Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja włosów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja włosów. Pokaż wszystkie posty

07 lutego 2021

Total Results Moisture Me Rich | Total Results Miracle Creator Spray | MATRIX Professional

          Matrix Professional to znana na całym świecie marka kosmetyków fryzjerskich założona w 1980 roku w Stanach Zjednoczonych. Posiadają oni w swoim asortymencie produkty służące do pielęgnacji i stylizacji wszystkich rodzajów włosów. Linie produktów dedykowane są trwałemu nadaniu konkretnej struktury włosom i działają wielokierunkowo, jednocześnie utrwalając efekt stylizacyjny.
Dzisiaj przedstawię Wam kilka produktów tej marki.
     Szampon nawilżający Total Results Moisture Me Rich przeznaczony jest do codziennego stosowania dla wszystkich rodzajów włosów, ale w szczególności polecany jest dla włosów suchych, zniszczonych i wymagających intensywnego nawilżenia ze względu na formułę bogatą w glicerynę.  Gliceryna głęboko nawilża, nadaje miękkości i odżywia włókno włosa warstwa po warstwie. Produkt ma za zadanie chronić przed przesuszeniem, a ponadto powinien oddziaływać na wewnętrzne warstwy włosów, aby dodać im blasku i ułatwić rozczesanie. Producent obiecuje uczucie nawilżenia przez długi czas.

        Jeżeli chodzi o moją ocenę to niekoniecznie polubiłam się z tym szamponem. Ma plusy, ale niestety są również minusy. Szampon posiada gęstą konsystencję, która sprawia, iż produkt jest wydajny, dobrze się rozprowadza oraz świetnie się pieni. Oczyszczenie skóry i włosów jest rewelacyjne, ale to zasługa w szczególności SLS - wysoko w składzie. Nie jest to łagodny szampon. Produkt dobrze się spłukuje i sprawia, iż włosy są sypkie, miękkie w dotyku, a przede wszystkim nie obciążone. Bez zastosowania odżywki możemy mieć delikatny problem z rozczesaniem długich włosów. Czy nawilża? Nie określiłabym tego w jakimś mocnym stopniu, bardziej jest to delikatny efekt i osoby z mocno przesuszonymi włosami mogą być rozczarowane. Moim małym rozczarowaniem jest powrót łupieżu po zastosowaniu szamponu. Niedawno wyleczyłam ten problem, a niestety powrócił po stosowaniu produktu. 

           W celu uzyskania pełnego efektu zaleca się zastosowanie odżywki Total Results Moisture Me Rich, która ma za zadanie nawilżać oraz odżywiać włosy suche - tak samo jak w przypadku szamponu z tej serii wzbogacona jest o glicerynę. Przeznaczona jest również do wszystkich rodzajów włosów. Odżywka do włosów ma za zadanie ułatwiać rozczesywanie oraz układanie, dzięki czemu można łatwiej uzyskać pożądane efekty. Producent obiecuje również wzmocnienie struktury włosów - miękkość, nawilżenie i blask.

          Odżywka zdecydowanie wywarła na mnie lepsze wrażenie, niż szampon z tej samej serii. Moim zdaniem jest to typowo humektantowa odżywka. Po zastosowaniu włosy stają się mięciutkie, wygładzone, nawilżone i z łatwością się je rozczesuje. Nie zauważyłam żadnego obciążenia włosów oraz nie miałam problemu z wypłukiwaniem produktu. Ponadto, w związku z zimowym okresem i przesuszeniem włosów nie mam problemu z elektryzowaniem się moich kosmyków. Ostatnio mocno wczułam się w świadomą pielęgnację, zatem produkt ma już swoje miejsce w kolejności pielęgnacji moich włosów. Tu proteiny, tu emolienty, a tam humektanty. :D Zaznaczę Wam, że lepiej nie stosować tej odżywki codziennie, przy każdym myciu pod rząd, gdyż włosy mogą zacząć się puszyć.
         Ostatnim produktem, który Wam przedstawię jest spray Total Results Miracle Creator, który jak najbardziej dedykowany jest do każdego rodzaju włosów. Jest to preparat przeciw puszeniu się włosów, pozwalający odzyskać nad nimi kontrolę, aby dalsze zabiegi stylizacyjne nie sprawiały trudności. Posiada on w sobie proteiny oraz naturalne olejki, m. in. olejek migdałowy, kokosowy, sojowy itd. Ma za zadanie odżywiać pasma, wyrównywać porowatość i ograniczać plątanie się włosów. 

        Spray nie skleja, ani nie obciąża włosów. Posiada lekką konsystencję o słodkim, migdałowym zapachu. Włosy po zastosowaniu są miękkie, lśniące i wygładzone. Świetny produkt do zastosowania przed suszeniem i męczącymi stylizacjami. Myślę, że pozytywnie wpływa również na zminimalizowanie efektu elektryzowania się włosów.

