Pokazywanie postów oznaczonych etykietą schwarzkopf. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą schwarzkopf. Pokaż wszystkie posty

02 kwietnia 2017

Witaj Pani Wiosno! Przegląd marcowego pudełeczka ShinyBox!

Witajcie!
Mam taką nadzieję, że wiosna zostanie już na stałe! Uwielbiam słoneczne dni, a dzisiaj przychodzę do Was z marcowym pudełeczkiem ShinyBox o tytule "Pani Wiosna". Przyznajcie, że oprawa graficzna pudełeczka jest niesamowicie przecudowna! <3 Ja jestem nią oczarowana. 
Zawartość pudełeczka w tym miesiącu mnie nie zawiodła. Jak zawsze, wartość produktów przekroczyła kwotę, którą należało zapłacić za całego box-a. Myślę, że przedpremierowa wiadomość o serum do rzęs LashVolution sprawiła, iż "Pani Wiosna" wyprzedała się w mgnieniu oka! Serum kosztuje na rynku około 80 zł, a za pudełeczko płacimy 49 zł. Warto było!

Serum do rzęs LashVolution (79,00 zł za sztukę) - zawartość naturalnych składników pozwala na bezpieczną stymulację wzrostu rzęs, a zarazem dodaje im objętości oraz ograniczy ich wypadanie. Rzęsy stają się dłuższe o 87% i gęstsze o 80%. Odżywka przyspiesza naturalny wzrost rzęs, dzięki czemu jest wyjątkowo skuteczna.

Produkt posiada w sobie peptydy, substancje aktywne, niacynę, ekstrakt z pokrzywy zwyczajnej, wyciąg z zielonej herbaty oraz ekstrakt z rumianku, ale nie tylko. Posiada również w składzie pochodną składnika bimatoprostu oraz parę słabych składników jak konserwanty i inne. Szkoda, że zawsze w jakiś sposób bimatoprost musi się znaleźć w odżywkach tego typu, jeżeli nie wiecie co to za składnik to możecie przeczytać o nim mnóstwo artykułów w Internecie. Napiszę ogólnie, że Bimatoprost jest między innymi składnikiem wspomagającym leczenie schorzeń oka, np. jaskra. 
Rzęsy po stosowaniu produktów będą bajeczne i możecie mi wierzyć, gdyż stosowałam podobne serum. Po zakończonej kuracji, rzęsy powracają do stanu pierwotnego. Sami oceńcie, czy warto. :)
Suchy szampon got2b Extra Fresh Schwarzkopf 100 ml (18,99 zł za 200 ml) - suchy szampon bez użycia wody odświeża i unosi włosy u nasady. Daje im drugą świeżość na kolejne godziny. Idealny do torebki i do użycia w każdej chwili.

Produkt ten przydaje się w totalnie awaryjnych sytuacjach, kiedy musimy koniecznie gdzieś wyjść, a nie zdążymy umyć i wysuszyć włosów. Nie polecam stosować szamponu zbyt często. Przy dłuższym stosowaniu potrafi narobić więcej szkód, niż pożytku, ale przy rzadkich sytuacjach, raz na jakiś czas, jak najbardziej jest świetnym rozwiązaniem! Pamiętajcie, że suchy szampon nie zastępuje tradycyjnego mycia włosów. Podoba mi się, iż znalazłam ten produkt w pudełeczku, gdyż na pewno go zużyję! :)
Polska papka do cery trądzikowej Jadwiga 30 ml (30,00 zł za 30 ml) - zmiany skórne, przebarwienia i rozszerzone pory odejdą w zapomnienie. Preparat nie drażni, nie uczula. Posiada działanie odtłuszczające, przeciwtrądzikowe oraz normalizuje funkcje skóry tłustej, z trądzikiem. Zmniejsza przebarwienia i blizny potrądzikowe, powoduje zwężenie nadmiernie rozszerzonych ujść gruczołów łojowych.

