27 lipca 2017

ShinyBox Pool Party Lipiec 2017 | Shiny Mag | Niespodzianka dla Ambasadorek Shiny

Siema!
Ostatnio gdzieś słyszałam, że witanie się "Cześć kochani" jest oklepane, więc "Siema" wydaje mi się być lepszą opcją. Odpowiadajcie w komentarzu również SIEMA, wtedy Was sprawdzę, czy czytacie moje posty, chociażby początek postu. :D
Ponadto, chciałabym Was przeprosić za te komentarze na blogu, które są pisane niesamowicie drobną czcionką. Jak się okazało, będę musiała zmienić calutki szablon bloga, więc dopiero wtedy to się zmieni. Wybaczcie mi, proszę. 
Tak! Dzisiaj pokażę Wam co znalazło się w lipcowym ShinyBox-ie pod nazwą Pool Party! Ale...na koniec zobaczycie coś jeszcze, czyli niespodziankę dla Ambasadorek Shiny! Przeczytajcie, a zobaczycie, czy pudełeczko zrobiło na mnie dobre wrażenie. :)
Shiny Mag, tzw. Shiny Magazyn to nowość w tej edycji. Nie otrzymujemy już małej karteczki z rozpiską produktów, które znajdują się w pudełeczku, a otrzymujemy mini gazetę. W lipcowym magazynie można poczytać m. in. o 6 ćwiczeniach modelujących BRZUCH, UDA I POŚLADKI, o tym, czy komórki macierzyste to to samo co osocze bogatopłytkowe. Kolejny temat to opalenizna we włoskim stylu, a ponadto odnajdziemy w magazynie przepis na domową, mrożoną herbatę brzoskwiniową oraz wakacyjny niezbędnik plażowiczki. No i, prezentacja produktów, które znajdują się w pudełeczku! :)
Żel aloesowy 99% Kueshi 200 ml (45 zł za 200 ml) - zadaniem żelu z aloesu jest utrzymywanie stałego nawilżenia i zapobieganie przesuszaniu i podrażnianiu skóry, zapewniając jej gładkość i przywracając elastyczność. Żel bardzo dobrze sprawdza się przy opatrywaniu ran, siniaków oraz różnego typu uszkodzeń skóry. Jest niezwykle pomocny przy ukąszeniach owadów. Nawilża, leczy, dezynfekuje, regeneruje.

To jest produkt, z którego najbardziej się cieszę, zwłaszcza, że jest to lipcowe pudełeczko. Na Słońcu mam skłonności do poparzeń słonecznych, a ten żel sprawia, iż na drugi dzień skóra jest zregenerowana i nie ma żadnego zaczerwienienia. Nie oddam tego żelu nikomu!
Ponadto, świetnie sprawdza się po depilacji, czy to woskiem, czy nawet przy uszkodzeniach jednorazową maszynką. Taki żel to mistrzostwo. Polecam!
Szampon do włosów SYOSS Schwarzkopf Professional 500 ml (11,49 zł za 500 ml) - uzupełnia ubytki struktury włosa od środka oraz zamyka i chroni włókno włosa od zewnątrz dla długotrwałych efektów przy regularnym stosowaniu. Szampon odbudowujący SalonPlex powstał z myślą o włosach zniszczonych przez zabiegi chemiczne i uszkodzenia mechaniczne.

Przyznam się Wam, że mi produkty SYOSS nie służą, a tym bardziej szampony. Zawsze po nich występuje u mnie łupież i muszę powracać do innych marek. Nie posiadam ambitnie zniszczonych włosów, gdyż nawet ich nie suszę suszarką, a co mowa o prostowaniu, kręceniu, czy nawet farbowaniu. Mimo wszystko, stosuję takie produkty na moje włosy, ale z tym SYOSS-em to nie wiem, czy się zaprzyjaźnię.
Żelowy lakier Catrice (od 10,99 zł za sztukę) - gwarantuje zjawiskowy połysk, a zawaraty w nim kompleks ochronny sprawia, że formuła jest wytrzymała i zapobiega odpryskiwaniu nawet do 7 dni! Lakier wzbogacony jest o olej acai, który zapewnia paznokciom naturalną pielęgnację nadając im intensywny kolor o wysokim połysku.

Produkt w pudełeczku był wymienny razem z maskarą Efekt Sztucznych Rzęs Glam & Doll. Mi się trafił lakier i w zasadzie to cieszyłabym się i z lakieru i z tuszu do rzęs. Producent rzuca obietnicami na całego, więc na pewno sprawdzę działanie tego lakieru. Dużo osób narzeka, iż zwykły lakier do paznokci w pudełeczku to zły pomysł, z takiego względu, iż wiele osób przeniosło się na manicure hybrydowy. Ja, nadal jestem zwolenniczką tradycyjnego manicure.
Baza pod makijaż Smooth Your Face JOKO 15 ml (22,99 zł za 15 ml) - przedłuża trwałość makijażu nie wysuszając delikatnej skóry twarzy. Doskonale matuje, dzięki zawartym w składzie silikonowym polimerom. Wygładza i ożywia skórę, tuszuje drobne niedoskonałości skóry, ujednolica jej koloryt. 