_______

Bądz ze mną na Instagram-ie @brylantina ! <3

04 maja 2020

Wzmacniająca mgiełka do włosów - pielęgnacja i stylizacja | Wonder Hair Tonic | Khadi

Cześć!
          Myślałam, że tego nie zauważycie, a okazało się wręcz odwrotnie. Zrobiłam sobie tak długą przerwę od bloga oraz Instagram-a, że zaczęliście mnie motywować do powrotu. Przyznaję, że potrzebowałam czasu, zastanowienia się i odpoczynku od Internetu. Nie oszukujmy się, że media społecznościowe zostały zaatakowane przez liczne osoby myślące tylko o tym, aby zawrzeć współpracę i otrzymać cokolwiek za darmo. Przykro mi się na to wszystko patrzy, ale powróciłam. Piszę, bo lubię. Blog od zawsze był moją pasją i odskocznią od rzeczywistości. Nie traktuję tego jako moje główne zajęcie, zatem tym spowodowana była moja dłuższa przerwa. Mam nadzieję, że tęskniliście!
          Do powrotu m.in. zmotywowała mnie Marzycielka. Pisała mi dzień w dzień, abym w końcu coś opublikowała. No to jestem! Dziękuję Ci! :)

          Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić wzmacniającą mgiełkę do pielęgnacji i stylizacji włosów marki Khadi o pojemności 100 ml. Jest to produkt naturalny i wegański. Ma on za zadanie nadać włosom objętość, blask, wzmocnienie oraz poprawić elastyczność i sprężystość włosów. Zawiera w sobie esencję z 11 odżywczych ziół, roślin, a także 4 drogocenne oleje. 
         Są to m. in. AMLA (zwany "owocem wiecznej młodości i piękna", wzmacnia, regeneruje skórę i włosy, nadaje objętość i blask, najlepsze źródło witaminy C), ALOES (zapobiega wysuszaniu się skóry i włosów, zapewnia długotrwałe nawilżenie), TYMIANEK (ma działanie lecznicze, dezynfekuje, łagodzi swędzenie i reguluje produkcję sebum, wzmacnia cebulki włosów), a także NEEM (wzmacnia i tonizuje skórę głowy), ZIELONA HERBATA (odświeża i rewitalizuje), CZY BHRINGARAJ (stymuluje wzrost włosów), NUTGRASS, WETIWERIA (pielęgnuje), SHIKAKAI (pobudza wzrost włosów).
Siła, objętość i blask w jednym kroku!

      Mgiełka daje kilka możliwości w zastosowaniu. W pielęgnacji może sprawdzić się jako odżywka bez spłukiwania, bądź jako wcierka do skóry głowy. Zaś w stylizacji pomoże delikatnie wymodelować włosy. Jeżeli chodzi o pielęgnację to mgiełka zawiera w sobie naturalne składniki, które fajnie odświeżają oraz odżywiają skórę głowy, a ponadto wpływają pozytywnie na strukturę włosów. Producent zapewnia, że przeciwdziała wypadaniu włosów, ale ja nie zwróciłam uwagi na ten fakt.
         Przy zastosowaniu na skórę głowy nie zauważyłam żadnego obciążenia włosów u nasady, a wręcz przeciwnie. Produkt nie spowodował u mnie podrażnień, ani łupieżu. Myślę, że dobrze wpłynął na moje problemy z przetłuszczaniem się - zauważyłam zminimalizowanie tego kłopotu.
          Przy zastosowaniu na długość włosów mgiełka sprawia, iż włosy zyskują na objętości, stają się miękkie i minimalnie sztywniejsze. Ten produkt rzadko stosuję po umyciu włosów. Najczęściej sięgam po nią, gdy mam już całkowicie suche włosy i chcę je po prostu ładnie ułożyć. Zaznaczę, że to, iż produkt przeznaczony jest m.in. do stylizacji nie oznacza, że utrwali Wam fryzurę na max-a. Nie jest to żaden lakier do włosów, po prostu mgiełka delikatnie usztywnia włosy, ale nie utrwala w żaden sposób fryzury. Nie skleja włosów, ani ich nie obciąża. 
          Ciekawym faktem jest to, iż mgiełka poprawia elastyczność oraz sprężystość włosów, a co za tym idzie kręcenie loków po zastosowaniu produktu jest dużo łatwiejsze. Najczęściej przed snem spryskuję włosy mgiełką, zawijam włosy na wałki, papiloty, a rano mam już piękne loki. Myślę, że minusem może być zapach produkt, ponieważ jest to dosyć specyficzny ziołowy zapach.
_______
Bądz ze mną na Instagram-ie @brylantina ! <3