Nie znałam wcześniej produktu i tego żałuję. Gdy otworzyłam papkę do cery trądzikowej to zapach przypomniał mi produkt, który miałam w okresie nastoletnim, sprowadzony z USA, ale o barwie różowej. Konsystencja i aromat identyczny. Nie pamiętam nazwy tamtego produktu, ani nie mam już opakowania, ale opakowanie wyglądało całkowicie inaczej i posiadało angielską nazwę. Ucieszyłam się niesamowicie, gdyż zawsze brakowało mi tego cuda, a w USA moja ciocia nie mogła już znaleźć owego produktu. Nie mam cery trądzikowej, ale mam nadzieję, że świetnie poradzi sobie z nieprzyjaciółmi na mojej skórze. 
Szampon do włosów Schauma Schwarzkopf 400 ml (10,99 zł za 400 ml) -linia zawierająca ekstrakt z miodu i olej z Opuncji jest idealna dla słabych i delikatnych włosów. Produkty są testowane dermatologicznie, nie zawierają silikonów ani sztucznych barwników. Nie podrażniają skóry głowy, a włosy stają się naturalnie piękniejsze i mocniejsze od nasady aż po końce.

W pudełeczku był mix rodzajów, gdzie można było otrzymać również linię z Lawendą i Ziołami Prowansalskimi, która pomaga wzmocnić włosy, linię z Maliną i Olejem ze Słonecznika chroniącą kolor włosów oraz linię z Oliwą z Oliwek i Aloesem, która dogłębnie nawilży. Nie znam produktu, ale doskonale wiecie, że produkty do włosów zużywają mi się w mgnieniu oka. Świetnie, że szampon znalazł się w wiosennym pudełeczku! :)
Kremowy róż do policzków nr 02 Bell (12,99 zł za sztukę) - utrwala makijaż i sprytnie matuje, zapewniając transparentną, naturalną oraz rozświetloną twarz, idealnie prezentującą się na zdjęciach. Cechą charakterystyczną jest niezwykłe uczucie gładkości skóry.

Ja otrzymałam odcień o numerze 02, który przypadł mi do gustu. Przyznam szczerze, że nie miałam styczności nigdy z kremowym różem. Boję się, że podkład się będzie wycierać, a różu nie rozetrę zbyt dobrze. Mimo wszystko, wypróbuję i napiszę o nim na blogu :)
Hydrożelowa maseczka ultra nawilżająca "Efekt Mezoterapii" Bielenda 2x5 g (2,60 zł za 2x5 g) - reguluje obecność wody w naskórku, zapobiega jej utracie, dzięki czemu wyjątkowo intensywnie i głęboko nawilża. Rewelacyjnie poprawia elastyczność, jędrność i kolory skóry. Doskonale odżywia, regeneruje i wzmacnia naskórek, skutecznie opóźnia powstawanie zmarszczek. Błyskawicznie likwiduje uczucie nieprzyjemnego napięcia skóry, koi, łagodzi podrażnienia. 

Inną maseczką, którą można było otrzymać w pudełeczku był 3-fazowy zabieg wygładzający "Mikrodermabrazja" i w zasadzie to on, by mi się bardziej spodobał. :D Maseczek nigdy za wiele i na pewno wypróbuję. Nawilżenie skóry to podstawa i należy o tym pamiętać, zwłaszcza, gdy lata lecą jak szalone. 
Mini rękawica do poprawy makijażu Quick Treat Unicornection GLOV (14,90 zł za sztukę) - mały i poręczny gadżet, który pozwoli Ci skorygować makijaż w mgnieniu oka. Zapomnij o rozmazanej kredce, tuszu, czy niekontrolowanym śladzie po szmince. Opakowanie do tej edycji zaprojektowała Krizia Banogon Chan. Rękawica jest przyjazna dla użytkowników soczewek oraz dla środowiska. Można ją stosować przez 3 miesiące. Po każdym użyciu należy umyć ją mydłem.