Opinie na temat tego produktu są niezwykle podzielone. Niektóre osoby piszą, że jest świetna, że wygładza itp. Inne zaś, twierdzą, że ta baza zapycha, nie przedłuża trwałości i całkowicie nic nie robi. Spróbuję, zobaczymy i dam znać na Insta Story jak się sprawdziła ;)
Antybakteryjny żel do rąk CleanHands 30 ml (3,29 zł za 30 ml) - o działaniu odświeżającym, działa antybakteryjnie. Działa bez użycia wody. Składniki aktywne o właściwościach pielęgnacyjnych nawilżają i odżywiają oraz zapobiegają nadmiernemu wysuszaniu dłoni.

Miałam inną wersję tego żelu i od razu Wam przyznam, że on wysusza dłonie, jeżeli po nim nie zastosujecie kremu nawilżającego. Nie oszukujmy się. Plusem jest ala winogronowy zapach produktu i na pewno go zużyję. Na wakacje bardzo fajna sprawa. :)
Peeling + maska do stóp Efektima 2 x 7 ml (2,59 zł za sztukę) - peeling reguluje odnowę komórkową, złuszczając wierzchnie warstwy naskórka (zrogowacenia), a maska do stóp intensywnie zmiękcza i dogłębnie nawilża.

Takich masek nie jest nigdy za wiele. Na lipcowy miesiąc warto zadbać o swoje stopy, ponieważ bardzo często je odkrywamy w wiatrówkach i innych letnich butach. :)
Błyszczyk do ust Pampered Lips HAMSTER Magnetic Play Zone BU04 Vipera Cosmetics - utrzymuje się na wargach krócej niż szminka, ale świeży, zmysłowy wygląd ust rekompensuje brak odporności. Zapewnia świetlany połysk i umiarkowany odcień.
Poza tym, jest to seria Hamster, czyli system magnetyczny, który pozwala stworzyć własny zestaw kolorystyczny spośród szerokiej gamy róży w kremie, szminek i błyszczyków do ust.

W pudełeczku wymiennie można było otrzymać róż, błyszczyk oraz szminkę. U mnie padło na błyszczyk i jestem średnio z niego zadowolona. Uwielbiam mocne odcienie produktów do ust, a ten produkt nie zapowiada się na intensywny, ani wytrzymały.
Satynowy cień do powiek Golden caramel 005 Virtual (od 4,99 zł za sztukę) - miękkie i jedwabiste cienie pielęgnują delikatną skórę powiek, dzięki zawartości protein jedwabiu oraz mikki. Bardzo łatwo aplikują się, a dzięki swojej długotrwałej formule zostaną nienaruszone nawet podczas upalnych dni.

Pigmentacja tego produktu jest słaba. Kolor bardzo ładny, jasny brąz połączony ze złotem pięknie się prezentuje, ale żeby coś nim stworzyć będzie trzeba się nieźle namachać. :(
Dodatkiem do pudełeczka była próbka antyperspirującego odżywczego kremu do stóp dla mężczyzn. Jeżeli ktoś jest zainteresowany, to śmiało korzystajcie z rabatu. :)
Otrzymałam również dodatkowe pudełeczko przeznaczone tylko i wyłącznie dla Ambasadorek Shiny. Znajdowała się w nim micelarna odżywka oczyszczająca dla włosów zniszczonych marki Schwarzkopf Professional. Będę testować i dam Wam znać jak się u mnie sprawdziła! <3

Podsumowując, pudełeczko w tym miesiącu nie wywarło efektu WOW. Najbardziej jestem zadowolona z żelu aloesowego Kueshi i na tym się chyba kończy. 
A Wy? Jak oceniacie lipcowe pudełeczko Pool Party? <3
-------------
Bądź ze mną na FanPage oraz Instagram-ie @brylantina ! <3

43 komentarze:

  1. Świetna wakacyjna, zawartość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogli bardziej poszaleć na te deszczowe wakacje, aby poprawić humor ;D

      Usuń
  2. Masz rację - efektu WOW nie ma. Baza od Yoko może być fajna ale jakoś na odległość wyczuwam w niej silikonowy efekt

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, po urodzinowym box-ie mieli wielkie wyzwanie, aby dogodzić. Żel Kueshi to strzał w 10 :)

      Usuń
  3. Widziałam już ten box na innych blogach i jakoś mnie nie zachwycił :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również średnio, coś nie pykło w tym miesiącu ;( ...ale żel i tak jest sztosem! :)

      Usuń
  4. Fajne pudełeczko, najbardziej podoba mi się żel aloesowy
    Ja mam swoje pudełeczko beGossy :) Zapraszam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! :)
      Mi również podoba się żel aloesowy ;)
      Już biegnę do Ciebie ;*

      Usuń
  5. Siema :D choć wolę "Siemanko" :D
    Dla mnie ta edycja wyjątkowo nieudana:<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi ;* <3 Siemanko!
      Zgadzam sie z Tobą.

