Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ujędrniający. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ujędrniający. Pokaż wszystkie posty

19 maja 2016

Maska Algi Oceaniczne oraz Maska Witaminowa C+E L'biotica

Lubicie maski pod postacią mocno nasączonej tkaniny? To maski L'biotica mogą w tej kwestii przypaść Wam do gustu. Przedstawię dzisiaj maskę Algi Oceaniczne, która ma za zadanie ujędrniać oraz poprawiać koloryt skóry oraz maskę Witaminową C+E, która składa obietnicę odmłodzenia oraz witalizacji. 
Maska Algi Oceaniczne
Maska zamknięta jest w saszetce. Produkt bardzo mocno nasączony jest substancjami, a co za tym idzie maseczka dobrze przylega do skóry z wyjątkiem skrzydełek nosa, przynajmniej w moim przypadku tak było. Można w niej na spokojnie paradować na "legalu" po mieszkaniu. Tylko nie zapomnijcie się, gdy ktoś zapuka do drzwi! Produkt na twarzy trzymałam więcej, niż 20 minut, a po zdjęciu maseczki pozostałości substancji zostawiłam do wchłonięcia. Produkt był dosyć lepki, ale udało mi się dłuższą chwilę pozostawić go na mojej twarzy. Efekt mimo wszystko jest najlepszy. Żadna maseczka nie dała mi takiego nawilżenia. Skóra była gładka, przyjemna w dotyku, czułam pewną ulgę na twarzy. Wygląd zdecydowanie się poprawił.

Tak samo jak w przypadku maseczki Algi Oceaniczne, produkt w znacznym stopniu jest nasączony serum. Miałam wrażenie, że maska Witaminowa C+E sprawdziła mi się lepiej, niż maska Algi Oceaniczne, ale to ze względów takich, że moja skóra właśnie najbardziej jej potrzebowała. W większym stopniu nawilża, a do tego rozświetla. Zauważyłam zminimalizowanie zaczerwień na mojej twarzy oraz ogólną poprawę wyglądu skóry. Lekko czuć napięcie na twarzy. Czy odmładza i redukuje zmarszczki? Tego nie jestem w stanie powiedzieć, gdyż nie używałam maski na tyle długo, aby ocenić rezultat.

Jeżeli jeszcze nie znaleźliście swojej maski marzeń, a potrzebujecie intensywnego nawilżenia to zdecydowanie polecam wypróbować maski L'biotica. Maski te nie zawierają parabenów, a do tego robią tyle dobrego dla skóry, że warto odłożyć pieniążki na ten produkt. Ważnym aspektem jest to, iż cena jest znacznie wysoka na jedno zużycie maski.
-----------------
Zapraszam na www.lbiotica.pl <3
----------------
Bądź ze mną na FanPage Panna Michalina oraz Instagram-ie! <3

02 lutego 2016

Pomadka do ust o malinowym zapachu!

Pomadka do ust ujędrniająca Prestige, nr 06 Risque!
Te moje zdjęcia ostatnio na blogu nie oddają prawdziwego koloru pomadki! Prawdziwy odcień zdecydowanie ukazuje tylko ostatnie zdjęcie, na ustach. Piękne, satynowe wykończenie, bez drobinek brokatu, ale też nie matowa. Koniecznie muszę Wam napisać o malinowym zapachu tejże pomadki, nie wiem czy wszystkie mają taki zapach, ale numer 06 Risque to totalny narkotyk pod względem malin! Kolejnym moim zauroczeniem jest pigmentacja, tak mocna, że jedno pociągnięcie wystarczy do pięknie pomalowanych ust. Czy ujędrnia usta? No raczej nie, nie zauważyłam tego na ustach, ale za to wspaniale nawilża. Nie wysusza ust, nie poskreśla suchych skórek, w składzie pomadki zwróciłam uwagę na obecność oleju z pestek winogron oraz inne olejki, które z pewnością wpływają na owe nawilżenie. Niestety, trwałość pozostawia wiele do życzenia. Pomadka zniknie nam z ust po pierwszym posiłku, a jeżeli nawet nie będziemy jeść to przetrwa dosłownie kilka godzin. A szkoda! Takie świetne nawilżenie, a trwałości zero, a to niestety prawie nigdy nie idzie w parze. Ze względu na malinowy zapach oraz intensywność koloru nie wiem, czy uda mi się z nią rozstać. <3

Pomadki Prestige można kupić w Drogeriach Natura oraz w sklepach internetowych! Przejrzałam ostatnio szafę Prestige w Naturze, gdyż była promocja na owe produkty. Skusiłam się na parę kosmetyków. Zapomniałabym, na paznokciach prezentuję lakiery marki Prestige! Bardzo trwałe, ale o tym w innym poście! <3 

----------------
Zapraszam na FanPage Prestige Cosmetics Polska! <3
-----------------
Bądź ze mną na FanPage Panna Michalina! <3