Mini rękawicę już znałam wcześniej. Nie ukrywam, że w produkcie się zakochałam, ale należy poświęcać mu wiele czasu. Po każdym użyciu musimy umyć rękawicę mydłem. Nie stosuję produktu do poprawy makijażu. Mini rękawica służy mi do zakończenia rytuału demakijażu oka. Mam gęste rzęsy, u których nie zawsze udaje mi się usunąć całość makijażu zwykłym wacikiem i płynem do demakijażu. Mini GLOV usuwa makijaż z oka samą wodą. Piszę to poważnie. GLOV ma w swojej ofercie również dużą rękawicę do mycia całej twarzy! :)
Krem do stóp Regulator potliwości stóp z linii Good Foot Delia 100 ml (6,70 zł za 100 ml) - skuteczne odświeżenie wraz z długotrwałym uczuciem świeżości. Obecny w kremie antyperspirant w połączeniu z aktywnym składnikiem z olejku z drzewa herbacianego skutecznie hamuje wydzielanie potu i nieprzyjemnego zapachu. Zawarta w kremie alantoina dodatkowo łagodzi podrażnienia naskórka oraz pobudza jego regenerację.

Owy produkt jest prezentem w pudełeczku i idealnie pasuje do poprzedniej edycji, gdzie otrzymałam musujące kulki do kąpieli stóp Good Food. Nie mam problemów z potliwością stóp, ale na stopy wszystko wykorzystam. :D
Żaden produkt się u mnie nie zmarnuje i jestem tego pewna. Wykorzystam wszystkie, a to lubię, gdyż nie chcemy płacić pieniędzy za coś, co nie będzie nam potrzebne. Najbardziej jestem zadowolona z papki do cery trądzikowej oraz mini rękawicy GLOV!
-----
Zapraszam na www.shinybox.pl ! <3
----
Bądź ze mną na FanPage Brylantina oraz Instagram-ie ! <3

31 stycznia 2017

Styczniowa edycja ShinyBox-a "Party Time" na tapecie!

Cześć!
Jak czujecie się dzisiaj? :) Karnawał oraz okres studniówkowy trwa pełną parą, zatem warto pokazać Wam styczniowe pudełeczko Shiny Box zatytułowane "Party Time". Pełne kolorówki z dodatkiem pielęgnacji, razem aż 10 produktów! Jesteście ciekawi, czy pudełeczko przypadło mi do gustu? Czytajcie dalej...
Modelujący żel do brwi Bell 9 g nr 03 (9,99 zł za 9 g) - wypełniająca mascara do brwi w żelu optycznie wypełnia ubytki - dzięki niej brwi przez cały dzień są podkreślone, a przy tym wyglądają naturalnie i lekko. Wyprofilowana szczoteczka sprawa, że aplikacja jest łatwa i precyzyjna.

Przyznam szczerze, że na samym początku myślałam, iż jest to tusz do rzęs. Zmyliła mnie nieco większa buteleczka. Trafił mi się odcień o numerze 03 ukazujący ciemną szarość, co prawda mógłby być ciemny brąz, ale niestety tak to już jest z pudełeczkami. Odcienie wysyłane są losowo. Na moich ciemnych brwiach wręcz nie widać tej szarości. Wiązałam z tym żelem wielkie nadzieje. Produkt nie zastyga do końca, jest delikatnie lepki i przy potarciu dłonią może się rozmazać. 
Luksusowe rzęsy Neicha (16,90 zł za komplet) - wysokiej klasy, ręcznie wykonane rzęsy wielokrotnego użytku, nadają każdemu makijażowi zalotny lecz naturalny wygląd. Bardzo proste w aplikacji, idealne na każdą okazję, gwarantują efekt zniewalającego spojrzenia.
oraz niewidoczny klej do rzęs 5 g (14,90 zł za 5 g) - jeden z najlepszych dostępnych na rynku klejów do rzęs o bardzo dużej elastyczności, wodoodporny, z wygodnym aplikatorem. Klej jest barwy białej przez co łatwiej nałożyć go na rzęsy. Po wyschnięciu staje się przeźroczysty i jest niewidoczny.