      Usuń
  6. Siema dobra kobieto! :D U mnie niestety średnio wypadło, ale żel aloesowy się przyda :) Tylko, że ja sierota na początku chciałam nim myć buzię :D Szampon używam zupełnie inny, tego też nie chcę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siema! Dziękuję, że czytasz ;* <3
      Hah, ale z tego co wiem, ten żel również można nakładać na buzię! <3
      Pozdrawiam ;*

      Usuń
    2. Nie ma za co, tak jakoś mój wzrok złapał ;D Ale czytam, przynajmniej się staram z szacunku dla piszących ;) Całe szczęście, że można i nawet mi dobrze zrobiło ;)) Również pozdrawiam :*

      Usuń
  7. Żel aloesowy to chyba najlepsza rzecz z tego pudełeczka

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo ciekawi mnie żel aloesowy Kueshi, uwielbiam tego typu kosmetyki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z czystym sercem polecam! Sprawdzi się w wielu kwestiach pielęgnacyjnych :)

      Usuń
  9. Ciekawa zawartość, typowo letnia i wakacyjna! Nigdy nie zamawiałam pudełek z boxami, bo zwyczajnie nie lubię jak ktos mi coś narzuca, a zwykle nie wszystkie produkty nam się sprawdzą :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, choć często te box-y totalnie kuszą, zwłaszcza że wartość pudełeczka przekracza kwotę, którą musimy za nie zapłacić ;)

      Usuń
  10. Nie mogę powiedzieć, że kompletnie nie znam tego pudełka, bo widuję go w blogosferze często w różnych edycjach.
    Jednak wydaje się naprawdę fajne.
    Przetestowałabym to lipcowe, bo zawartość naprawdę ok, choć bywały chyba lepsze.
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, bywały właśnie lepsze :)
      Pozdrawiam również kochana ;*

      Usuń
  11. Siema, jak sobie życzysz.:D Średnie to pudełko. Najlepszy w nim to ten żel aloesowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, że czytasz! ;*
      Zgadzam się z Tobą! Żel pierwsza klasa ;)

      Usuń
  12. U mnie szampony Syoss też zawsze powodowały łupież, już po pierwszym użyciu :(
    PS: z każdym dniem coraz bardziej chce mi się zamówić subskrypcję na Shinybox... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A już myślałam, że to ze mną jest coś nie tak ;)
      W tym roku ShinyBox szaleje, totalnie! <3

      Usuń
  13. Siema! :) Nie mam tego pudełka, ale nie żałuję. Nie oczarowała mnie ta zawartość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci, że czytasz!!! ;*
      Tak, w tym miesiącu pudełeczko wypadło słabo :(

      Usuń
  14. Moim zdaniem ciekawe to pudełko, oczywiście najbardziej zainteresował mnie produkt z aloesem i zawartość dodatkowa, ale nie jest aż tak źle, jak piszą niektórzy :P Bywało gorzej :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, w tym roku chyba nie było aż tak źle jak przy tym pudełeczku ;D

      Usuń
  15. Te pudełko takie sobie. Poprzednie było lepsze. Zaintrygowała mnie ta omicelarna odżywka oczyszczająca dla włosów zniszczonych marki Schwarzkopf dawana ambasadorkom. Szkoda,że nie ma jej dostępnych we wszystkich pudelkach. Zamówiłabym takie pudełko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, miniaturka tej odżywki była umieszczona w czerwcowym box-ie ;)

      Usuń
  16. Siema 😁 Bardzo ciekawy i przydatny post 😘

    OdpowiedzUsuń
  17. ja nie jestem fanką pudełek a to tez najlepszego wrażenia na mnie nie wywarło niestety :) w sensie jakoś go nie pożądam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Cię doskonale, to pudełko nie było trafione w 10 :)

      Usuń
  18. mam pudełeczko. Całkiem, całkiem ;) choć do nazwy niezbyt nawiązuje:p
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  19. Niestety nie przypadło mi do gustu :D

    OdpowiedzUsuń
  20. miałam kiedyś ochotę na te Boxy chyba się skusze, bo to fajna sprawa, chociaż wiadomo raz coś pasuje raz nie.

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie mam szczęścia do marki Syoss. Co kupię to leci do kosza :-/

    OdpowiedzUsuń
  22. SIEMA! Żel aloesowy Kueshi mnie kusi :) A kosmetyki Syoss średnio mi służą :(

    OdpowiedzUsuń