16 grudnia 2019

Produkty dla włosów suchych i łamliwych | Linia ALOES i KOKOS | Cameleo | Delia Cosmetics


Hej!
          Chciałabym Wam przedstawić dwie nowe linie przyjazne dla wegan, przeznaczone do pielęgnacji włosów Cameleo marki Delia Cosmetics. Pierwsza - odżywczo nawilżająca ALOES & KOKOS skierowana dla włosów suchych, łamliwych oraz matowych. Druga - ochronno nawilżająca, a także wzmacniająca linia KOLAGEN & BIOTYNA przeznaczona dla włosów delikatnych zniszczonych i pozbawionych blasku. W tym poście skupię się na połączeniu ekstraktu z liści aloesu i wody kokosowej.
           Tak jak wspomniałam powyżej, linia ALOES & KOKOS posiada w składzie składniki, które mają zachować nawilżenie włosów przez długi czas. Jest to ekstrakt z liści aloesu, który działa kondycjonująco oraz woda kokosowa mająca za zadanie odżywiać i nawilżać. Każdy z produktów jest wolny od silikonów, sztucznych barwników, a co najważniejsze - formuła przyjazna jest dla wegan.
        Na początek, szampon nawilżający, który dobrze oczyszcza włosy oraz skórę głowy ze wszelkich zanieczyszczeń - nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Produkt posiada typowo żelową konsystencję, która pod wpływem wody tworzy gęstą pianę. Co najważniejsze - włosy stają się gładkie, miękkie, a zarazem bardzo łatwo można je rozczesać, co jest niesamowitym wyzwaniem przy niektórym produktach, gdy posiada się bardzo długie włosy. Co do regeneracji - nie oczekiwałam cudów i też nie zauważyłam efektu w tej kwestii. Zaletą jest zapach, który na włosach utrzymuje się przez długi czas - i nie, nie jest to kokos. Jest to świeży zapach, trochę kwiatowy, ale ciężko określić jaki dokładnie. Szampon nie przedłużył świeżości moich włosów. Produkt nie podrażnił, ani nie uczulił.
            Następnie, maska nawilżająca, po którą w zasadzie sięgam od czasu do czasu - wtedy kiedy potrzebuję totalnego relaksu i nawilżenia dla moich włosów - zwłaszcza w tym grzewczym, zimowym okresie. Dla tego produktu, należy poświęcić minimum 10 minut, przez co można uzyskać niesamowitą różnicę wygładzenia włosów. Mogę stwierdzić, że maska odżywia oraz nawilża, a ponadto sprawia, iż włosy układają się rewelacyjnie. Nie ma mowy o przetłuszczeniu, czy o takim nieświeżym przeciążeniu włosów. 
          Odżywka nawilżająca to produkt, który towarzyszy mi w codziennym myciu włosów. Bez zastosowania odżywki moje długie włosy plączą się i ciężko rozczesują. Ten produkt posiada lekką konsystencję i przyznaję, że odżywka skończyła mi się szybciej, niż szampon - co zazwyczaj, przy innych produktach mam na odwrót. Włosy stają się gładkie, pełne blasku, odżywione, a co lepsze - świetnie po tej odżywce stylizuje się włosy.
            Podkreślę również, że z tymi produktami można przesadzić. Na początku jest rewelacja, ale po pewnym czasie włosy mogą przyzwyczaić się do produktów i lepiej stosować je zamiennie z inną pielęgnacją, jeżeli myjecie włosy codziennie - tak jak ja na chwilę obecną. Niestety, linia ALOES i KOKOS nie zminimalizowały mojego problemu przetłuszczania.
____________
Bądz ze mną na Instagram-ie @brylantina ! <3