Nie ukrywam, że jest to produkt, z którego jestem zadowolona najbardziej. Uwielbiam sztuczne rzęsy i sądzę, że rzęsy Neicha wraz z klejem w pudełeczku zatytułowanym Party Time to strzał w dziesiątkę! Wiele osób będzie niezadowolonych, gdyż być może jeszcze nigdy w życiu nie miały styczności ze sztucznymi rzęsami. Sądzę, że jest to idealna okazja na wypróbowanie swoich możliwości w tej kwestii. 
Cień do powiek w kredce Faberlic nr 5570 (22,50 zł za sztukę) - kosmetyk, który idealnie sprawdzi się w charakterze eyelinera lub cienia, rozcierając go na powiekach. Posiada jedwabistą konsystencję, bardzo łatwą w aplikacji. Kredka nie wymaga ostrzenia. Nie rozmazuje się oraz nie roluje na powiekach w ciągu dnia. Doskonały efekt na zabawę karnawałową, który utrzyma się przez całą imprezę. W zestawie znajduje się mix kolorów.

Nie przepadam za bardzo za cieniami do powiek w kredce. Ta kredka, posiada kremową konsystencję i ma funkcję regulacji aplikatora, zatem unikniemy ostrzenia jej. Posiada w sobie maleńkie drobinki brokatu, co niekoniecznie preferuję. Gdyby była matowa to myślę, że na pewno wykorzystałabym ją w dziennym makijażu. Cieszę się, iż otrzymałam brąz w pudełeczku, gdyż widziałam, że inne dziewczyny otrzymały błękit, bądź ciemną fuksję. Dzięki temu, iż jest to brąz, pokombinuję coś z dolną linią oczka :)
Lakier do paznokci Cuccio 3,5 ml 
Cuccio Naturale to wyjątkowe kosmetyki do ciała, dłoni i paznokci, które zostały stworzone w Toskanii z najlepszych jakościowo aktywnych składników i dodatkowo wzbogacone w ekstrakty pochodzenia naturalnego. Kosmetyki marki skierowane są do najbardziej wymagających kobiet, idealnie nadają się do gabinetów SPA, jak również do domowego użytku. W zestawie znajduje się wymiennie lakier do paznokci lub masło do ciała.

Ja otrzymałam miniaturkę lakieru do paznokci i sądzę, że dla mnie jest to lepsza opcja, niż mała próbka masła do ciała. Produkt posiada w sobie przecudowne konfetti w przeróżnych odcieniach niebieskiego oraz srebra. Zauroczył mnie, zdecydowanie! Niektórzy marudzą, że znów widzą lakier do paznokci w pudełeczku. Ja nie jestem zwolenniczką hybryd, zatem z takich niespodzianek cieszę się najbardziej! <3
Pasta do zębów Anty-Osad Blanx Med 15 ml (22,90 zł za 75 ml) - nowatorska pasta wybielająca, usuwająca ze szkliwa szczególnie trudne do usunięcia osady spowodowane spożyciem kawy, tytoniu, czerwonego wina, coli oraz osadzaniem się płytki bakteryjnej. Zawiera naturalne wyciągi z porostu islandzkiego oraz mikroproszek z bambusa.

Przez większą połowę mojego życia nosiłam i nadal noszę aparat ortodontyczny. Spowodowało to, iż dbanie o higienę jamy ustnej jest dla mnie niezwykle ważne. Kojarzyłam tę pastę, ale nie miałam z nią styczności. Piję w litrach zieloną herbatę, która jeszcze bardziej, niż herbata czarna, przyczynia się do powstawania osadu na zębach. Aaa! Nie wiedzieliście o tym? To teraz już wiecie :) Pastę wypróbuję na pewno.
Emulsja rozświetlająca Glow Primer Joko nr 201 Love Yourself 25 ml (9,99 zł za 25 ml) - multifunkcyjny rozświetlacz do twarzy i ciała zawiera drobinki odbijające światło, które nadaje skórze jedwabisty połysk i zachwycającą promienność. Możesz stosować go punktowo na kości policzkowe, dekolt, pod łuk brwiowy lub połączyć z podkładem. Na 100% olśnisz wszystkich wyjątkowym blaskiem!

