brzegi produktami kosmetycznymi robiły wrażenie. Zresztą logo Helfy na środku sklepu jest takie przesłodkie, że niczego więcej nie potrzeba do szczęścia. 
Dla wszystkich odwiedzających, czekały wege przekąski, a pierwszego dnia otwarcia sklepu można było również załapać się na tort! Co do wege przekąsek to nie jest przypadek. Asortyment sklepu bazuje na wegetariańskich produktach, a większość to wegańskie cudeńka. Nawet nie wiecie, jak bardzo ubolewam, że nie wybrałam się na wizytę pierwszego dnia ze względu na ten tort. :D Jeżeli ktoś się załapał to już odpuście pisanie jaki był smaczny. Wierzę, że był smaczny. <3
W sklepie Helfy pracują same przemiłe Panie, które z przyjemnością doradzą i pomogą w wyborze produktów. Ja zostałam wręcz oprowadzona po całym sklepie i każdy dział asortymentu został mi dogłębnie opisany. 
Pielęgnacja twarzy w asortymencie sklepu Helfy to istne szaleństwo, gdyż wśród naturalnych kosmetyków bogatych w ekstrakty roślinne wybór mamy na prawdę wielki. Od kremów, czystych olejów, mydełek, toników po naturalne maseczki, produkty pielęgnacji jamy ustnej i inne. Obecnie z produktów naturalnych stosuję żel do mycia twarzy z granatem i winogronami Lass Naturals oraz czarne mydło Savon Noir Mohani. I wiecie co? Jestem pod wielkim wrażeniem działania tych kosmetyków. Po umyciu buzi czarnym mydłem, moja skóra wręcz skrzypi od czystości, a ponadto nie czuję żadnego nieprzyjemnego ściągnięcia skóry!
Czyżby moja wizyta w Helfy sprawiła, że stałam się uzależniona od produktów naturalnych?
W asortymencie nie brakuje również naturalnych kosmetyków do pielęgnacji ciała bez parabenów. Naturalne mydła, żele pod prysznic, balsamy, a nawet dezodoranty, które są dużo mniej szkodliwe, niż tradycyjny antyperspirant. Bylibyście chętni na spróbowanie naturalnego antyperspirantu? 
Półki z kosmetykami do pielęgnacji włosów kusiły mnie niesamowicie mocno, ale ostatecznie postanowiłam, że wykorzystam najpierw moje zapasy, a dopiero później zrobię miejsce na coś od Helfy. Asortyment włosowy to nic innego jak olejki, odżywki, intensywnie regenerujące maski do włosów, delikatne szampony bez SLS, a także naturalne farby do włosów przy których postałam zdecydowanie dłużej. Jeżeli mnie czytacie, to doskonale wiecie, że nigdy nie farbowałam włosów. Muszę Wam przyznać, że po okresie obrony pracy licencjackiej wręcz siwych włosów mi przybyło, ale trzymam się rękoma i nogami od farb. Oferta naturalnych farb kusi, oj kusi...ale jeżeli chcecie z nich skorzystać to najlepiej podpytajcie osób doświadczonych jakich odcieni użyć, aby uzyskać satysfakcjonujący efekt.
Oferta produktów dla mężczyzn jest minimalna, gdyż tylko to co widzicie na zdjęciu. Mimo wszystko, Helfy zapewnia, że ta oferta zdecydowanie będzie się powiększać. W zasadzie to nie dziwię się, ponieważ faceci rzadko zaglądają do takowych sklepów, a i tak jeżeli mają cudowną dziewczynę to ta zakupi im dobre produkty. Która jest cudowną dla swojego mężczyzny? :D
Zgadniecie cóż to takiego? 
To co widzicie na zdjęciu, to perfumy w kremie. Opakowania są magiczne, prawda? W sam raz na baśniowy świat Helfy. Na półkach znalazłam również wody toaletowe, perfumowane, zapachy w olejku i to wszystko w różnych wariantach zapachowych, m. in. owocowych, kwiatowych, korzennych.
Przyznam Wam szczerze, że powąchałam wszystko, dosłownie wszystko, ale nie znalazłam tego czegoś. Wydaje mi się, że muszę podejść do tego jeszcze raz. :) Aaaa, znajdziecie tam również męskie warianty! Tak, tak. :)
Jesteście fankami naturalnych kosmetyków do makijażu? Tego również nie brakuje w sklepie, a asortyment marek stale się powiększa! :)
Ekośrodki czystości - nie stosowałam, dopóki nie zawitałam do Helfy. Orzechy piorące to coś, o czym usłyszałam po raz pierwszy! A Wy? Znacie?

W sklepie oprócz rabatu -15% na cały asortyment, dostępne również były inne promocje!
Nie zabrakło również słodkości pod postacią krówek z logo Helfy! Poprosiłam panią Gosię, aby w podziękowaniu za odwiedziny sklepu dorzuciła mi cukierki do paczki. Przeszła samą siebie, gdyż otrzymałam ich mnóstwo. :D Dziękuję pięknie! <3
Na koniec pokazuję Wam co przywiozłam do domu. Jest tu mnóstwo niespodzianek i moje zakupy. Nie zabrakło eko środków czystości, które ciekawią mnie mocno. Yope był obowiązkowym zakupem, gdyż chodził za mną długi, długi czas. Na żel do mycia twarzy Lass zdecydowałam się z pomocą Pani, która oprowadzała mnie po sklepie. Pachnie nieziemsko, a stosowanie go to czysta przyjemność. 
Ponadto, w torebce znalazło się również czarne mydło Savon Noir oraz lniana rękawica do ciała. Garść próbek, a nawet olejek do skóry głowy na porost włosów. Pani Gosia zapewniała mnie, że są to same hity, produkty warte wypróbowania! :) Będą recenzje! <3
Po więcej zapraszam Was do sklepu Helfy! Sklepy otwarte są już we Wrocławiu, Toruniu, Krakowie, Katowicach, a teraz również w Warszawie! Wszelkie informacje o lokalizacjach znajdziecie na stronie internetowej Helfy! :)
Napiszcie w komentarzu, czy znacie sklep Helfy?
______
Bądź ze mną na FanPage oraz Instagram-ie @brylantina ! <3