31 lipca 2019

NOWOŚĆ | Ajurwedyjski szampon z Shikakai | Khadi

Hej!
Przychodzę do Was z informacją, iż w dniu 15 lipca odbyła się premiera wprowadzenia nowego produktu marki Khadi na półki sklepowe. Premiera dotyczyła ajurwedyjskiego szamponu z Shikakai, który jest w 99,8% naturalny - idealny dla osób rozpoczynających swoją przygodę z naturalną pielęgnacją włosów. Zatem, dzisiaj podejmę temat totalnie włosowy, gdyż miałam przyjemność wypróbować dany szampon jeszcze przed jego premierą. Poniżej podzielę się z Wami szczerą opinią na temat tego produktu.
Producent zaznacza, że szampon jest bogaty w naturalne składniki, delikatny, ale skuteczny. Ma za zadanie nawilżać, wygładzać oraz nabłyszczać. A dodatkowo odświeżać, odżywiać skórę głowy, a także wzmacniać i chronić strukturę włosów.
Szampon nie zawiera w sobie barwników, zapachów, konserwantów, wzmacniaczy kolorów, nadtlenków, amoniaku oraz innych dodatków chemicznych. Warto zaznaczyć, iż posiada certyfikat Cosmos Natural.
Te wszystkie obietnice niesamowicie kuszą do zakupu ajurwedyjskiego szamponu, ale jego cena może przerazić, ponieważ za 210 ml musimy zapłacić około 57,00 zł. Jest to dosyć wysoka kwota, mimo to jego naturalne właściwości i uzyskane efekty są w stanie dać zadowolenie.
Zapach szamponu opisuję jako zapach z dzieciństwa - to wodne lody o smaku coca coli. To jest to! Jest on niesamowicie delikatny i w ogóle nie wyczuwalny na włosach. 
Pomimo, iż jest to naturalny kosmetyk to szampon tworzy bardzo gęstą pianę, co określa produkt jako wydajny. Nie można narzekać na oczyszczenie, bo radzi sobie z tym bardzo dobrze. Nie wysusza przy tym skóry i włosów, ani nie podrażnia. 
Efektem stosowania szamponu są nawilżone, miękkie oraz błyszczące włosy. Dodatkowo, wydają się być grubsze i gęstsze. Nie zauważyłam zwiększenia wzrostu włosów. Zaznaczę również, że włosy są delikatnie poplątane, dlatego konieczne jest zastosowanie odżywki. 
Zazwyczaj myję włosy codziennie, ale ten szampon pozwolił mi na mycie włosów co drugi dzień. Nie zauważyłam obciążenia włosów.
Składniki szamponu:
Shikakai - wzmacnia cebulki, stymulując wzrost włosów. Nadaje włosom gładkość i jedwabisty połysk oraz ułatwia ich rozczesywanie.
Aloe Vera -  utrzymuje odpowiednią wilgotność włosów sprawiając, że są intensywnie i długotrwale nawilżone.
Brahmi - chroni i wzmacnia skórę głowy oraz strukturę włosów, jak i zapobiega podrażnieniom.
_________
Bądź ze mną na Instagram-ie @brylantina ! <3

27 grudnia 2018

Zawartość kalendarza adwentowego 2018 | Delia Cosmetics

Czas oczekiwania na narodzenie błogosławionego Bożego Dzieciątka minął szybko, ale święta jeszcze szybciej dobiegły końca. Mam nadzieję, że Boże Narodzenie spędziliście w gronie rodzinnym, pełnym szczęścia i radości. 
Kalendarz adwentowy od Delia Cosmetics niesamowicie umilił mi czas oczekiwania na najpiękniejsze chwile w roku. To moment, kiedy warto pokazać Wam całość kalendarza, ponieważ jest to jeden z lepszych kalendarzy dostępnych na rynku.
Dzień 1 - Serum do twarzy z kwasem hialuronowym 10 ml
Dzień 2 - Maskara Collagen Lash Super Curl-Up 12 ml
Dzień 3 - Serum - odżywka do paznokci po hybrydzie z olejem migdałowym 11 ml
Dzień 4 - Pomadka w kredce Wonder Lip Crayon nr 148IP
Dzień 5 - Cień do powiek Soft Eyeshadow kolor nr 02
Dzień 6 - Pomadka do ust Creamy Glam kolor nr 106
Dzień 7 - Eyeliner New Look 5 ml
Dzień 8 - Bioaktywne szkło 2w1 Lakier + odżywka do paznokci 14 ml
Dzień 9 - Szampon Silver 50 ml Cameleo
Dzień 10 - Lakier Hybrid Gel - kolor czerwony 11 ml
Dzień 11 - Hybrid Gel - Top Coat 11 ml
Dzień 12 - Błyszczyk Starlike 7 ml nr 21
Dzień 13 - Maska wygładzająco - regenerująca do stóp ze skarpetkami Good Foot 10 ml
Dzień 14 - Shine Me Up Błyszczyk 10 ml nr 23 SWEET PEACH
Dzień 15 - Pęseta do brwi
Dzień 16 - Masełko do ust soczyste mango
Dzień 17 - Keratynowy szampon do włosów 50 ml Cameleo
Dzień 18 - Keratynowa odżywka do włosów 50 ml Cameleo
Dzień 19 - Henna w kremie - ciemny brąz 15 ml
Dzień 20 - Żel micelarny do mycia twarzy 50 ml
Dzień 21 - Płyn dwufazowy do demakijażu 50 ml
Dzień 22 - Woda micelarna do demakijażu 50 ml
Dzień 23 - Krem do twarzy dynamicznie odmładzający DD 10w1 30 ml
Dzień 24 - Metaliczna pomadka do ust nr 101 Christina
Podsumowując, jak dla mnie kalendarz adwentowy wypadł rewelacyjnie. Jest zróżnicowany, ponieważ znajdziemy w nim produkty do pielęgnacji twarzy, makijażu, a również do włosów, paznokci, czy stóp. Są to pełnowymiarowe produkty, no chyba że zaliczymy szampony i produkty do demakijażu jako miniaturki, ale przecież do takiego kalendarza nie zmieściłyby się większe kosmetyki. Wartość kalendarza to 247,47 zł, a można było go zakupić już za 149,99 zł! Niestety, kalendarze już się wyprzedały.
Jak Wam się podoba? A ja na nowo czekam na kolejne święta i kolejne kalendarze adwentowe! :)
___________
Bądź ze mną na FanPage oraz Instagram-ie @brylantina ! <3

