Balsam, balsam, balsam...NIE! To jedwab do ciała nawilżająco-wygładzający Oeparol ;D Pewnie większość z Was nie zna, więc musicie koniecznie przeczytać ten post. Kto się przyzna, że nie chce mu się często po prysznicu balsamować skóry, bądź o tym zapomina? Serio, czytaj dalej...
Opakowanie miękkie, nie rzucające się w oczy, klasyczne. Nie miałam problemu z wydobyciem produktu. Konsystencja niesamowicie lekka, gęstość od średniego do niskiego, mogłabym rzec, że nałożony w większej ilości, może spłynąć z dłoni. Jedwab do ciała bardzo szybko wchłania się w naszą skórę, a przede wszystkim nie pozostawia na ciele tłustego filmu. Lubię to!
Nie podrażnił, ani nie uczulił. Zapach? Ciężko jest mi go opisać. Sądzę, że nie wszyscy mogą przepadać za tą nutą zapachową. Nie jest jakiś mocny, a lekko wyczuwalny. Składu nie chcę Wam przedstawiać, gdyż moim zdaniem składniki w tymże produkcie powinny być całkowicie w innej kolejności, a parafina i silikony powinny wyjechać na sam koniec świata...znaczy się składu. Połączenie kwasu hialuronowego i oleju z wiesiołka robi wrażenie. Jedwab do ciała zdecydowanie nawilża moją skórę, sprawia, iż staje się miękka w dotyku. Czy sprawdzi się u osób potrzebujących maksymalnego nawilżenia? Raczej nie...
Polecam go dla osób, które lubią delikatne produkty do ciała i oczekują umiarkowanego nawilżenia. Warto go wypróbować i zacznijmy w końcu pielęgnować naszą skórę! Migusiem! No. :)
Można go kupić za około 15zł w aptekach! :)
-------------
Zapraszam stronę internetową Oeparol! <3
-------------
