Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podkład dla jasnej cery. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podkład dla jasnej cery. Pokaż wszystkie posty

13 kwietnia 2016

Podkład dla wszystkich bladziochów!

Matowy podkład The One Shade 1, biały MakeUp Revolution!
Wiele osób będzie znać, ale większość będzie pytać po co mi biały podkład. I co najlepsze, znaczna część dowie się, że w ogóle odcień bieli podkładu istnieje i jest łatwo dostępny.
Posiadam bardzo jasny odcień skóry, porównując nawet L'Oreal True Match N1, czy Revlon ColorStay 150 Buff (nie wspominam o 110, gdyż posiada różowe tony), są minimalnie za ciemne dla mnie. Revlon 150 Buff sprawdza się ewentualnie jeszcze latem, ale co z resztą miesięcy bez Słońca? Byłam stracona na myśli "nikt nie zauważy", "nie zwróci uwagi" itd., ale to były wyjątki, bo na co dzień nie mam potrzeby użycia podkładów.
Koniec żalów, przejdźmy do konkretów. Produkt posiada konsystencję ogromnie wodnistą, spływa z dłoni jak krople wody. W połączeniu z podkładem jest trochę lepiej. Zapewne domyślacie się, że rzadka konsystencja najczęściej prowadzi do słabego krycia. Zgadza się, krycie nie należy do rewelacyjnych. Nie wiem jak jest z innymi odcieniami tejże serii, ale kolor biały tak ma. Możecie zauważyć na powyższych zdjęciach, iż otwór jest cały zalany cieczą. Tego nie potrafię powstrzymać nawet przy mocno zakręconej nakrętce. Szukam dla niego w moim kuferku miejsca, aby stał, ale jak się spieszę to najczęściej jest tak, iż produkt leży równolegle do podłoża i wydaje mi się, iż dlatego oblewa nakrętkę, a przy okazji otwór. Jest to mało komfortowe, gdyż często produkt ląduje na nieodpowiednich miejscach, brudząc wszystko dookoła.
W połączeniu z innym podkładem sprawia, iż gęstość zmienia się w zależności od ilości rozjaśniania. Krycie również w bardzo małym stopniu traci na jakości. Moja skóra nie jest problematyczna, nie posiadam trądziku, staram się robić peelingi, zatem skórek suchych również nie posiadam, oczekuję tylko wyrównania kolorytu skóry. I tu rozpoczyna się hit. Po nałożeniu na skórę, mamy pięknie wyrównany koloryt, małe krostki zostają zakryte, małe pory również i co najlepsze, ten podkład jest jak druga skóra. Sprawia, że w połączeniu z innym produktem nie widać na twarzy podkładu, nie czuć, dla mnie idealny.
Szkoda, że solo nie posiada mocnego krycia, ale mieszanie z podkładem wypada na prawdę bardzo dobrze. Z Revlon-em jest Niebo!!! Może ten produkt nie jest najlepszy, ale dla mnie biały podkład jest wybawieniem, a Wy musicie też spróbować jeżeli żaden z gamy jasnych odcieni Wam nie pasuje. <3
Produkt można zakupić w sklepach internetowych typu ezebra.pl, kosmetykomania.pl, itd.
Najczęściej rozjaśniam podkład L'Oreal True Match (nowa formuła) w kolorze N1. Jeżeli znacie, to doskonale wiecie, iż L'Oreal jest mało gęsty, wręcz lejący się, a dodając jeszcze rzadki podkład MakeUp Revolution produkt spływa nam wręcz z dłoni jak wodospad.
Mimo wszystko, podkład w kolorze bieli stał się moim ulubieńcem. Niedopasowany kolor podkładu do mojej skóry był dla mnie wiecznym utrapieniem. Podkład L'Oreal N1 lub Revlon 150Buff w odcieniach żółtych to dla mnie najlepsze podkłady, ale ze względów minimalnej różnicy w odcieniu mojej skóry, a produktów musiałam ratować się białymi pudrami, które niekoniecznie niosły pomoc.
MakeUp Revolution zostanie ze mną na dłużej ! <3
---------------
Bądź ze mną na FanPage Panna Michalina! <3