18 grudnia 2018

Szampon oraz Lotion do włosów i skóry głowy ENERGIA | Trico Botanica

Trico Botanica to pełny wachlarz kosmetyków przeznaczonych w zupełności do pielęgnacji włosów oraz skóry głowy. Harmonia naturalnych składników wykorzystanych w produktach sprawia, iż marka niesamowicie zachęca do wypróbowania. Producent zapewnia, iż kosmetyki nie posiadają parabenów, SLS, substancji ropopochodnych oraz barwników.

W okresie jesieni i zimy na naszej głowie pojawia się problem wypadających włosów oraz przesuszonej skóry głowy. Z tego względu, chciałabym Wam przedstawić linię Energia, do której zalicza się szampon oraz lotion do skóry głowy. Linia ma za zadanie uaktywniać wzrost włosów, zapobiegać wypadaniu włosów oraz wzmacniać włosy osłabione - to wszystko za sprawą ekstraktu z rozmarynu, żeń-szenia, cytryny oraz roślinnych komórek macierzystych. Brzmi zachęcająco, a to wszystko sprawiło, iż musiałam wypróbować te produkty. Przejdźmy do moich wrażeń.
Szampon do włosów Energia 250 ml polecany jest do codziennego stosowania, zwłaszcza dla włosów osłabionych. Producent zapewnia, iż produkt działa przeciwbakteryjnie, tonizuje, wzmacnia i odżywia włosy, zapobiega ich utracie i pobudza krążenie w skórze, a to wszystko za sprawą ekstraktów roślinnych: z korzenia łopianu większego, z papryki ostrej, z żeń-szenia oraz olejków eterycznych. 

Bardzo przyjemny szampon. Dobrze się pieni i pachnie niesamowicie orzeźwiająco-zioła połączone z miętą. Przy codziennym stosowaniu produkt pomógł mi w pewnym stopniu w walce z przetłuszczającymi się włosami u nasady, co skutkowało przedłużeniem świeżości moich włosów o jeden dzień. Nie nastąpiło to od razu po pierwszym użyciu - dopiero po kilku tygodniach mój problem z przetłuszczonymi włosami delikatnie się zmniejszył. Nie miałam problemu z łupieżem, co przy niektórych szamponach zdarza się często. Warto zaznaczyć, iż moje włosy nabrały ciemniejszego odcienia. Co do tego, czy mniej wypadają to w zasadzie nie zauważyłam różnicy. Pojawiło się trochę baby hair i włosy zdecydowanie prezentują się zdrowo. Po zastosowaniu szamponu solo włosy ciężko rozczesać, zwłaszcza tak długie jak moje. Ponadto, w dotyku włosy wydają się być grubsze, uniesione u nasady i nabierają objętości. Na pewno nie jest to efekt wygładzonych, ani nawilżonych włosów. 
Lotion do skóry głowy Energia 100 ml przeznaczony jest do pobudzania krążenia krwi skóry oraz odbudowie osłabionych włosów za pomocą ekstraktów roślinnych i olejków eterycznych. 
Z tym produktem nie ukrywam, że miałam niezłą przygodę. Butelka jest szklana i posiada pipetę, zatem bardzo łatwo można zastosować produkt, ale i tak lubię użyć strzykawki. Strzykawka pomaga dotrzeć w każdy zakamarek przy tak długich włosach. 
Lotion aplikuję po każdym myciu włosów i nie spłukuję. Pachnie intensywnie ziołowo - wyczuwam rozmaryn, ale również jest to świeży zapach.
Po pierwszym użyciu był hardcore. Delikatnie wmasowałam lotion w skórę głowy i tak się złożyło, że kilka kropel nawet spadło mi na skórę twarzy i dłonie. To był błąd. Po 5 minutach zauważyłam, iż w tych miejscach, gdzie znalazł się lotion moja skóra zaczęła się czerwienić i piec. Wyglądało to jak poparzenie, dosłownie. No cóż, z tej paniki wskoczyłam pod prysznic jeszcze raz i zmyłam produkt ze skóry oraz włosów. Po jakimś czasie zaczerwienienie zniknęło. 
Nie byłabym sobą, gdybym nie spróbowała jeszcze raz. Za drugim razem stosowałam produkt już ostrożniej, unikając styczności z twarzą. Czułam przyjemne chłodzenie skóry głowy, ale znów po kilku minutach pojawiło się zaczerwienienie i delikatne pieczenie połączone z chłodzeniem. Stwierdziłam - raz się żyje. Czekałam. Mijały długie minuty i pieczenie przeszło, a zaczerwienienie zniknęło. Także, tak najwidoczniej ma być. :) Ogólnie, bardzo przyjemny dla skóry - zwłaszcza efekt chłodzenia. Co do wzrostu włosów - pojawiło się więcej baby hair-ków, zauważyłam to przy skroniach, ale jeżeli chodzi o wypadanie to tak jak w przypadku szamponu - nie widzę różnicy. Myślę, że lotion również mógł mieć wpływ na zminimalizowanie przetłuszczania się włosów u nasady.
Podsumowując, warto zaznaczyć, iż nie są to w pełni produkty naturalne, ale posiadają w swoich składach mnóstwo olejków oraz ekstraktów roślinnych - zwłaszcza lotion do skóry głowy. 
W roślinne komórki macierzyste i ich wpływ na komórki skóry nie wierzę, ale kto wie. Szampon oraz lotion polecam wypróbować, ponieważ włosy prezentują się ładnie, pojawiło się trochę baby hair oraz produkty pomogły mi w pewnym stopniu w walce z przetłuszczającą się skórą głowy. Myślę, że wszelkie ekstrakty z żen-szenia, nagietka lekarskiego, olejki rozmarynowe, szałwii lekarskiej dużo zmieniają w pielęgnacji włosów, a szczególnie w poprawie skóry głowy.
Jeżeli chcecie poczytać więcej na temat składników zapraszam na stronę tricobotanica.pl ! :)
______________
Bądź ze mną na FanPage i Instagram-ie @brylantina ! <3