Nie znałam tego produktu i żałuję z całego serca. Nie wiem jak inne odcienie, ale numer 201 Love Yourself to istne cudo. Rozświelacz opalizuje na jaśniutki róż, lekką brzoskwinię, ale jaki to ma efekt! Utrzymuje się na twarzy bardzo długo, ponadto myślę, że świetnie podkreśliłby kości obojczykowe, ooo tak.
Krem pod oczy Power of Minerals L'Orient 15 ml (64,00 zł za 15 ml) - zawiera unikalną kombinację minerałów z Morza Martwego, witamin, protein i naturalnych ekstraktów roślinnych. Stosowany regularnie spłyca zmarszczki, usuwa opuchliznę i cienie pod oczami. Pozostawia okolice oczu promienne, pełne naturalnego blasku. Idealny do codziennej pielęgnacji na noc i na dzień dla każdego rodzaju cery.

Jest to produkt pełnowymiarowy, który zdecydowanie przekracza wartość pudełeczka. Nadal sądzicie, że nie warto zamawiać box-ów w ciemno? Dbam o okolice oczu intensywnie i namawiam Was do tego bardzo często. Skóra ta, wymaga szczególnej pielęgnacji, zatem nie wolno pomijać kroków nawilżenia skóry wokół oczu. Podoba mi się, iż krem znalazł się w styczniowym pudełeczku Party Time, nie tylko z powodu czasu Karnawału, gdzie spojrzenie jest bardzo ważne, ale również z powodu mroźnej zimy, która zdecydowanie wpływa niekorzystnie na naszą niepielęgnowaną skórę wokół oczu.
Regeneracja w olejku Fiber Therapy Schwarzkopf Professional Gliss Kur 100 ml (18,99 zł za 100 ml) - eliksir w olejku, stworzony do włosów przeciążonych przez zabiegi koloryzacyjne i stylizacyjne. Zapewnia podwójny efekt dzięki dwufazowej formule: upiększający olejek dodaje blasku i miękkości, a regenerująca formuła ze spajającym włókna włosa OMEGAPLEX® odbudowuje włos od środka przez naprawę jego zniszczonych włókien. Nie wymaga spłukiwania. 

Przyjmę wszelkie produkty do pielęgnacji włosów ;D Jestem bardzo ciekawa tego olejku i tego, co on może wyczarować na moich długich włosach. Jak najbardziej na plus, że produkt znalazł się w pudełeczku.
Zimowy krem ochronny do twarzy -20 PROTECT Farmona 75 ml (11,50 zł za 75 ml) - odbudowuje ochronny płaszcz hydrolipidowy, zabezpiecza przed odmrożeniem oraz szkodliwym działaniem promieniowania słonecznego. Odżywia, regeneruje i delikatnie natłuszcza. Likwiduje nieprzyjemne uczucie spierzchnięcia i suchości, pozostawia skórę miękką i gładką.

W pudełeczku Party Time trafił mi się zimowy krem ochronny do twarzy, ale wymiennie można było również otrzymać zimowy krem do rąk Farmona, bądź maskę ryżową przed wielkim wyjściem Bandi. Szkoda, że nie trafił mi się krem do rąk. Wątpię, abym wykorzystała ten produkt do twarzy. Niekoniecznie jestem z tego produktu zadowolona.
Podsumowując, w większości produkty z pudełeczka Party Time przypadły mi do gustu. Co prawda, brakowało mi brokatu, np. sypkiego cienia do powiek, pigmentu, ale ogólne wrażenie jak najbardziej na plus. Krem do twarzy oraz cień do powiek w kredce zdecydowanie wyeliminowałabym z tej edycji. 
Wartość pudełeczka przekracza kwotę, jaką płacimy miesięcznie. Jak podoba Wam się pudełeczko Shiny Box "Party Time"? Co najbardziej przypadło Wam do gustu? <3 Dajcie znać!

