22 czerwca 2016

Krem nawilżający pod oczy i na powieki OEPAROL

Przyznaję szczerze, że jeszcze pół roku temu nie pielęgnowałam okolic oczu. Skupiałam się tylko i wyłącznie na twarzy, nie zwracając uwagi na delikatną otoczkę moich oczu. Tak, tak, niby nadal wyglądam jak 18-stka, ale trzeba zapobiegać starzeniu się skóry!
Nie zapominajmy o cienkiej warstwie wokół oczu, która przez nasze tarcie, zmywanie makijażu jest podatna na niszczenie się. Krem pod oczy wszedł w moją codzienną pielęgnację na dobre i wiem, że tego przede wszystkim potrzebowałam.
Konsystencja kremu jest lekka, a przy tym idealnie wchłania się w skórę. Nie pozostawia żadnej tłustej warstwy wokół oczu. Pachnie przecudownie, nie nachalnie, trochę kwiatowo, ale bardziej orzeźwiająco. Produkt idealny pod korektor, nie roluje się, ani nie ściera. Nawilżenie jest i to zdecydowanie czuję. Co prawda, nie jest to najlepszy "ever" krem pod oczy, a nawet sądzę, że wiele z Was marząc o zniknięciu zmarszczek, zasinień, zawiodłaby się na nim. Nie usunie on nam żadnych zabarwień pod oczami, ani nie sprawi, że istniejące już zmarszczki znikną. 
Krem pod oczy i na powieki OEPAROL, bardziej opóźni proces starzenia się naszej skóry. Lekko wygładzi okolice oczu i sprawi, że warstwa naskórka będzie odpowiednio nawilżona. Nie jest to spektakularny efekt, ale jest. Zawiera w sobie połączenie kwasu hialuronowego i oleju z wiesiołka, masło Shea, a nawet kofeinę. Szkoda tylko, że produkt nie zawiera samych naturalnych składników. Dla mnie, jako młodej osoby jest wystarczający i polecam go, aby przeciwdziałać starzeniu się skóry, a w szczególności jej wysuszeniu. Nie powinniśmy w żadnym wypadku dopuścić do przesuszenia okolic naszych oczu. Produkt nie podrażnił, ani nie uczulił. Krem pod oczy i na powieki kosztuje około 15zł i można spotkać go często w aptekach.
---------------
Zapraszam na FanPage Oeparol oraz stronę internetową Oeparol! <3
----------------
Bądź ze mną na FanPage Panna Michalina oraz Instagram-ie! <3

11 komentarzy:

  1. Jak na moją, wymagającą skórę pod oczami to robi zdecydowanie za mało :) Myślę, że byśmy się nie polubili i raczej określiłabym go produktem, który nie zadziałał wcale. Dla mało wymagających osób pewnie się nada, ale niestety ja do nich nie należę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Nie ma się co uprzedzać jak sie nie sprobowało :P Ja na przykład nie żaluję ze go kupiłam bo bardzo sie polubilismy, mam sucha i wymagajaca skore a ten krem na prawde daje sobie z nia rade, jest naturalny, nie szczypie (zdazalo mi sie to z innymi) i nie podrażnia.

      Usuń
    2. Trzeba spróbować na sobie, dla mnie jest wystarczający, gdyż oczekuję nawilżenia :) I tak jak napisane wyżej, nie podrażnia i nie uczula :)

      Usuń
  2. tani :) może keidyś wypróbuję, nie miałam nic z oeparolu poza pomadkami ;) które swoją drogą są cudowne ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że kiedyś go wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam jeszcze okazji testować kosmetyków tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam tego kremu, ale z Oeparol miałam kiedyś tonik i balsam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Właśnie go używam, jest w sumie tak jak napisałaś; nawilża ok, ale zasinień itd. nie usunie. Mnie co prawda jego zapach aż tak nie zachwyca, jak Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Calkiem dobry produkt, dobrze nawilża. Mnie przez moment po nałożeniu podraznial, po chwili to uczucie znikało.

    Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie : http://snowarskakarolina.blogspot.com/
    PS: Obserwuję i liczę na rewanż

    OdpowiedzUsuń