16 listopada 2018

Naturalna linia do włosów | Cameleo Detox | Delia Cosmetics

"Natural on Your hair", czyli "Naturalnie w trosce o Twoje włosy" to przewodnie hasło dla nowej serii Cameleo marki Delia Cosmetics. Występują tutaj dwie linie. Pierwsza - oczyszczająca, Cameleo Detox przeznaczona dla włosów normalnych lub przetłuszczających się. Druga - nawilżająca, Cameleo Aqua Action dla włosów suchych. Ja skupię się na Cameleo Detox.
Linia Cameleo Detox jest oparta na dwóch składnikach: glince oraz szałwii. Glinka działa bakteriobójczo, mineralizująco oraz oczyszczająco, zaś szałwia działa antybakteryjnie i tonizująco na skórę głowy. Linia przeznaczona dla posiadaczek włosów normalnych lub przetłuszczających. Każdy z produktów jest wolny od parabenów, silikonów, silnych konserwantów oraz SLS, SLES. Brzmi nieźle, prawda?
Detoksykująca maska przed myciem włosów Pre-Mask Detox to szczególna nowość dla mnie. Nigdy nie miałam okazji stosować tego typu produktów. Jest to maska, która ma za zadanie wstępnie oczyścić włosy i skórę głowy, a także przygotować do dalszej pielęgnacji. Jest bogata w glinkę oraz orzeźwiającą szałwię.
Produkt posiada delikatny, słodki zapach. Na początku miałam obawy do stosowania produktu na skórę głowy, ale kilka razy się przełamałam. Mimo wszystko, częściej nakładam go na całość włosów pomijając skórę. Maska nie pieni się i bardzo łatwo się zmywa. Efektem na pewno jest wstępne oczyszczenie i odczucie po całym myciu, iż włosy są dokładniej umyte.
Po Pre-Masce sięgam po detoksykujący szampon do włosów, który ma wspomóc w uzyskaniu puszystych włosów o lepszej kondycji, odżywieniu skóry głowy oraz zlikwidowaniu tłustego połysku na włosach. Szczególnymi składnikami produktu jest glinka oraz szałwia.
Szampon posiada delikatny zapach. Już bardzo mała ilość sprawia, iż dobrze się pieni - zwłaszcza wtedy, gdy użyjemy go w duecie z pre-maską. Sprawia, iż włosy w dotyku stają się "szorstkie", wręcz skrzypią podczas zmywania szamponu i po prostu czuć, że są dogłębnie oczyszczone. Efektem jest podbicie włosów u nasady oraz większa objętość.
Detoksykująca odżywka do włosów to produkt, po który sięgam zawsze po użyciu mocno oczyszczającego szamponu. Ma ona za zadanie odżywić włosy bez obciążenia i tłustego połysku, a to wszystko za sprawią glinki oraz szałwii.
Na moje długie włosy wystarczy na prawdę mała ilość produktu, aby odczuć efekt gładkich, miękkich i przyjemnych w dotyku włosów. Co najważniejsze, nie obciąża, a wręcz sprawia, że włosy są niesamowicie lekkie i nie ma mowy o żadnych obciążeniu. Po użyciu tej odżywki rozczesywanie długich włosów to czysta przyjemność. Jest ona dopełnieniem szamponu i nie ukrywam, że jest to mój numer jeden w tej linii.
Detoksykujący spray octowy do włosów bez spłukiwania to dla mnie totalna nowość, tak samo jak pre-maska. Ocet zawarty w spray-u ma za zadanie dać efekt miłych w dotyku, miękkich i pięknie błyszczących włosów, bez tłustego połysku. Produkt posiada w sobie szałwię, glinka została tym razem wyeliminowana.