Ach! Zostawiam Wam również rabat do wykorzystania w sklepie on-line www.cuccio.pl ważny do 10.03.2017r: CUCCIOGO2017
--------
Zapraszam na www.shinybox.pl ! <3
---------
Bądź ze mną na FanPage Brylantina oraz Instagram-ie ! <3

30 kwietnia 2016

Konferencja Meet Beauty 2016

Na samym początku chciałabym podziękować BLOGmedia za zaproszenie na II edycję konferencji Meet Beauty 2016! Właśnie to wydarzenie daje możliwość poszerzenia kontaktów w blogosferze, zapoznania się bliżej z nowościami kosmetycznymi oraz zgłębiania wiedzy z różnych tematów powiązanych z blogiem, pielęgnacją, manicure oraz makijażem.
300 największych blogerów i vlogerów urodowych! <3
Gdybym tylko miała możliwość to ukradłabym ściankę Indigo do mojego pokoju. Jest magiczna i to właśnie stoisko Indigo moim zdaniem najbardziej wyróżniało się na Meet Beauty. Złote torby totalnie odznaczały się na tle konferencji, ale również całej Warszawy, ludzie wokół nie mogli oderwać od nas wzroku!
Ach, właśnie, nie pokazałam Wam torby, ale jeszcze to zrobię na FanPage i Instagram-ie! Obserwujcie! <3
Wy zapewne też kojarzycie firmę Indigo tylko z manicure? Okazało się, iż w asortymencie można trafić również na inne produkty. Balsamy, olejki do ciała, masła Shea, perfumy - i to w jakim stylu, bajkowe opakowania, które również przedstawię Wam na Instagram-ie i FanPage! Zapachy tych produktów to istne Niebo.
Powitajcie RAJ... <3
Zapisałam się na warsztaty makijażowe Lirene z Anną Orłowską, którą zapewne niektórzy z Was kojarzą z kanału TVN Style, i nie żałuję. Zostały nam przedstawione zasady konturowania za pomocą produktów Lirene oraz z użyciem nowości, czyli podkładu Lirene NO MASK. Dla mnie wielki plus, a marka spisała się rewelacyjnie.

Kolejny warsztat paznokciowy z Indigo, a z niego jestem najbardziej usatysfakcjonowana. Dziewczyny posiadały idealny dar do prezentacji wszystkiego co z manicure hybrydowym związane. Mogłam podziwiać wykonywanie manicure za pomocą masła Shea, coś fantastycznego! Do tego, nie lubię słuchać teorii, a Indigo ukazało wszystko od strony praktycznej, do tego podawano przykłady oraz omawiano błędy przy manicure hybrydowym.
Ostatni warsztat z Tołpą, na którym mogliśmy porozmawiać o tym jak kupować mniej produktów kosmetycznych, oszczędzać pieniążki oraz zużywać produkty do samego końca. Na początku było bardzo ciekawie i słuchałam wręcz zaciekawiona wszelkimi informacjami i poradami, dopóki nie zmuszono nas do pracy w grupach... Nie, godzina 16:00, a ja musiałam jeszcze myśleć, ale ogółem warsztaty bardzo udane i przydatne! Kto wie, może przestanę jak szalona chodzić na każdą promocję w drogeriach!
Ach, do stoiska PILOMAX były o każdej godzinie długie kolejki, że nie dotarłam tam do dnia dzisiejszego, a szkoda, szkoda. Stoisko, gdzie można było zbadać sobie skórę głowy i strukturę włosów. Miałam okazję skorzystać na I edycji Meet Beauty i szczerze polecam. ;)
Panie z Golden Rose świetnie opisywały każdy produkt oraz pozwoliły sprawdzić, wymaziać, powąchać to co nas interesowało. No oczywiście, że rzuciłam się na ostatnie nowości, czyli matowe pomadki w płynie - rewelacja!
Jest moja miłość! Pan Lakier obiecał mi zrobić sesję zdjęciową i takowa się odbyła. Przesympatyczny i chętny do każdego pozowania! ;D Mam nadzieję, że jeszcze go spotkam w swoim życiu, bo lakiery Golden Rose to moje ulubione perełki! <3

Stoisko Bielenda wręcz świeciło kolorkami, chyba najbardziej kolorowe stoisko na Meet Beauty :) Tak pięknie ustawione były te produkty, wręcz kolorystycznie, że nie mogłam oderwać wzroku! Nie byłam przy nim długo, gdyż czasu było mało, ale widziałam, iż Panie rzetelnie prezentowały olejki, balsamy, kremy itd. 
Ach, stoisko Schwarzkopf pękało w szwach, bo właśnie tam można było skorzystać z porad stylisty oraz poddać się zabiegowi stylizacji, a obok była możliwość skorzystania z badania skóry głowy oraz struktury włosów. Ja wykorzystałam czas na badanie moich włosów i co się okazało !? ...że są zniszczone, jakbym je namiętnie farbowała lub suszyła. A ja przecież nigdy nie farbowałam włosów, a suszarki nie widziałam na oczy już długi czas. Pani nie bardzo wiedziała na co zrzucić ten problem, ale podarowała mi regenerującą odżywkę, maskę oraz olejek i inne produkty marki Schwarzkopf. 
Pora poświęcić trochę czasu moim włosom.
Zapomniałabym o stoisku GLOV, do którego również ciężko było się dostać, a tym bardziej zrobić zdjęcie. Powyżej dostałam od Asi miniaturkę rękawiczki do oczyszczania twarzy nawet za pomocą samej wody, gdyż nie udało mi się otrzymać większej wersji, ale już wiem, że ją sobie kupię! <3
Palmer's to całe moje życie. Raj, cud, niebo... Na tym stoisku spędziłam mnóstwo czasu. Panie pozwoliły sprawdzić wszelkie produkty, a ja oczywiście nie mogłam obejść się od wymaziania wszystkiego po kolei. Najbardziej wpadł mi w oko kokosowy balsamik do ciała, który posiadał przecudowny zapach. Będę go mieć i przedstawię Wam go na blogu! <3
Jeszcze Eveline! Tam to się działy cuda, gdyż była cała wielka szafa z kosmetykami Eveline. Panie były mega przyjemne, potrafiły doradzić i nadal żałuję, że nie było dla mnie szminki w kolorze ciemniejszym, ale ponoć pastelowy, jasny róż pasuje mi idealnie :)

Serdeczne podziękowania dla Meet Beauty oraz marek: Bielenda, Eveline, Glov, Golden Rose, Schwarzkopf, Got2B, Indigo, Lirene, Palmer's, Pilomax, Tołpa i innych! <3
-------------------------------
Udało mi się poznać:  Asię, która towarzyszyła mi od samego początku do końca <3, Martę z Cosmetic kick, Marlenę z Kuferek Marleny, Kapryska, Diamentową Kosmetyczkę, która miała przepiękny makijaż! Martę z Diamond Angelll, Alicję z nailsrevolutions.pl, Joannę z BeMyHairLover, Marzycielkę! <3, Martę z sauria80world, ale spotkałam też Zosię z Happy Dots, Kasię z KasiaTheWeak, Sylwię z WeakPoint, Michała z Twoje Źródło Urody, Olę z Hi Diamond BLOG, Kasię z Make-Upownia i wiele innych, których zapewne nie wymieniłam, ale przypominajcie mi się w komentarzach, bo niektórych wręcz nie mogłam zapamiętać za co przepraszam :) 
--------------
Bądź ze mną na FanPage Brylantina oraz Instagram-ie! <3

03 grudnia 2015

Konferencja Meet Beauty 2015 w Warszawie!

Relacja z Konferencji Meet Beauty 2015 w Warszawie!

Całe zamieszanie odbyło się w BABKA do wynajęcia!

Na samym początku koniecznie skorzystałam z
Badania skóry głowy z Pilomax! <3
Moje pierwsze! Jaka ulga, gdy się dowiedziałam, iż mam lśniące, zdrowe włosy  i ze skórą głowy jest wszystko w porządku :) Otrzymałam również szampon codzienny do włosów ciemnych oraz maskę regenerującą do włosów ciemnych, dobrane odpowiednio do moich preferencji.
Tak, tak, poznałam Ewę z Red Lipstick Monster! <3
Przecudowna osoba, uśmiechnięta, pełna energii i zaangażowania! Każdy chciał mieć zdjęcie z Ewą i choć na chwilę pragnął zamienić chociażby kilka słów.