Spray stosuję dwa razy w tygodniu na wilgotne włosy. Uważam, że zapachu octu prawie nie czuć, jest on minimalnie wyczuwalny, ale nie przeszkadza wcale. Efektem jest wygładzenie, nadanie blasku oraz zmiękczenie włosów. To mój numer dwa, tuż za odżywką, ponieważ spray octowy poprawił diametralnie kondycję moich włosów w ciągu miesiąca. Zauważyłam nawet piękne fale po uplecionym warkoczu na noc - kiedyś nie potrafiłam pozyskać takich fal.
Ostatnim produktem jest detoksykujące serum do włosów, niezwykle obiecujące, gdyż ma gwarantować natychmiastowy, perfekcyjny wygląd końcówek i pasm włosów, dodatkowo ma nawilżać i odżywiać. Tutaj również nie mamy do czynienia z glinką, jest ekstrakt z szałwii, kwas mlekowy oraz kompleks 5 naturalnych olei: macadamia, sezamowy, słonecznikowy, kukurydziany oraz oliwkowy.
Serum całkowicie inne, bo nie posiada silikonów. Kremowa, leciutka formuła nie obciąża włosów i daje efekt gładkich końcówek. Bardzo lubię. :)
Podsumowując, linia Cameleo Detox o delikatnym, słodkim zapachu zdecydowanie poprawiła kondycję moich włosów. Skutecznie odbiła je u nasady oraz dodała objętości. Włosy wyglądają na zadbane, są gładsze, lżejsze i mięciutkie w dotyku. Po miesiącu sumiennego stosowania nie mogę nadziwić się miękkości i blasku. Ponadto, szampon bardzo dobrze oczyszcza moją skórę głowy - nie spowodował łupieżu. 
Polubiłam się z tym zestawem i myślę, że warto wypróbować go na swoich włosach. Przypomnę, iż nie farbuję włosów i posiadam włosy niskoporowate ze skłonnością do przetłuszczania się.
_________
Bądź ze mną na FanPage oraz Instagram-ie @brylantina ! <3

02 sierpnia 2018

Olejek konopny z witaminą E | Efektima

Olejek konopny z witaminą E marki Efektima stosuję już dłuższy okres czasu, więc czas coś o nim Wam napisać. Głównym składnikiem pojawiającym się w produkcie jest olejek konopny, który nie pochodzi oczywiście z liści konopi, ale z jej nasion. Przeprowadzono wiele badań świadczących o tym, iż ten właśnie składnik ma dobroczynny wpływ na regenerację oraz nawilżenie skóry. Podobno leczy stany chorobowe, takie jak trądzik, łuszczyca, egzema i inne.
Olejek konopny jest olejem z grupy suchych, zatem nie pozostawia tłustego filmu na skórze i bardzo szybko się wchłania. Skóra nie lepi się i śmiało można zakładać ubrania po wchłonięciu. :)
Zaznaczę tylko, iż wystarczy minimalna ilość olejku do rozprowadzenia na ciało. Jeżeli przesadzimy z ilością, wtedy zdecydowanie nadmiar produktu nie wchłonie się i tłusty film mamy gotowy.
Olejek posiada praktyczny atomizer, który dozuje odpowiednią ilość produktu. Ponadto, produkt jest perfumowany i jego zapach jest mocno intensywny i długo wyczuwalny na skórze. Mogłabym porównać go do korzennego zapachu, ale ciężko jest określić dokładnie jego nuty. Dla mnie osobiście zapach jest ładny.