Warsztaty NeoNail! <3
Moim zdaniem, najlepsze warsztaty na Konferencji Meet Beauty. Moja przygoda z manicure hybrydowym rozpoczęła się właśnie z marką NeoNail. Dziewczyny w pięknych, różowych sukienkach ze szczegółami objaśniały jak wykonać takowy manicure. Mogłabym słuchać i słuchać! 
Na koniec warsztatów z NeoNail otrzymałyśmy paczuszki wypełnione wszystkimi przydatnymi rzeczami do samodzielnego stworzenia manicure hybrydowego, czyli lampa LED 9W, 4 lakiery hybrydowe, kamienie Swarovskiego, pyłek Efekt Syrenki, naklejki, ręcznik i inne niezbędne akcesoria do wykonania manicure hybrydowego oraz gadżety reklamowe! 


Warsztaty z Remington!
...czyli musisz mieć prostownicę, lokówkę, a jeszcze najlepiej do tego suszarkę! Cały zestaw najlepiej. Oczekiwałam czegoś więcej, niż prezentacja produktów marki Remington. Zapisując się na te warsztaty oczekiwałam konkretnych warsztatów włosowych. Czy to był warsztat? Raczej NIE.

Po monotonnych opisach urządzeń marki Remington całą sytuację uratował właśnie ten Pan! Pokazał działanie produktów na włosach, no i posiadał umiejętność przemawiania.

Remington zorganizował również ściankę, gdzie można było zrobić sobie zdjęcie, i jesteśmy z Natalią na wyświetlaczu! Jeah! <3

W przerwach bawiłyśmy się tak!
Z Natalią, z bloga natalena-style.blogspot.com ! <3


Testowanie aparatów Olympus! <3
Tyle aparatów do wyboru! Na 30 minut otrzymałam aparat i mogłam testować wszelakie funkcje urządzenia, a przy okazji zrobić najbardziej kreatywne zdjęcie na konkurs. Niestety, moje nazwisko nie przekupiło przedstawiciela marki Olympus, aczkolwiek pozdrawiam serdecznie ;D Mi niestety nie udało się wygrać.

Jestem zBLOGowana!


Warsztaty z Pierre Rene! <3
 Kolejne pełne atrakcji warsztaty, gdzie mogłyśmy wypróbować każdy produkt marki Pierre Rene oraz poznać ich nowości. Przy okazji zostały również wykonane piękne makijaże kosmetykami Pierre Rene! Dziewczyny szczegółowo opisały produkty, ale również opowiedziały o korzeniach tejże marki. Po całym cyklu opisów, przyszedł czas na konkursy. Znów nie udało mi się nic wygrać, inni byli sprytniejsi :D
Na koniec warsztatów Pierre Rene otrzymałyśmy tusz do rzęs oraz błyszczyk do przetestowania, a o tym na pewno będzie jeszcze na blogu! <3

Podsumowanie i Pożegnanie
 Tak! Moja pierwsza nagroda od Radia Kolor 103FM za odpowiedź na pytanie "Za co lubię Radio Kolor?"
Radio kolor lubię za cudowną sobotnią ramówkę,
Tydzień w Warszawie, plus za tą wejściówkę.
Weekend z kolorem, to już bez gadania,
Design wg gwiazd-nie ma nic do dodania!
Święty Spokój na koniec dnia,
Radio Kolor 103 FM świetnie Nam gra!
Serdeczne podziękowania dla:
Olympus,
 Golden Rose,
Pilomax, 
Pierre Rene,
 NeoNail,
Natura,
Diamond Cosmetics,
Syoss, Fa, Schwarzkopf,

Zdjęć jest mnóstwo, ale inaczej nie dało się tego opisać, serio!
Dziękuję tym co wytrwali,
oraz szczere podziękowania dla zBLOGowanych za zaproszenie na Konferencję Meet Beauty! <3
--------------------
Bądź ze mną na FanPage Brylantina oraz Instagram-ie! <3