Nie dodałam jeszcze, że olejek konopny idealnie sprawdza się również w pielęgnacji włosów. Można zastosować produkt na długość włosów pomijając skórę głowy w celu łatwiejszego rozczesywania włosów i nadania im blasku. Jeżeli ktoś lubi olejowanie - też świetna sprawa, ale należy pamiętać, aby unikać jednak kontaktu ze skalpem. Poza tym, tak samo jak w przypadku ciała. Wystarczą dwa - trzy psiknięcia na bardzo długie włosy. W sytuacji nadmiaru można uzyskać efekt przetłuszczonych włosów.
Do konkretów. Olejek konopny nawilża skórę i nadaje jej wygląd zdrowej. Ja na co dzień smaruję nim nogi, aby po prostu pięknie prezentowały się w tym letnim słońcu. Ten efekt nawilżonych nóg jest fantastyczny. 
Co do włosów, jeżeli chodzi o natychmiastowe rezultaty to na pewno łatwiejsze rozczesanie i ujarzmienie niesfornych kosmyków. Poza tym, olejowanie daje cudowne efekty. Włosy stają się sypkie i przyjemne w dotyku. Polecam spróbować. :) Nie podrażnił i nie uczulił.
W obecnej chwili, olejek jest na promocji w Rossmann-ie i kosztuje 19,99 zł. :)
_____________
Bądź ze mną na FanPage oraz Instagram-ie @brylantina ! <3

07 kwietnia 2018

Kokosowelove z Palmer's | Coconut Oil

Kokosowelove z Palmer's rozpoczęło się u mnie już dawno, dawno temu. Palmer's kojarzy się zdecydowanie z produktami na bazie masła kakaowego, ale jak się okazuje w asortymencie mamy również produkty z masłem shea, czy właśnie z olejkiem kokosowym. Olejek kokosowy odżywia, nawilża i wygładza, a również działa antybakteryjnie. Chciałabym Wam przedstawić kilka produktów z tym składnikiem, które zdecydowanie są warte uwagi.

Moja miłość do nawilżającego balsamu do ciała z olejkiem kokosowym trwa już dłuższy czas! Nawet nie przyznaję Wam się, które już opakowanie zużyłam. To co mnie oczarowało, to zapach. Produkt pachnie niesamowicie kokosem i nie jest on mdły w żaden sposób. Balsam dobrze nawilża i nie pozostawia żadnego tłustego filmu na skórze. Sprawia, że skóra jest miękka i przyjemna w dotyku. Do delikatnie suchej skóry sprawdzi się idealnie, ale już z mocno przesuszoną skórą raczej sobie nie poradzi. :)
Kuracja proteinowa do włosów na bazie olejku kokosowego to coś, co musi wypróbować każdy na swoich włosach. Po pierwsze, ta maska pachnie obłędnie. Totalny kokos, który sprawia, że włosy pachną jeszcze długo po umyciu. Intensywnie nawilża, wygładza i sprawia, że włosy stają się sypkie i przede wszystkim prezentują się zdrowo. Nie wiem jak produkt sprawdziłby się przy mocno zniszczonych włosach. Ja nie ukrywam, że mam zdrowe włosy i nie potrzebują zbyt intensywnej regeneracji. Jedyne co, to zostawiłam trochę maski na później i tego nie polecam, ponieważ po jakimś czasie maska zmienia swój zapach i już nie pachnie mocno kokosem. 
Na sam koniec wisienka na torcie, czyli mój nawilżający balsam do ust z olejkiem kokosowym. Nie wiem jak Wy, ale ja jestem uzależniona od produktów do ust. Przed snem nie mogę zasnąć, gdy nie użyję czegoś nawilżającego na usta - totalna obsesja. Palmer's pomaga mi w utrzymaniu porządku na ustach, gdyż nie lubię popękanych ust. Nie poradzi on sobie jednak z ekstremalnym wysuszeniem. Dla mnie to bardziej dodatek do pielęgnacji. Co lepsze, ten balsam jest niesamowicie słodki. Na szczęście, powstrzymuję się przed zlizywaniem go z moich ust! <3
Ważną kwestią jest to, że produkt idealnie sunie po ustach, gdyż szybko rozpuszcza się pod wpływem ciepła. Nie noszę go w torebce, gdyż stosuję go tylko i wyłącznie na noc, przed snem. Obawiam się jednak, że mógłby za bardzo stopnieć w wakacyjne upały. Lepiej tego nie próbować!
Podsumowując, nie ukrywam, że te produkty niesamowicie przekonały mnie do marki Palmer's. Pachną obłędnie, że chce się więcej i więcej. Nie jest to dla mnie drażniący kokos. Mi odpowiada. Co do balsamu, zużyłam już kilka opakowań i wciąż wracam... Polecam powąchać balsam przy stoisku Palmer's, aby po prostu przekonać się, czy ten zapach nie będzie dla Was za słodki. Co do działania, nie mam żadnych zastrzeżeń. Co prawda, nie nawilży ekstremalnie wysuszonej skóry i jedna maska nie pomoże zniszczonym włosom, ale na moje potrzeby jest ok, zwłaszcza jeśli chodzi o zapach kokosa. :)
________________
Bądź ze mną na FanPage oraz Instagram-ie @brylantina ! <3